-
Postów
7 502 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Kiya
-
kornelia_lilia, tak, jedno dobre. Czemu pytasz?
-
kornelia_lilia, a ja w pracy.
-
Myślę, że jednak Sabaidee ma rację... samara22, może tak po prostu trafiłaś, ale ogółem - różnica między szkołą prywatną a państwową w Polsce jest ogromna i każdy o tym wie, pracodawca też. Dlatego tym bardziej dziwię się Twoim rodzicom... Już zupełnie pomijając odebranie Tobie prawa głosu, bo to jest coś nie do pomyślenia. Z drugiej strony zasada jest prosta - "mieszkasz pod moim dachem, to działaj według moich zasad, jak coś się nie podoba - drzwi otwarte".
-
To nie przypuszczenie... Ja bujam się z poczuciem odrzucenia, więc nieustannie różne pomysły przychodzą mi do głowy i nieustannie muszę się upewniać. Tzn. nie do końca "nieustannie" - do czasu aż dojdę do wniosku, że należy zniknąć. Sabaidee, mam dokładnie tak samo ._. Poza tym zgadzam się z Tobą chyba we wszystkim, co napisałeś w tym temacie. Z kornelią zaś (poza masą innych rzeczy) w tym, że od czegoś trzeba zacząć rozmowę, a nie każdy potrafi rzucić czymś mądrym na początek, albo tak oryginalnym jak detektywmonk (ja na przykład nie potrafię, w ogóle w realu głównie milczę). detektywmonk, Twoje tematy są ekstra, o wiele ciekawsze od tych "normalnych" Powiem Ci tak - wielu ludzi prowadzi te "normalne" rozmowy dlatego, bo brak im pomysłów na coś ciekawszego. Co innego oczywiście, gdy faktycznie chcesz porozmawiać o czymś przeciętnym, ale nie potrafisz (tak jak ja nie potrafię o nie-przeciętnych). Co do tematów "dorosłych" - tak jak było już wcześniej napisane, większość dorosłych rozmawia o pracy, dzieciach, rachunkach do zapłacenia, urlopach... To w żaden sposób nie jest związane z ich dojrzałością, tylko z życiem, jakie prowadzą. Jeżeli masz coś do powiedzenia na temat książki, czy filmu - to jesteś w pewnym sensie już ponad nimi, bo oni najczęściej nie mają czasu, żeby zająć się sobą i rozwijać swoje zainteresowania... No chyba, że chodzi o Mega Hit w Polsacie, to jest raczej temat wspólny dla większości społeczeństwa (spośród tych, którzy posiadają odbiorniki telewizyjne i z nich korzystają ) Na koniec dodam, że byłabym zachwycona, gdyby ktoś zagadał mnie o ospę wietrzną Ach, a Z Archiwum X wymiata, ja to oglądałam po raz kolejny nawet niedawno
-
Myślę o pierogach z kapustą i grzybami posypane bułką tartą... Pieprzone zapachy z gastronomii
-
I w taki sposób łatwiej o wszelkiego rodzaju odkrycia naukowe. Dlatego przeciętny Amerykanin ogółem niewiele wie, ale w tej jednej konkretnej dziedzinie - wymiata. I chyba lepiej na tym wychodzą. Na przykład dam mojego tatę - naprawdę inteligentny człowiek posiadający obszerną wiedzę w wielu dziedzinach, "chodząca encyklopedia". Tylko co z tego, skoro skończył sprzedając papier toaletowy?
-
kornelia_lilia, cały czas ma - co chwile mi sugeruje, że na pewno jestem przemęczona. Wcześniej dopytywała moją zmienniczkę, czy aby na pewno nie ma ze mną problemów odnośnie grafiku i drążyła ten temat, jakby próbowała ją przekonać, że może jednak są. W ogóle jest na mnie od paru miesięcy okropnie cięta, a jak na złość, to jeszcze podpadłam ostatnio parę razy No i od kiedy zmieniłam tabletki to jestem wyjątkowo agresywna, co też nie pomaga. Niedawno, najwyraźniej w napływie dobroci serca, spytała mnie co się ze mną dzieje, bo starają się być wyrozumiali, ale muszę mówić, jeśli coś się dzieje. Trochę kusiło mnie, żeby powiedzieć prawdę, ale jakoś nie sądzę, żeby firma miała politykę wspierania osób z zaburzeniami...
-
Ja to mam kurde pecha. Jako, że wiedziałam, że dziś w dodatkowej pracy nie będzie za bardzo roboty, postanowiłam spróbować się zrelaksować. I co? Akurat na zakupy przyszła do mnie kierowniczka z mojej regularnej pracy. I już stres (z samego faktu zobaczenia jej - zawsze się cała trzęsę, jak widzę, że się zbliża).
-
Jeżeli masz na myśli to, że ludzie inteligentni z reguły MAJĄ większą wiedzę, interesują się otaczającym światem i mają wyrobione własne opinie i poglądy, to owszem. Dokładnie.
-
To ja jestem dowodem na to, że można być głupim i jednocześnie mieć wszelkiego rodzaju zaburzenia, bo nie znam flag. Inna sprawa, to że jak powiedział carlosbueno to są pytania z wiedzy, a nie inteligencji... Ale co ja tam wiem, przecież jestem głupia
-
Moje dni dzielą się tylko na "złe" i gorsze".
-
sorensen, a próbowałeś poznać kogoś po prostu przez forum? Jak dla mnie to całkiem logiczne. Bez udawania... carlosbueno, nie jesteś nieśmiały
-
Chciałabym nie żyć.
-
brun3r, a o której zacząłeś?
-
jak wyglada wizyta u psychologa, psychiatry, psychoterapeuty
Kiya odpowiedział(a) na temat w Psychoterapia
akmus, nie będą pytać Cię czemu się rejestrujesz, bo to prawie obowiązek Matthias, to zależy, czy to tylko zwykła wizyta u psychiatry, czy terapia. A nawet jeżeli zwykła, możesz "zmusić" lekarza do czegoś więcej niż recepta. Mój za pierwszym razem próbował ze mną porozmawiać, potem już nie, ale gdybym podjęła inicjatywę, wyglądałoby to inaczej... -
darkMary, jesteś przed maturą, znaczy, że najprawdopodobniej jesteś młodą osóbką. JESZCZE nie jesteś alkoholiczką. Nie dopuść do tego...
-
Thazek, a jakie, jakie?
-
darkMary, nie pij...
-
brun3r, nigdy nie pojmowałam idei cienkiego ciasta do pizzy... ciasto powinno być grube, a dodatków tyle, ile ciasta
-
brun3r, nie dodawaj drożdży podobno wyjdzie opłatek
-
jak wyglada wizyta u psychologa, psychiatry, psychoterapeuty
Kiya odpowiedział(a) na temat w Psychoterapia
Indywidualistka, tak, to jest już ten stan, w którym się leczy... Ogółem zasada jest prosta - "jeżeli czujesz, że ta osoba, którą jesteś teraz, to nie Ty"... Czyli tak jak powiedziała Laima - jeżeli czujesz się z tym źle... Nie ma co patrzeć na rodzinę i otoczenie, ja popełniłam ten błąd, myślałam, że skoro inni nie uważają, że coś jest ze mną nie tak, to znaczy, że to tylko zły humor... I tak całymi latami... Monika1974, co to jest "dyskietka NFZ"? Pierwsze słyszę... -
Alienated, a ten obrazek to jak mam interpretować, hm? dominika92, ja powoli też Dobranoc
-
jest tu kto jeszcze?
-
dominika92, to nie idź, sen jest dla słabych
-
wenedonga, egzekucja na przykład?