Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kiya

Użytkownik
  • Postów

    7 502
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kiya

  1. Ja miałam szczęście na takich nie trafiać. Ale też zawsze prowadzę szczegółową selekcję Owy pan musi np. albo mieć długie włosy, albo być informatykiem (lub pokrewne) -- 25 lut 2012, 23:34 -- Ooostrooo
  2. Kiya

    Fobia społeczna!

    carlosbueno, mnie niemal paraliżuje jak słyszę o krwi! Chociaż nie zawsze i nie sposób przewidzieć kiedy.
  3. Aria, to widać jestem bardziej cierpliwa, bo spotkałam się z nim 3 razy (a miejsca spotkań zawsze miały prawdziwe dachy ). Chłopak się chyba we mnie naprawdę zakochał, bo wpatrywał się we mnie maślanymi oczkami i odprowadził mnie prawie pod sam dom w środku nocy w obcym mieście (a przed nim dotarło tam tylko kilku najbardziej wytrwałych po miesiącach znajomości). No ale cóż. Nie zaiskrzyło nawet w koleżeński sposób. Tak jak napisała slow motion - czułam jakby był z innej planety.
  4. shinobi, chłopca to ja mam na usługach czasem nawet kilka razy w tygodniu. Od niego też dobrze odpocząć! slow motion, a zwykle poznajesz? Bo ja to zupełnie nie mam pamięci do twarzy, ktoś może podejść do mnie po pięciu minutach a ja go potraktuje tak, jakbym pierwszy raz na oczy widziała. Toteż pewnie bym nawet nie zauważyła, gdyby ktoś posługiwał się "lewym" zdjęciem...
  5. Kiya

    Samotność

    arhol, jest naprawdę wiele osób, które lubią święty spokój. To nie działa tak, że uniemożliwi Ci związanie się z kimś, a po prostu zawęża pole poszukiwań - co jest dobre, selekcja jest dobra Dziwaczne zainteresowania też bywają zaletą
  6. Vett, ale wtedy chata nie byłaby już wolna slow motion, tylko że na pierwszym spotkaniu to się człowiek stresuje, a niektórzy w stresie nawijają o tym, co im ślina przyniesie na język... Ja raz poznałam chłopaka, który ciągla gadał o rowerach, ciągle, ciągle, ciągle, ciągle... Z jednej strony było to już męczące... Z drugiej - gdybym tylko JA miała coś do powiedzenia, może zmienilibyśmy temat... Ale nie miałam...
  7. Kiya

    Fobia społeczna!

    Bellatrix, nie pamiętam tego aż tak dokładnie, to było z 10 lat temu... Wiem tylko, że kilka razy prawie zemdlałam. Nie widziałam już zupełnie nic, na ślepo udało mi się wydostać na świeże powietrze i powoli odzyskiwałam wzrok i świadomość. Innym razem miałam tak na procesji Bożego Ciała, w połowie drogi padłam i siostra zaprowadziła mnie do domu znajomych, do którego akurat miała klucze. Wysnułam teorię, że jestem wcieleniem antychrysta, lub po prostu opętał mnie szatan
  8. kornelia_lilia, ale mowa była o tym jak puste i smutne jest nasze życie. A moja praca w żaden sposób nie sprawia, że jest mniej smutne lub mniej puste - wręcz przeciwnie. W znacznej części to właśnie ona doprowadziła mnie do tych stanów... I też nie mam zainteresowań, pasji, zajęć... A miałam... Nie jestem jedną z tych osób, które ich nie potrzebuję... Bo są i tacy, spotykam ich codziennie na peronie
  9. Vett, która cierpliwie dotrzymuje mi towarzystwa...
  10. Kiya

    Fobia społeczna!

    Huh, też mi się zawsze robiło w kościele słabo. Myślałam, że przy takiej ilości ludzi zgromadzonej w jednym miejscu to nic dziwnego - słaby dostęp tlenu, itp. Dopiero teraz skojarzyłam, że to mogło być wszystko ze sobą powiązane...
  11. Kiya

    Na co masz ochotę?

    Chciałabym przespać 3 dni. Następne 3 dni przeleżeć w łóżku. Potem przez 3 dni nie wychodzić z pokoju dalej, niż do kuchni. Kolejne 3 dni również w pokoju, ale już nie sama. Dalej 3 dni odpoczynku od ludzi. I 3 dni spędzone ze znajomymi. Znowu 3 dni odpoczynku od ludzi. I dopiero wtedy mogę myśleć "co dalej".
  12. wujekEgonDaCiKlapsa, mamy tak wiele wspólnego!
  13. wujekEgonDaCiKlapsa, na filmie to i ja widziałam...
  14. *Wiola*, ależ my o astronomii! Ja nie wiem gdzie Ty tu widzisz jakieś objawy zboczenia wujekEgonDaCiKlapsa, a może umiesz zrobić... lunetę? Vett, to słabo
  15. wujekEgonDaCiKlapsa, zrób mi, tzn. kup mi też
  16. Przecudnie dziś wygląda Mars... Jakby ktoś był zainteresowany - to ta duża pomarańczowa plama na południowym-wschodzie...
  17. Vett, ale jeżeli to faktycznie schodzi po pierwszym myciu, to akurat, żeby sobie poćwiczyć
  18. Vett, w przypadku samych końcówek, to raczej powinnaś dać sobie radę sama... Ale w razie czego, to wiesz gdzie szukać znajomych mieszkających w okolicy
  19. emme_4, a ja mam skrupuły... Tylko siły nie mam... I szeroko rozumianych "warunków" Vett, pewnie, że tak. No i to jest coś, na co możesz odpowiedzieć tatusiowi, że jutro nie będzie po tym ani śladu, a gdyby jednak miał coś przeciwko - można nawet w tajemnicy
  20. jasaw, oj nie, nie, brońcie bogowie nie podejrzewałam Cię o nic z tych rzeczy! Dla mnie ironia to po prostu rodzaj dowcipu, a dowcip jest czymś jak najbardziej pozytywnym
  21. jasaw, bo tak ogółem to mało... ledwo dwie rzeczy... Ale już my wiemy, że nawet takie dwie rzeczy mogą być sukcesem, prawda?
×