Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kiya

Użytkownik
  • Postów

    7 502
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kiya

  1. siedem_zapalek, pewnie, że lepsze niż nic - dużo lepsze :) Laima, ja z kolei zazdroszczę Wam, "napaleńcom", że Wam się chce :) Ale wiecie, co jest dobrego w tym całym poddaniu się swojej wadze? Był taki okres, kiedy patrząc na każdego znajomego z nadwagą uśmiechałam się do niego, ale w myślach powtarzałam "człowieku, weź się za siebie, tak dobrze wyglądałeś, a teraz zrobiłeś z siebie worek tłuszczu!". Rzecz w tym, że wcale nie chciałam tak myśleć! To było okropne! A teraz te myśli odeszły :)
  2. siedem_zapalek, może spróbuj ćwiczyć mniej intensywnie, ale dłużej? Kończysz wtedy, kiedy organizm dopiero zaczyna spalać tłuszcz...
  3. siedem_zapalek, a słyszałaś o diecie wodnej? Trzeba pić 7 (albo i więcej) litrów wody dziennie. Cała zabawa polega na tym, że jak dużo pijesz, to masz mniejszą ochotę (i miejsce ) na jedzenie. Poza tym mówisz, że dużo ćwiczysz, więc powiedziałabym, że 4l to w Twoim przypadku minimum. Laima, hmm, wcześniej chyba można było edytować, prawda?
  4. Laima, to niestety nie jest kwestia znalezienia tych rzeczy, one były, tylko że zabrała mi je choroba. Chociaż nie powiem, jest więcej zajęć, które sprawiają mi jakąś tam przyjemność - serial, dobra książka, forum, itp Myślałam, że mnie zganisz za to jedzenie przed snem
  5. Laima, dziękuję, ale nie skorzystam, jedzenie to jedyne, co mnie w życiu raduje, a i zmiana nawyków to dla mnie jak głodzenie. Lubię zjeść sobie mrożoną pizzę przed snem, to mi sprawia ogromną radochę
  6. Laima, ja! Ależ proszę, częstujcie się chipsami :)
  7. siedem_zapalek, przeszkadza mi moja waga, blisko 10 lat próbuję się odchudzać, ale zawsze kończy się tak samo - stwierdzam, że już wolę być gruba, ale jeść to, na co mam ochotę. Mam słabą przemianę materii i w moim przypadku normalna sylwetka oznaczałaby dożywotnie głodzenie się...
  8. siedem_zapalek, u mnie waga już nie jest w normie, ale żadne odchudzanie nie wchodzi w grę.
  9. samara22, ale wariatowi łatwiej zrozumieć wariata
  10. samara22, ja akurat doskonale rozumiem ludzi, którzy nie znoszą psychologii. Pod tym względem (i wieloma innymi) jestem mieszanką skrajności - nie lubię i lubię jednocześnie. Bo to trochę tak jak z ludźmi - jednych się lubi, innych nie może się znieść. A psycholog, nieważne, czy w realu, czy w książce, czy gdzie, zawsze doda trochę siebie do tego, co mówi. Poza tym osobiście uważam, że normalna osoba* nie jest do końca w stanie zrozumieć tego wszystkiego... Czyli przykładowo taka "miła pani z dobrego domu"... *"normalna" - bardzo upraszczając, bo uważam, że nie ma ludzi całkowicie zdrowych
  11. jasiekpr, ja mam właśnie dystymię. Przez wiele lat czekałam na wsparcie znajomych/rodziny, w końcu znalazłam to forum i nie mówiąc nikomu - zarejestrowałam się do psychiatry (z NFZ). Do tej pory wie tylko siostra i kilku znajomych. Przecież nie musisz mówić każdemu. Raczej rodzicom będziesz musiał, jeżeli zdecydujesz się na tabletki (co najmniej z przyczyn finansowych, chyba, że masz własne źródło dochodów), ale możesz też poprosić psychiatrę o skierowanie do psychologa... Wtedy obędzie się bez kosztów i będziesz mógł powiedzieć tylko tym, którym naprawdę chcesz... Z jednej strony nie chcę namawiać Cię do trzymania tego w tajemnicy, ale z drugiej wiem, że czasem tak jest lepiej. Jedna koleżanka, której powiedziałam, zaczęła traktować mnie trochę inaczej... Intencje miała dobre, ale wyszło na to, że już nie rozmawiamy (bo ona nie chce mi robić przykrości opowiadaniem jaka to jest szczęśliwa, a ja nie mam motywacji, żeby udawać, że chcę słuchać jaka jest szczęśliwa, skoro już wie...) Jeszcze jedno - nie wiem jak to wygląda prawnie z tymi wizytami i tabletkami poniżej 18 roku życia - czy nie trzeba zgody opiekuna, itp. Zawsze można się dowiedzieć w przychodni.
  12. Mojej dracenie opadły listki, nie wiem, czy to tylko tak na zimę, czy umiera... Obawiam się, że mam po prostu za ciemny pokój dla większości roślin doniczkowych...
  13. kornelia_lilia, jak na mnie nawet dobrze (bez myśli s!), prawdopodobnie dlatego, że samowolnie zmieniłam tabletki Mirabeleee, nie moge, bo jeszcze dostanę bana Podpowiem, że to ma coś wspólnego ze Starożytną Spartą...
  14. Mirabeleee, jest lepszy sposób, ale nie będę mówiła na głos na forum kornelia_lilia, csiii, taki szczegół...
  15. Kiya

    Myśli samobójcze

    Załóżmy własną firmę
  16. Kiya

    Myśli samobójcze

    carlosbueno, Cassandra, ja tak samo.
  17. Amon_Rah, całowanie to też zdrada... I co z tego, że infantylne? Młodzi ludzie też mają problemy. To znaczy, że mamy im nie pomagać, bo są niedojrzali?
  18. Kiya

    Samotność

    kobieta90, pamiętamy, nikt nie mówi, że masz go przyjąć z powrotem. Ale on ma prawo wiedzieć. A i Ty poczujesz się lepiej, zobaczysz...
  19. Kiya

    Samotność

    kobieta90, musi się teraz strasznie o Ciebie martwić...
  20. dune, rower, jesteśmy z Wami...
  21. Kiya

    Samotność

    kobieta90, odezwij się do niego, powiedz co się stało. Spanikował, ale potem próbował to naprawić... Jesteś mu winna wytłumaczenie... I lepiej się poczujesz, gdy przestaniesz trzymać ten sekret, uwierz mi...
×