Kiya, ja nie potrzebuję Breivika.
-- 04 sty 2012, 15:56 --
Wyjdź na miasto z siekierą, co się będziesz szczypał.
Wolałbym by tym Breivikiem był ktoś inny. Ktoś kto uznaje się za zastępowalnego.
Myślałem przez chwilę o którymś z ministrów, ale nie, oni są niezastąpieni. Pan Premier też odpada, wciąż nie powiedział jak żyć, więc nie może abdykować.
To, że wygospodarowałem 40 pln, i kupiłem sobie leki przeciwhistaminowe i maść, co pewnie przyniesie ulgę moim obolałym członkom, a skoro - jak mawiają - radość jest zaledwie remisją cierpienia, to fakt powyższy zdecydowanie raduje moje serduszko.
Kiya, to już wszystko wiem. Kiedyś miałem w formie prawie rozbudowenej, a obecnie marzę o tym, żeby moje łapki przestały mieć cały czas jakieś zaczerwienienie, uczulenie, swędzenie.
Może gdyby mi ktoś wytłumaczył, tak po chłopsku najlepiej, jak krowie, co to znaczy mieć marzenia, to może bym się zastanowił głębiej nad tym nieznanym mi zagadnieniem, i może by się okazało, że mam, bądź miałem.
Piotrek, sorry, masz prawo czuć się jak kupa, ale ja gdy się czuję chujowo, nie wrzucam penisów na forum.
A to było po tysiąckroć obrzydliwsze niż penis........