-
Postów
14 806 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Lord Cappuccino
-
Temat pozbawiony sensu, bo Parogen i Seroxat zawierają tę samą substancję akywną - paroksetynę, więc technicznie oba są tym samym. To generyki. Poza tym od samych leków się nie tyje, sprzyjają natomiast one tyciu w ten sposób, iż niektóre z nich zwiększają łaknienie. A to już nasza decyzja czy sięgniemy po pączki z budyniem, które nas utuczą, czy nie. -- 26 lis 2011, 09:10 -- Przez miniony rok przytyłem w sumie 20kg - ale z umiarkowanej niedowagi jako stan pierwotny, także nie jest źle. A brałem przez ten rok pół apteki. Tylko nie zwalam tego na leki i przyznaję: złe odżywianie, brak umiaru w jedzeniu i siedzący tryb życia.
-
Poprawcie mnie, jeśli się mylę ale czy upraszczając w znacznym stopniu podstawową i umowną przyczyną schizofrenii jak i pokrewnych zaburzeń psychotycznych nie jest zbyt wysoki poziom dopaminy w mózgu? W schizofrenii stosuje się neuroleptyki w dawkach powyżej 400mg i antagonistów dopaminy, aby zablokować dopaminę i obniżyć jej patologicznie podwyższony poziom. Natomiast neuroleptyki w wysokich dawkach i antagoniści dopaminy obniżają próg drgawkowy i mogą wywołać Parkinsonizm, dyskinezje, drgawki, gdyż z kolei przyczyną choroby Parkinsona jest zbyt niski poziom dopaminy w mózgu - i tu stosuje się agonistów dopaminy oraz levodopę. Neuroleptyki takie jak sulpiryd czy amisulpryd w dawkach poniżej 400mg (umownie do max. 200mg włącznie) paradoksalnie działają odwrotnie i podnoszą poziom dopaminy, dlatego stosuje się je w tej formie pomocniczo przy depresji, dystymii i fobii społecznej (w pewnych badaniach wykazano u socjofobików obniżony poziom dopaminy). Dlatego nie możesz mieć schizofrenii Zbychu skoro jej przyczyną jest zbyt wysoki poziom dopaminy, a Tobie poprawę przynoszą agoniści dopaminy, neuroleptyki w dawkach do 200mg i inhibitory wychwytu zwrotnego dopaminy (metylofenidat) - bo one zwiększają dodatkowo poziom dopaminy, a przy schizofrenii pożądanym działaniem jest obniżanie tegoż poziomu. Solian w schizofrenii stosuje się w dawkach od 400mg do 1200mg o ile się nie mylę, a w dystymii, depresji max. 200mg. Podobnie sulpiryd. A jeśli nawet masz schizofrenię to wyłącznie schiz. "prosta" wchodzi w grę. Chyba, że masz urojenia i omamy - jeśli tak to wyprowadź mnie z błędu.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
Gdyż jestem aktualnie w środku lokomocji, w którym nie mam dostępu do sypanki /rozpuszczanki, a tym bardziej do wrzątku. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
Nie do mnie co prawda skierowane pytanie, ale mój poranek stanowi przedłużenie nocy i jest wyśmienity. Tylko brak kawy nieco doskwiera. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
Starożytna Sparta? Czy ma to jakikolwiek związek z tzw. miłością Grecką, bardzo bliskimi relacjami na linii filozof-uczeń czy Wyspą Lesbos? Choć to ostatnie to pewnie moje pobożne życzenie. Powitać. -
ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na Martka temat w Leki przeciwdepresyjne
Oj tam, już się tak nie lękaj tego benzo, bo mity krążą na ten temat. Uzależnia po pewnym czasie, to fakt. Po prostu trzeba zachować umiar z wielkością dawki i częstotliwością, ale nie trzeba przed tym trząść gaciami. -
ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na Martka temat w Leki przeciwdepresyjne
Skonsultuj to z lekarzem. Na początku kuracji antydepresantem bierz razem z nim, żeby zniwelować ewentualne skutki uboczne albo doraźnie w stanach niepokoju, napięcia, lęku. -
ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na Martka temat w Leki przeciwdepresyjne
Zacznij od 1/2 tabletki Elicei 10mg czyli 5mg jednorazowo rano (niezależnie od posiłku). Do tego dorzuć jak przykazał lekarz Zomiren 0,5 albo 0.25, żeby zniwelować skutki uboczne i będzie ok. Później w razie czego można zwiększyć escitalopram do maksymalnie 20mg, podnosząc dawkę co 5mg, ale to już zgodnie z wytycznymi lekarza i jeśli zajdzie taka potrzeba. -
ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na Martka temat w Leki przeciwdepresyjne
Jak w ogóle można przerwać kurację po połowie jednorazowej dawki jak ten lek zapewne jeszcze nie zdążył się wchłonąć i wywrzeć jakiegokolwiek wpływu na organizm? W tym wypadku trudno mi się nie zgodzić z malwiną. Łykaj i nie marudź. Brałem swojego czasu escitalopram 30mg / dobę, szamałem benzo jak tic-taci i nie umarłem od tego. -
Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na lula temat w Forum NERWICA.com
Z dobrego źródła wiem, że wróciła - na krótki okres latem br. - po czym przeminęła z wiatrem. -
Skrajności i niestabilnosc - co mi jest?
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na Melankoliann temat w Zaburzenia osobowości
Melankoliann, drobna uwaga organizacyjna: nie dubluj identycznych tematów w różnych działach na forum. Twój temat z działu Depresja przeniosłem do kosza, ten w Zaburzeniach osobowości zostawiam. -
O, tajny agent Angelo. Powitać.
-
Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na lula temat w Forum NERWICA.com
Jak to możliwe? Jak w ogóle do tego doszło? -
Nie no, panowie, ta rozmowa idzie w złym kierunku. Jak tak dalej pójdzie to za chwilę pojawi się tu z pretensjami alfons w roli rzecznika prasowego pań lekkich obyczajów. A jaka jest tendencja w doborze imion dla dzieci, już ktoś wyjaśniał kiedyś na forum. Faktycznie jak syna czy córkę rodzice obdarzą w prezencie przy narodzinach infantylnym imieniem to ciężko powstrzymać wkurwa.
-
Zmęczonyyy, Z całym szacunkiem, bo może Dżesiki i Natasze, które znałeś to były porządne kobiety, ale mi się akurat te dwa imiona kojarzą z pseudonimami striptizerek, tancerek egzotycznych albo kurtyzan.
-
Powiadasz, że lubisz być zdominowany przez silne osobowościowo, temperamentne, niezależne kobiety dzierżące pałeczkę potęgi, huh? Na to pani psycholożka też pewnie znajdzie dla Ciebie jakąś etykietkę i się Tobą zaopiekuje. Trzeba będzie przedzwonić do pana Freuda zza grobu z konsultacją w tej sprawie. Mam zdaje się w kapowniku jakiś kierunkowy do św. Piotra.
-
Neu(e)rotyk Ty się weź za fraternizowanie z innymi użytkowniczkami, a nie deprawowanie funkcjonariusza publicznego.
-
Karolina, Joanna, Urszula, Arleta, Magdalena, Katarzyna, Marta, Anna, Renata, Kamila, Izabela, Paulina - nasza forumowa psycholożka musi się kryć wśród tych imion, możecie podawać swoje typy, a ja mogę przyjmować zakłady. Ale nie wspominajcie o tym "pani z ZUS'u"*, bo mnie zamkną. A skąd te imiona? Proste jak budowa cepa. Sprawdziłem wszystkie psycholożki czy osoby związane zawodowo z psychologią płci żeńskiej jakie zatrudnia ABC. *A kim jest Pani z ZUS'u musicie się dowiedzieć uważnie przeglądając forum, albo nasłuchując plotek od userów.
-
Żeby trochę zakryć Offtop linkuję do publikacji wybitnego fachowca prof. dr hab. med. Andrzeja Gregosiewicza nt. Homeopatii: http://www.psychomanipulacja.pl/art/homeopatia-kpiny-z-medycyny.htm http://www.psychomanipulacja.pl/akt/225.htm http://www.psychomanipulacja.pl/art/czas-oszustow.htm Oraz artykuł z GW: http://wyborcza.pl/1,75476,6448687,Homeopatia__czyli_uzdrawianie_woda____z_mozgu.html Najlepszym podsumowaniem tematu jest peunta z powyższego artykułu: "Jeśli wszyscy zgodnie twierdzą, że lek składa się tylko z cukru i wody o pewnych niezwykłych, magicznych - bo i niepotwierdzonych przez naukę - własnościach, to przekonanie o jego skuteczności może płynąć tylko z wiary, a nie siły racjonalnych argumentów. Walka z wiarą w leczniczą moc homeopatii przypomina tłumaczenie, że krasnoludki nie wychodzą nocami paskudzić do mleka albo że słonie nie latają. Jedyną realną i mierzalną rzeczą w tej historii są pieniądze, które zarabiają na homeopatii koncerny farmaceutyczne."
-
Nie mam bladego pojęcia co Ci dolega. Cokolwiek to by nie było życzę (szczerze) powodzenia w kuracji i abyś wyzdrowiała, odnalazła szczęście w życiu. Ja się w najbliższym czasie nie wybieram do lekarza. Nie potrzebuje 584104532 diagnozy.
-
Bo te tzw. szkurwysyny mają kolokwialnie mówiąc wyj.ebane na to. Żyją sobie w zupełnej beztrosce, nie przejmują się stanem swojego zdrowia i to paradoksalnie wpływa zbawiennie na ich zdrowie, radość i satysfakcję płynącą z życia. A jak kopną w kalendarz przedwcześnie? No trudno, zdarza się, na imprezach zawsze ktoś umiera, zawsze się łapie zgona. O na opasły brzuch jest rada: po pierwsze zwiększ masę i zacznij koksować! Natomiast osoby prześwietlające przez godzinę każdy produkt z półki w supermarkecie pod kątem zawartości procentowej tłuszczu, węglowodanów, białka, witamin, mikroelementów, barwników, konserwantów, aromatów, przeciwutleniaczy, utwardzaczy, zagęszczaczy, wszelkiej maści dodatków z serii E-XXX, desperacko dbające o linię, desperacko liczące kalorie, desperacko czające się przed napływającymi zewsząd mikrobami, bakteriami, wirusami, grzybami, pasożytami, pierwotniakami, prionami, zanieczyszczeniami i truciznami płynącymi z wody, gleby i powietrza, promieniowaniem, odpadami radioaktywnymi, toksycznymi chemikaliami, trującymi związkami chemicznymi, smogiem elektromagnetycznym emitowanym przez urządzenia elektroniczne, łykające jak doktór/uzdrowiciel przykazał wszelkie witaminki, mikroelementy, suplementy, homeopaty, preparaty ziołowe, rygorystycznie przestrzegające diety, uprawiające wymyślne ćwiczenia fizyczne - nigdy nie będą zdrowe, bo utrwaliły się w roli pacjenta, wpadły w więzienie, w pułapkę "obsesji" będącej wariacją na temat stanu swojego zdrowia. Gdzie w takim życiu jest miejsce na szczęście? Ja bym chyba zwariował od tej samokontroli. A teraz idę zjeść cheeseburgera zapewne z mięsem z kota dachowca, toną bakterii, konserwantów i niech mi idzie na (nie)zdrowie. Ja ostatecznie nie wiem na co jestem chory, a miałem już multum diagnoz. I prawdę mówiąc chwilami przestaje mnie to interesowac. Co za róznica czy taka 'F'ka w papierkach czy inna? I tak ani konwencjonalna psychiatria, ani szarlataneria nie połata mi podziurawionej niczym ser szwajcarski sieci obwodowej neuronów w mózgu. OT nam się zrobił, z mojej winy pośrednio. Później się to poprzenosi do jakiegoś wątku o dietetyce.
-
Potrafisz wymienić konkretne nazwy pierwiastków, związków, substancji chemicznych, które pogorszyły Twój stan? Może to był aspartam? Albo amalgamat? A może tlenek węgla? Tlenek siarki? Siarkowodór? Tlenki azotu? Glutaminian sodu? Benzoesan sodu? Może któryś z E-XXX? Metanol? Syntetyczna Witamina C? Azotyn sodu? Azotyn potasu? Kwas sorbinowy? Chlorek sodu? Dioksyny? Amarant? Związki polioksyetylosorbitolu? Siarczany? Azotany? Sacharyna? Karagen? A może wszystkie naraz się na Ciebie uwzięły (no tak, zapomniałem o dyspucie nt. MCS...). Co to znaczy, że w ogóle nie "trawisz" chemii? Masz z nią styczność każdego dnia. Zwykła woda, którą pijesz to też chemia - H2O, cząsteczka, dwa atomy wodoru, jeden atom tlenu. Powietrze, którym oddychasz to też chemia, bo składa się z azotu, tlenu, argonu, pary wodnej, dwutlenku węgla, neonu, helu, metanu, kryptonu, wodoru, ksenonu i z paru innych dupereli. W Twoim organizmie (również w mózgu) działają miliony różnych organicznych związków chemicznych, dzięki którym żyjesz i funkcjonujesz. W roślinach i ziołach jest zawartych mnóstwo związków chemicznych, np. w dziurawcu zwyczajnym występują dwa związki chemiczne, z których jeden jest naturalnym inhibitorem monoaminooksydazy czyli działa w sposób zbliżony do leków z grupy I-MAO, a drugi jest inhibitorem wychwytu zwrotnego serotoniny czyli działa podobnie do tlpd i ssri. Człowiek boi się tego czego nie rozumie albo nie zna. Wybacz, ale moim zdaniem ludzie którzy nie rozumieją chemii najzwyczajniej boją się jej. Może Ty masz po prostu zwykłą alergię na niektóre syntetyki zawarte w kosmetykach, środkach czystości, farbach, lakierach itd.? Robiłaś próby alergiczne? Testy skórne? Tak jak powiedział mój przedmówca są ludzie którzy w ogóle o siebie nie dbają. Zajadają się fast-foodami, hamburgerami, frytkami, chipsami, kebabami, colą, nie zważają na żadne E-XXX w żywności, stołują się w McDonaldach, KFC i tych podobnych, nie uprawiają żadnego sportu, zero ruchu, zero aktywności fizycznej, wlewają w siebie hektolitry alkoholu, ćpają, nie chodzą do żadnych lekarzy, psychoanalityków, nie biorą żadnych ziół i suplementów - i szkurwysyny są zdrowi jak byk. Jak to wyjaśnisz? Przybyli z Kryptonu? Są ze stali? Potomkowie Herkulesa?
-
Nieprawdaż? Śmietanka polskich chorych i zaburzonych psychicznie.
-
Po części zgadzam się z intelem. Ja mam gdzieś te całe diety, dietetykę, zdrowe odżywianie i ten cały humbuk. Jem co chcę i na co aktualnie mam ochotę w ilościach jakich chcę. Nieważne ile w tym chemii, barwników, konserwantów, sztucznych aromatów, utwardzaczy, zagęszczaczy, kancerogennych, radioaktywnych dodatków "E" i innego ciulstwa. Dobra, dobra, jestem nierozsądny, lekkomyślny, nie dbam o swoje zdrowie i sratata. Ale nie narzekam jak na razie na swoją kondycję, a poza tym w końcu na coś trzeba umrzeć. Dawniej ludzie zdrowo się odżywiali, środowisko nie było tak skażone, owoce i warzywa były ekologiczne, trzoda chlewna i drób nie była napychana chemią i hormonami, rybki pływały sobie w rzeczkach nieskażonych odpadami przemysłowymi ze ścieków, a i tak chłopa trafiła byle grypa w wieku 30 lat i odszedł na tamten świat. A teraz "świństwo" otacza nas z każdej strony, a średnia wieku wydłużyła nam się do blisko 80 lat.
-
Też o tym czytałem. Podawano im to, no... SSRE. Za wiki: "leki przeciwdepresyjne, które w odróżnieniu od SSRI i TLPD powodują nasilenie zwrotnego wchłaniania serotoniny przez neurony" - czyli siłą rzeczy zmniejszają jej poziom w mózgu. Do mnie też nie przemawia ta teoria z serotoniną.