Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lord Cappuccino

Legenda Forum
  • Postów

    14 806
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Lord Cappuccino

  1. Jeżeli ktoś pije regularnie kawę, czy wrecz nałogowo, to organizm wytwarza tolerancję na kofeinę i uodparnia się na jej działanie w danej dawce. Z czasem trzeba walić coraz wyższe dawki= co za tym idzie więcej kaw w ciągu dnia albo mocniejsze.
  2. To mamy kompletnie inne skojarzenia, bo mi sie to nie kojarzy w ogole seksualnie. Bardziej jakby jakis koks na sigmowej fazie po grzybach i dxm wybral sie do wiejskiej remizy na podryw jakiejs Kunegundy.
  3. Winna nie jest kawa sensu stricto tylko zawarta w niej kofeina i ewentualnie pośrednio inne alkaloidy. Po pierwsze kofeina wypłukuje magnez z organizmu, a dokładniej przyspiesza jego wydalanie z organizmu tym samym zwiększając nań zapotrzebowanie. Jak wiadomo magnez jest istotny z wielu względów, m.in. dlatego, ze łagodzi stres- więc skutki niedoboru są proste do przewidzenia. Kofeina u większości osób podwyższa długotrwale poziom kortyzolu potocznie zwanego "hormonem stresu"- podobnie dzieje się w gdy organizm w sytuacji życiowej jest poddany ekspozycji na działanie stresorów. Przewlekły nadmiar kortyzolu skutkuje zdeponowaniem nadmiaru tkanki tłuszczowej w okolicy brzusznej, tzw. tkanka brunatna, co skończy się "oponką", być może cukrzycą, problemami metabolicznymi. Kofeina wykazuje działanie pobudzające na oun, więc jest psychostymulantem. Poza tym wpływa na wyrzut i przekaznictwo np. adrenaliny, noradrenaliny i innych neurotransmiterów. Ogólnie mechanizm działania kofeiny i wpływ na ludzki oun jest złożony i wielokierunkowy. Analogicznie z fajkami- nikotyna. Co do spalaczy to tam najczęściej kofeina występuje w matrixie z efedryną/pseudoefedryną/synefryną i np. johimbiną albo 1,3d(DMAA)- czyli ogólnie z wieloma stymulantami. Nie polecam takich rzeczy lękowcom, bo działanie lękotwórcze, a czasami nawet lekkie psychozotwórcze jest bardzo wyraźne.
  4. Fakty są takie, że obsesje o tematyce religijnej- najczęściej myśli obrazoburcze i bluźniercze nie są w tym zaburzeniu czymś niezwykłym, powiedziałbym wręcz, że są w nerwicy natręctw zjawiskiem nader częstym i powszechnym. Było już to sto razy wałkowane- grzeszyć można również myślą, ALE obsesyjne myśli w NN są wynikiem zaburzenia treści myślenia wynikającego z zaburzenia psychicznego. To z kolei jest wynikiem uszkodzeń pewnych partii mózgu, nieprawidłowości w neuroprzekaznictwie, zakłócenia procesów psychologicznych. Reasumując- mimo, iż chory ma krytycyzm i wgląd we własne zaburzenie to jego myśli nie są zawinione, gdyż są kontrastowe, egzogenne, co za tym idzie sprzeczne z normalnym myśleniem, moralnością i światopoglądem osoby, której dotykają. Zatem obsesyjne myśli o charakterze obrazoburczym nie są grzechem, a w każdym razie nie są grzechem zawinionym. Pewnie już ktoś to napisał w tym wątku albo gdzieś indziej na tym forum. A tu znowu to samo- wierzenia, dogmaty, doktryny, instytucje, systemy etyczne, istoty nadprzyrodzone... bla bla bla. Tutaj powinna się toczyć rozmowa na temat możliwych sposobów radzenia sobie z tymi obsesyjnymi myślami (i nn w ogóle), które de facto symulują grzechy i wpędzają w fałszywe poczucie winy nakręcając spiralę lęku, a nie o realnych grzechach, którymi te z całą pewnością nie są.
  5. Barack, Weekend, krolowa elzbieta, jeszcze gdzies widzial Antosia Macierewicza i Kim Dzong Ila czy jak mu tam.
  6. E tam. Następny zlot najlepiej zróbmy na Marsie- http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=8&cad=rja&ved=0CE4QFjAH&url=http%3A%2F%2Ftvnmeteo.tvn24.pl%2Finformacje%2Fciekawostki%2C49%2Fhermaszewski-o-dozywotniej-misji-na-marsa-to-jest-przerazajace%2C84401%2C1%2C0.html&ei=fKuGUZHwH4TDO6GngYgB&usg=AFQjCNG_Viqi4t1gghseWEOugm1N8nh4fQ&bvm=bv.45960087,d.ZWU Po co się rozdrabniać, to będzie melanż ostateczny, rozwalimy kosmos.
  7. To "tylko" lęki, wkręty hipochondryczne i natrętne myli. Niewiele mają wspólnego z rzeczywistym stanem rzeczy.
  8. Miałem zabrać monopoly, ruletkę, i talię plastikowych kart wzmacnianych, ale nie znalazlem :/
  9. Tak, można. Na przyszłość używaj wyszukiwarki, bo temat o mianserynie (Deprexolet) już istnieje. Hasiok.
  10. http://pl.wikipedia.org/wiki/Fa%C5%82szywe_wspomnienie Z kolei zastępowanie brakujących informacji i luk w pamięci informacjami nieprawdziwymi to konfabulacja. Konfabulacja różni się od świadomego zmyślania, że człowiek, w przeciwieństwie do Ciebie, nie zdaje sobie z tego sprawy. Urojenia to zaburzenia treści myślenia, a nie treści pamięci. Więc nie- nie masz schizofrenii.
  11. Zapewne chodzi o lewopromazynę (Tisercin)? Amnezja w anastezji ma na celu zniesienie percepcji i reakcji na ból, wyłączenie świadomości aktualnych zdarzeń oraz utratę zdolności ich zapamiętania. Lewopromazyna podwyższa próg bólowy i tym samym powoduje efekt amnestyczny. Po niektórych benzo i tzw. z-drugs też występuje amnezja- albo niepamięć wsteczna albo niepamięć następcza.
  12. Risperidonu nie ma na liście substancji i metod zabronionych w sporcie komisji antydopingowej. Jest to zarejestrowany produkt leczniczy i jeśli został Ci zalecony przez lekarza to możesz go brać.
  13. Głodówka w celu redukcji tkanki tłuszczowej to najgorszy z możliwych pomysłów i przyniesie efekt dokładnie odwrotny do zamierzonego. Dzieje się tak z prostego powodu- w pierwszej kolejności podczas głodówki następuje eliminacja nadmiaru wody z tkanki podskórnej i spalanie zapasów glikagonu z wątroby, co skutkuje pozorną i ułudną utratą paru zbędnych kilogramów i spadkiem masy ciała. Jednak w żaden sposób nie jest spalana tkanka tłuszczowa. -- 27 kwi 2013, 18:16 -- Zaczynają działać procesy kataboliczne, następuje spowolnienie metabolizmu i zachodzi kolejna tragiczna rzecz- spalanie tkanki mięśniowej, czyli tego czego nie chcemy, naszych ciężko wypracowanych muskułów. -- 27 kwi 2013, 18:19 -- Dopiero po kilku(nastu) dniach głodówki organizm faktycznie zaczyna spalać tłuszcze zamiast glukozy (której nie ma, no bo nie jemy) i wchodzi w stan ketozy. Spalaniu tłuszczu towarzyszy uwalnianie ciał ketonowych, tzw. kwasica ketonowa objawia się m.in. smrodem o zapachu acetonu z ust. -- 27 kwi 2013, 18:21 -- Długofalowe skutki głodówki to kompletne rozjebanie przemiany materii, katabolizm i spalenie mięśni. -- 27 kwi 2013, 18:28 -- Mówię z autopsji, to nie tylko sucha teoria. Kiedyś byłem entuzjastą głodówek, potem poszedłem po rozum do głowy. Uczmy się na cudzych błędach i doświadczeniach innych. Nadal popieram tzw. głodówke zdrowotną max. 3 dni na samej wodzie, ale w celu odciążenia układu pokarmowego, oczyszczenia organizmu i odnowy ducha. Głodówka na utratę oponki to fatalny pomysł. -- 27 kwi 2013, 18:30 -- Rozumien ten mechanizm- alkoholikowi też jest łatwiej zachować całkowitą abstynencję niż pić w sposób kontrolowany. Ja kiedyś po 5 dniowej głodówce dopadłem się do lodówki i nadrobiłem to z nawiązką w jedną noc.
  14. Wlasnie przejezdzalem przez Stare Jablonki, bo jade do Lodzi na pare dni. Szybko oblukalem stacje kolejowa i okolice
  15. Spotkalem kiedys ludzi podrozujacych na relacji Kolobrzeg-Krakow. Nie pamietam ile dokladnie jechali, ale bylo to na pewno grubo ponad 12h
  16. Olsztyn-Torun->Lodz, a z powrotem Lodz-Poznan-Inowroclaw-Olsztyn. Czy jakos tak
  17. Ja akurat lubie jezdzic pociagami, to jeden z moich ulubionych srodkow transportu. Z powrotem bede jechal 10h
  18. Lord Cappuccino

    Seks

    Jak uchwycić? Rozjaśnij . To nie wiesz czy to przeżywasz? Przeżywać dłużej znaczy się. Być w tym stanie dłużej. Obawiam się, że nie przeskoczysz, narzuconych odgórnie przez naturę, fizjologicznych uwarunkowań i ograniczeń jakimi obarczony jest męski orgazm. Może nieco pomóc bliższe przyjrzenie się przyjmowanym medykamentom i swojemu trybowi życia.
  19. Dobrze, że ten temat został poruszony, bo wiele osób nie odróżnia fobii społecznej od antropofobii. Jak słusznie zauważyłeś antropofobia cechuje się lękiem przed człowiekiem "ad general"- czyli jako przedstawicielem gatunku homo sapiens. Z kolei fobia społeczna to lęk przed podejmowaniem interakcji z osobnikami z tegoż gatunku- ludźmi: nawiązywaniem i podtrzymywaniem kontaktów interpersonalnych, sytuacjami społecznymi, spotkaniami stricte towarzyskimi, wystąpieniami publicznymi itp. Nasuwa się pytanie- czy każdy antropofobik jest zarazem socjofobikiem, ale nie każdy socjofobik musi być antropofobikiem? Analogicznie- każdy kwadrat jest prostokątem, ale nie każdy prostokąt jest kwadratem. Wydaje mi się, że antrofobik z definicji musi być również socjofobikiem, gdyż nawiązywanie kontaktów z głównym obiektem swojego lęku dodatkowo tę spiralę lęku nakręca. To tak jakby arachnofobik chciał się wybrać na towarzyską herbatkę z ptasznikiem goliatem.
  20. Lord Cappuccino

    Seks

    Wtem wpadła świnia zirytowana. „To w błocie byłam dobra dla pana? W błocie, w kałuży i nawet w bagnie, A teraz pan mnie porzucić pragnie? Niech pan pomyśli: co pan wyczynia?” Odrzecze bocian: „Wiem, jestem świnia!” „Kto z kim przestaje, takim się staje”. Rzekł. I odleciał w dalekie kraje.
  21. Lord Cappuccino

    Seks

    Człowiek i szympans posiadają 98% wspólnego kodu DNA, DNA szympansów od człowieka różni się zaledwie 2%. Mysz posiada prawie taki sam komplet genów jak człowiek- genom myszy jest niemalże identyczny jak genom człowieka. Natomiast pod względem anatomicznym, fizjologicznie najbardziej do człowieka zbliżona jest świnia. Tutaj ciekawostka- orgazm wieprza trwa od 30 do 50 minut. Wypada zapytać- dlaczego mężczyźni akurat tej cechy nie mają wspólnej ze świniami?
×