ladywind
Użytkownik-
Postów
7 583 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez ladywind
-
Oczywiście nie mam nic do osób wierzących, tylko uważam, że tez powinni szanować osoby mające odmienne poglądy. Bo ja mam szacunek, tylko nie lubie jak ktoś odsuwa sie ode mnie, bo jestem niewierząca bądź robi mi jakieś zarzuty z tego powodu. Dobrym przykładem tolerancji jest/był Karol Wojtyła, który był bardzo wierzący ale nie miał nienawiści do ateistów i innych religii.
-
Dokładnie, i też byłam wytykana tyle że na studiach, jak sie przyznałam znajomym, a oni tacy wspaniali bo wierzący?? jak wierzący to powinni być tolerancyjni i dobrzy? W liceum troche było łatwiej to tam było kilka osób, które też nie wierzyły, a ksiądz poskarżył sie nauczycielom, że jak ja moge nie wierzyć. To pamiętam wykład naucielki od polskiego skierowany przy całej klasie i łzy w jej oczach poprostu absurd jakiś...
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
ladywind odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Laima, a zależy Ci na tym związku?? -
żeby nie było, że ja zawsze tylko komerchy słucham
-
-- 19 maja 2012, 22:05 -- http://www.youtube.com/watch?v=vhuN7tmhNwI
-
Stonka, u mnie jest jeszcze gorzej, jestem niewierząca, wiec ja nie mam nic do stracenia Pewnie jakbym była więrząca to widziałabym więcej nadziei i chęci by zyć z tym dziadostwem, ale właśnie tego nie mam.
-
Laima, ten gościu co zabija psy to jakiś psychopata, tacy to powinni zdechnąc. masakra poprostu
-
Właśnie dowiedziałam się od ojca, że pies sąsiadki nagle zachorował, kładł się, piszczał w nocy, ona poszła z nim do weta, ten powiedział, że trzeba by operowac. Ta wolała go uśpić, niż tracić kase na leczenie. Poza tym ta babka to osiedlowa bojcora, więc psa wzieła po to by móc chodzić na dwór i dowiadywać się plot o innych sąsiadach. Pełno jest ludzi co biorą zwierzeta by łazić po osiedlach i spotykac się z innymi bojcorzami. Jak byłam u mamy w pracy, to zaobserowałam, takich gości co tak robią, a jak pies podleciał pod sklep tam gdzie pracuje moja mama, to zaczął go gościu wyzywać od sku...nów , łajz itp. Inny ma psa chorego którego idąc do domu bierze pod pod pachę, przy czym uwaga...tak się brzydzi tego psa że zakłada rekawiczke taką jakich używa się na budowach, z kolei jego żona jak go bierze pod pache, to nie używa żadnych rękawiczek. Co człowiek to człowiek. Albo ja szanuje zwięrzeta a moja siostra poniewiera, kopie. Co tu daleko szukać. Poprostu są ludzie i ściany
-
Podejrzewam, że do tej pory nikt się tym nie przejmuje -- 19 maja 2012, 10:23 -- Laima, współczuję
-
ciemieluch, a gdzie kota ulokujesz? nie masz z tym problemu? -- 19 maja 2012, 09:37 -- Ja chcąc wybrać się do szpitala też miałabym problem z kotem, tez tak jak Twój jest mocno zżyty ze mną, z mamą nie chciałabym go pozostawić bo go nie lubi, drze się o siersc, że to że tamto a kot chyba też mam nerwice lękową, bo jak śpi to aż nim rzuca od czasu do czasu. Zwierzeta też nie roboty i w toksycznym domu to sie na nich też odbija. Jakbyś miała problem z kotem to nie wiem czy np. tacy ludzie z forum Mru mru, co sami mają koty, hodowle lub zwyczajni miłośnicy jak my, nie zaopiekowali by się Twoim kotem. Ja też takie coś rozważam, jakbym miała iść do szpitala, bo zemną tez kiepsko. podaje Ci linka do tego forum: http://www.mrumru.eu/ tam trzeba sie zarejestrować ps. jakiej rasy masz kota? :) pozdrawiam -- 19 maja 2012, 09:39 -- ciemieluch, apropo tego co Cie meczy, to musisz powiedzieć lekarzowi o wszystkich dla Ciebie nieistotnych obajawach, które są bardzo istotne abyś mogła dostać odpwiednie leki i wyjść z tego. Jak nie powiesz to dalej sie bedziesz meczyła a lekarza nie ma sie wstydzic czy to facet czy kobita. Oni są od tego by pomagać
-
Stowarzyszenie dla ludzi cierpiących na depresję
ladywind odpowiedział(a) na Łazarz temat w Depresja i CHAD
Ja mam tak samo, jestem wrażliwa od urodzenia, i egositka też ze mnie, bo przecież ciągle mysle o sobie jak mi źle, chore podejście do wielu spraw mam od dawna, co bym nie zrobiła to uważam, że mogłoby być lepiej, poza tym to ciągłe zamyślanie się, niemal zawsze jestem nieobecna:/ na swoje życiowe pasje nie mam już siły, a każdy dzień jest wenętrzną walką być albo nie być. Cudak mnie od dziecka krytykowano, rodzice się kłocili codziennie, siostra dokuczała, w szkole dokuczali, w domu stary dokuczał, wiec ja już mam wyprany mózg, może dożyje że wymyśla jakis lek wspaniały na taką przypadłość -
Stowarzyszenie dla ludzi cierpiących na depresję
ladywind odpowiedział(a) na Łazarz temat w Depresja i CHAD
też chciałabym dołączyć -
Nerwica wegetatywna (somatyczna). Kto ją ma?
ladywind odpowiedział(a) na Honey_lady temat w Nerwica lękowa
dominika92, dzięki, właśnie zauważyłam że wielu osobom terapia pomaga, a nie tylko same leki -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
ladywind odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
mojanati, zostań u rodziny, nie wracaj do tyrana, pamietaj że jak facet podniesie na żonę ręke, to sytuacja będzie się powtarzać -
Nerwica wegetatywna (somatyczna). Kto ją ma?
ladywind odpowiedział(a) na Honey_lady temat w Nerwica lękowa
dominika92, więc jakies pozytywy terapii są. A długo już uczeszczasz czy od niedawna? -
Nerwica wegetatywna (somatyczna). Kto ją ma?
ladywind odpowiedział(a) na Honey_lady temat w Nerwica lękowa
dominika92, a Ty też masz nerice natrectw?? ile razy w tygodniu chodzisz na terapie? to jest z nfz? -
Nerwica wegetatywna (somatyczna). Kto ją ma?
ladywind odpowiedział(a) na Honey_lady temat w Nerwica lękowa
*Monika*, tylko nie wiem czy w moim przypadku a mam nerwice lękową i nn obeszło by się całkiem bez leków pomimo terapii -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
ladywind odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
mojanati, uciekaj od niego jak najdalej, nawet jak nie masz gdzie to do domu samotnej matki. Nie marnuj sobie życia z takim draniem a dziecku zaburzeń psychicznych w przyszłosci -
Nerwica wegetatywna (somatyczna). Kto ją ma?
ladywind odpowiedział(a) na Honey_lady temat w Nerwica lękowa
*Monika*, a teraz bierzesz leki, czy tylko psychoterapia? -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
ladywind odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
tahela, Asiu mam tak samo, tylko u mnie to sięga do granic wytrzymałosci... -
Jak to przetrzymać nie zwariować i nie skończyć w piachu
ladywind odpowiedział(a) na ladywind temat w Depresja i CHAD
*Wiola*, przekonałaś mnie naprawde, jak te leki nie pomogą to ja tam się wybiorę, bo za długo już czekam na poprawę -
Jak to przetrzymać nie zwariować i nie skończyć w piachu
ladywind odpowiedział(a) na ladywind temat w Depresja i CHAD
*Wiola*, jak te nowe leki nie pomogą to biorę to pod uwagę, choć nie ukrywam, że szpitala się boję Candy14, dziękuję -
Jak to przetrzymać nie zwariować i nie skończyć w piachu
ladywind odpowiedział(a) na ladywind temat w Depresja i CHAD
Candy14, wiem że nie obedzie sie u mnie bez psychologa, ale musze troche stanąć na nogi, bo w tym stanie nawet sie nie skupie na takiej rozmowie z nim