Vett, to z pewnością jakieś zaburzenia. Rozumiem, że to wielki problem, który powinni rozwiązać Twoi Rodzice.
Starość nie jest fajna, a my, młodsi, powinniśmy jakoś ją wspierać, mimo wszystko.
Piszę po to, byś robiła wszystko, aby nie gromadzić w sobie złości, niechęci, bo to głównie Tobie szkodzi, a problemów nie rozwiąże.