jasaw
Użytkownik-
Postów
8 399 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez jasaw
-
amelia83, byłam szczęśliwa z tego powodu. Ja właściwie pojechałam na to spotkanie ze Znajomą, której mąż był alkoholikiem /zmarł zresztą/ i myslałam, że to Jej pomoże jakkolwiek, ale nie każdy potrafi korzystać z tego, co daje mu los-nie chce się uczyć od mądrych ludzi, nie ma zdolności do refleksji-ale przynajmniej ja skorzystałam-bo chciałam, ponieważ alkoholizm to uzależnienie podobne do innych i mechanizmy zachowań są bardzo podobne we wszystkich przypadkach.
-
Ramanujan, Jej wiedza to nie tylko teoria, ponieważ Jej Mąż-prof.Osiatyński/doradca Prezydenta/ jest alkoholikiem niepijącym, dlatego, jak sądzę, jest prawdziwa i przekonująca we wszystkim co mówi i pisze...
-
platek rozy, amelia83, byłam kilka razy na spotkaniach z p. Ewą Woydyłło-niezwykle interesująca osoba, o ogromnej wiedzy, właściwie encyklopedia chodząca, jesli chodzi o sprawy ludzkie-cudowna. Dawno temu czytałam także którąś z Jej książek....
-
tosia_j, drzemka moja trwa 15-20 min mirunia, ja jestem na rencie, muszę wychodzić tylko do lekarza, a pozostałe spawy załatwia Mąż, bo też chce być pomocny. Na szczęście domowe sprawy ogarniam bez problemu... Ja cały czas próbuję, nie rezygnuję, ale czasem nastepuje jakieś załamanie w wyniku wydarzenia, które spotęguje lęki. Wiem, że to minie, ale sprawa jest świeża, od wczoraj, jeszcze jej nie "przerobiłam" -- 03 lip 2014, 18:44 -- Ramanujan, bardzo Ci dziekuję, to miłe
-
Midori, rozumiem...ja myślałam o narzekaniu na złe samopoczucie, zdrowie, itd...
-
Ramanujan, jesteś w wieku moich Synów Walczę, bo chciałabym jeszczę cieszyć się Wnukami, zyciem...
-
Ramanujan, dziekuję Ci
-
Ramanujan, tak, ale w moim wieku nie łatwo zmienić cokolwiek, a juz nawyki myślowe, przekonania, ugruntowane przez pół wieku /!!!/, prawie niemożliwe, ale nie poddaje się
-
Muszę się zdrzemnąć...
-
detektywmonk, ja też planuję, ale jutro znowu coś wymyślę, by nie wyjść - rezygnacja, lęk -- 03 lip 2014, 17:19 -- amelia83, tak sobie, dzisiaj mam gorszy dzień, alemam nadzieję, że niebawem minie to, co złe...
-
Ramanujan, ja zawsze wychodzę z Mężem, prawie codziennie, no może czasem sama. Wczoraj wystraszyłam się, bo dziwnie źle się czułam i musieliśmy przerwać spacer Staram się jak mogę, ale jakoś słabo mi to wychodzi. Obawiam się, że będę tak żyła już zawsze... To jest mój największy problem...
-
Ramanujan, tak masz rację, ja mam teorię w jednym paluszku, ale praktyka ....leży -- 03 lip 2014, 17:09 -- amelia83, hejka Karinko...dajesz sobie radę to cieszy, ważne jest
-
mirunia, tosia_j, nie przypuszczałam, że na naszym forum są osoby w wieku około-moim Cieszę się bardzo platek rozy, Kochana, ale Ty dzielna jesteś -podziwiam Cię i zazdroszczę, ale tak zdrowo, normalnie... Ja za bardzo zamknęłam się w domu, musze cos z tym zrobić
-
Midori, jeśli inni chcą słuchac, to dlaczego nie pomarudzić sobie trochę? Może to komuś pomaga.... A niech słuchają ci, którzy chcą - to jasne.
-
mirunia, przyjmowałam leki hormonalne, ale źle na mnie wpływały, tak ogólnie, zresztą mam przeciwskazania związane z przebyta przeze mnie choroobą nowotworową. Ewidentnie te uderzenia maja związek z menopauzą i straszą mnie już od 97 r. -- 03 lip 2014, 14:36 -- Ja też lubie takie cisnienie, choc z natury jestem osoba badzo enegiczną i powstaje dysonans między niskim ciśnieniem-spowolnienie działania, a wrodzonym temperamentem
-
Ashleigh, kiedy czytam czytam Twoje posty, listy, to tak jakbym w częścii czytała o sobie. Też mam zawroty-choć już znacznie mniejsze,bo łykam nowy lek, też mam niedoczynność-łykam Euthyrox 75, też mam mnóstwo objawów związanych z zaburzeniami hormonalnymi-taki wiek , i czasem mam lepsze, czasem gorsze dni. Wiadomo, nie poddajemy się, ale bywa czasem gorzej, a nawet bardzo źle, co jednak można zrobić-chyba taki nasz los i już /list napiszę później, bo mam kłopot z komputerem/
-
mirunia, tak, chociaż łykam tabletki na nadcisnienie. Wiesz, u mnie to raczej hormonalne uderzenia gorąca itp.. Wieki mocno dojrzały-rozumiesz Wiem, że to się zdarza, ale jest bardzo nieprzyjemne, wystraszyłam się mocno. Na to leków nie ma, niestety... -- 03 lip 2014, 13:59 -- Mam konglomerat objawów nerwicowych i tych hormonalnych, czasem można oszaleć, bo nie wiesz, co jest czym...
-
Brakuje mi meczyków...
-
tosia_j, Ja przygotowałam mielone drobiowe-będą grillowane na patelni, ziemniaki oczywiście i sałatka z pomidorów z czerwoną cebulą. mało pracy, a smacznie i zdrowo
-
siostrawiatru, mój też ledwo dyszy, a na dodatek monitor wisi na jednym zawiasie-do wyrzucenia. Nie mogę tego zrobić, bo czekam na nowszy model...
-
Przygotowując obiad troszkę zapomniałam o lękach. Ale mnie dzisiaj wymęczyły, od rana. Odkryłam przyczynę - wczoraj wieczorem, na spacerze miałam dziwną akcję, juz myslałam że to wylew, czy coś. Od rana, pamiętając o wieczornym zdarzeniu, jestem nastroju lękowym-koszmar
-
Ashleigh, ja też mam dzisiaj słaby dzień. Już dawno nie małam takich lęków. Dobrze, że zdaję sobie sprawę, iż to one sa sprawcą tego wszystkiego... Ty chyba masz się nieźle -- 03 lip 2014, 13:25 -- ...na szczęście
-
tosia_j, tak, znam to. Lęk to powoduje...
-
wieslawpas, wybierasz się na parking? Co z tą pracą, zdecydowałeś się, czy też oni zdecydowali sie na Ciebie
-
tosia_j, dzielna Dziewczynka To normalne po wyjściu ze szpitala, po operacji. Przejdzie niebawem