Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lord Cappuccino

Legenda Forum
  • Postów

    14 806
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Lord Cappuccino

  1. Bellatrix, Tylko pamiętaj: Spamerów się przenosi, a tematy banuje.
  2. Widać, że Thazka życie zmarnowało... albo kobieta. Albo jedno i drugie - życie poprzez kobietę. Taki jakiś mizerny się zrobił, chuderlawy, fju, fju.
  3. Np. moklobemid (Moklar) nie został dopuszczony do obrotu przez USFDA na terenie Stanów Zjednoczonych ze względu na nieudowodnioną skuteczność w badaniach klinicznych i znikome właściwości lecznicze. W ogóle to nie jest pełnoprawny I-MAO. To taki lek popierdółka, bardziej działa na zasadzie efektu placebo.
  4. W dużej mierze zależy od tego co mądrzejsi od nas ludzie, naukowcy, lekarze i psycholodzy, odkryją gmerając w mózgu.
  5. Niech pomyślę... kto mógł oddać pierwszy głos na "tak" dla wenli.
  6. Parafrazując: chcę widzieć w sobie grzech to go sobie znajdę. To się nazywa skrupulatyzm.
  7. W tym wypadku nie jest istotne zdanie jakiegoś ortodoksyjnego kleryka, który urwał się z epoki kamienia łupanego, tylko zdanie Stolicy Apostolskiej. A sam Benedykt XVI wyjaśnił, że poprzez "niezdolność psychiczną" rozumie się nie "trudność psychiczną", tylko "całkowitą niezdolność": "Prawdziwa niezdolność psychiczna wymaga, aby w chwili zawierania małżeństwa istniała szczególna anomalia psychiczna, poważnie zaburzająca używanie rozumu bądź zdolność poznania teoretycznego i oceniającego w odniesieniu do poważnych decyzji,(...) [np. co do] wolnego wyboru stanu życia czy też powodująca u jednej ze stron nie tylko poważną trudność, lecz wręcz niezdolność stawienia czoła zadaniom należącym do istotnych obowiązków małżeńskich. (Przemówienie Benedykta XVI do pracowników Trybunału Roty Rzymskiej, 30.01.2009 r.)" Czyli trzeba być upośledzonym umysłowo (w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim) albo być w naprawdę głębokim epizodzie psychotycznym. Poza tym schizofrenię można zaleczyć farmakologicznie i umożliwić choremu w miarę normalne funkcjonowanie.
  8. Dobra, uporządkowałem ten burdel w Indeksie Leków i dodałem ankiety do najpopularniejszych tematów. Znajcie łaskę pana.
  9. No można by, ale kto to k... będzie robił.
  10. Dla tych, którzy jeszcze nie dodali, a nie wiedzą, zdjęcia dodajemy tutaj: konkurs-miss-i-mister-forum-2012-t34724-280.html
  11. Zdjęcia dodaj do tematu "NABÓR", ja przeniosę post do właściwego tematu.
  12. Mnie interesują różne dziwaczne, kuriozalne i niekiedy osobliwe rzeczy, ale filmów ze zwierzęcą pornografią nie zdarzyło mi się oglądać (no chyba, że liczyć filmy dokumentalne na Animal Planet czy National Geographic). No dobra, raz na YouTube oglądaliśmy orgazm żółwia, ale to odosobniony przypadek. Jeśli ktoś ogląda "dziesiątki-setki" filmów z pornografia zwierzęca, a nazajutrz robi dokładnie to samo, to imho jest coś nie halo.
  13. Sulpiryd+Amitryptylina i nie ma CH** we wsi. Oby to nie hipomania albo chwilowy entuzjazm, ale jest bosssko. Yessssssss.
  14. Solian w dawkach "antydepresyjnych" okazał się skuteczniejszy od sertraliny i imipraminy, oraz tak samo skuteczny jak amitryptylina i amineptyna w leczeniu dystymii i "podwójnej depresji". http://biopsychiatry.com/amivsert.htm http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9165379 http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10512080 http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9892856 Poza tym uściślijmy jedną rzecz. Solian w dawkach 50-200mg/dobę blokuje presynaptyczne receptory D2 i D3, co skutkuje uwalnianiem dopaminy i odhamowaniem. Z tego powodu w małych dawkach jest stosowany w leczeniu klinicznej depresji i dystymii. Np. we Włoszech amisulpryd w dawce 50 mg, pod nazwą handlową "Deniban", jest zarejestrowany do leczenia dystymii. Z kolei w dawkach 400-1200mg/dobę działa jako antagonista D2 i D3, blokuje dopaminergiczną neurotransmisję i wykazuje działanie przeciwpsychotyczne. W takich dawkach tak jak napisał kuzyn sprawdza się w zwalczaniu objawów pozytywnych typu omamy czy urojenia w przebiegu schizofrenii.
  15. Myślisz, że ja nie mam żadnych wątpliwości i nie zastanawiam się czy powinienem mieć w przyszłości potomstwo? Jest wysoce prawdopodobne, że zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, z którym się zmagam, bywa dziedziczone genetycznie poprzez czynniki neurobiologiczne biorące udział w jego patogenezie. A też nie chciałbym, żeby moje dziecko funkcjonowało jak, mam nadzieję: onegdaj, jego tatuś. -- 11 mar 2012, 01:07 -- ala1983, Dobrej nocy.
  16. A ja myślę, że te obawy są mocno "na wyrost". Wielu ludzi tzw. "zdrowych na umyśle" nie zapewnia swoim dzieciom szczęśliwego domu, szczęśliwego dzieciństwa poprzez rozliczne patologie, brak zainteresowania ich losem, brak wsparcia z ich strony, deficyt opieki rodzicielskiej. Wielu "chorych" jest w stanie zapewnić swoim dzieciom o wiele bardziej szczęśliwy dom, pełen miłości i bezpieczeństwa. Każdy powinien w indywidualnym zakresie wziąć odpowiedzialność za swoje życie, za swoje czyny i odpowiedzieć sobie w głębi ducha "czy chcę zaryzykować?".
  17. Zaburzenia osobowości nie są schorzeniem, a tym bardziej schorzeniem dziedziczonym genetycznie. Nie odpowiada za nie mutacja genu. Można odziedziczyć jedynie pewne cechy osobowości i predyspozycje. To taka sama bzdura jak powielany w społeczeństwie stereotyp, że schizofrenia jest schorzeniem dziedzicznym. Zgoda, w jej patogenezie istotną rolę odgrywają czynniki genetyczne, ale choroba sama w sobie nie jest dziedziczona genetycznie. Potomstwo może otrzymać w spadku jedynie pewne predyspozycje, które po wpływem innych czynników (biochemicznych, psychologicznych, społecznych) mogą ujawnić chorobę. Ale wcale nie musi tak się stać. Wiesz co mi to przypomina? Nazistowski program T4 zakładający eksterminację ludzi chorych psychicznie i upośledzonych, oparty na tzw. eugenice negatywnej czyli eliminacji genów obciążających pulę genetyczna społeczeństwa i zapobieganiu rozmnażania się osób, których potomstwo mogłoby być genetycznie wadliwe. Różnica polega na tym, że Adolf Hitler takie osoby sterylizował i/albo mordował, a KK zaleca takim osobom, aby nie wchodziły w związki małżeńskie i nie wydawały na świat potomstwa. Czy Twoim zdaniem ludzie chorzy nie mają prawa do szczęścia w pożyciu małżeńskim? A może ludzie, którzy mieli pecha i urodzili się z obciążeniem genetycznym powinni znienawidzić swoich rodziców, bo dopuścili się straszliwego grzechu? Może najlepiej wysterylizujmy wszystkich z mukowiscydozą, hemofilią i pląsawicą Huntingtona, aby nie obciążali swoich dzieci genetycznie? Na świecie zapanuje ład i szczęście jak znikną "genetycznie wadliwi".
  18. Poza tym zaburzenia osobowości nie są zaliczane do "chorób psychicznych" sensu stricto. W ogóle współcześnie zaniechano używania terminu "choroba psychiczna" (stosuje się go jeszcze w prawie karnym i psychiatrii sądowej). Zastąpiono go terminem "zaburzenie psychiczne" używanym w odniesieniu do wszystkich jednostek nozologicznych w psychiatrii. Ślub Kościelny można uznać za nieważny jeśli osoba np. jest niepoczytalna, czyli w trakcie popełnienia czynu (w tym wypadku: zawarcia związku małżeńskiego) "nie mogła rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych". Ma więc ograniczone możliwości samostanowienia o sobie, a do ślubu kościelnego została np. przymuszona, nakłoniona podstępem itd. Dawniej przez chorobę psychiczną rozumiano najogólniej mówiąc psychozę (schizofrenię, parafrenię, paranoję, psychozy afektywne etc.) oraz CHAD.
  19. Przeciwwskazaniem byłoby gdyby nie poinformowała swojego przyszłego małżonka o swoim zaburzeniu psychicznym PRZED zawarciem ślubu kościelnego czyli zataiła przed nim tę informację, co mogłoby później stanowić przesłankę do unieważnienia zawartego związku małżeńskiego (tzw. wady zgody małżeńskiej). Jeśli jej przyszły mąż wie i jest świadom, że ona boryka się z z. osobowości to nie ma żadnego problemu.
  20. Fragment z artykułu profesor farmakologii Ewy Widy-Tyszkiewicz z Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych: "Coraz pospolitszy sok z owocu noni, polecany na przykład w napięciu przedmiesiączkowym doprowadził już - wypijany w zbyt dużych ilościach - do co najmniej jednego przeszczepu wątroby z powodu swojej toksyczności."
  21. paradoksy ma rację, po lekach samych w sobie się nie tyje. Szybki przyrost masy ciała jest spowodowany podwyższonym łaknieniem (apetytem) i zatrzymywanie wody w organizmie, ewentualnie nieznacznym spowolnieniem metabolizmu. Wystarczy po prostu przejść na dietę, jeść mniej i częściej w ciągu dnia, suplementować się itd.
×