Skocz do zawartości
Nerwica.com

New-Tenuis

Użytkownik
  • Postów

    2 296
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez New-Tenuis

  1. New-Tenuis

    Gdzie jest Vi.?

    Zakładam temat, który Lince pozwalam wywalić do kosza zaraz po tym jak się dowiem. No bo... ja się martwię o Vi. (Krzyśka)... Wiecie, z depresją i zaburzeniami różnie bywa, a on jest bardzo wrażliwy i nieodporny na krytykę i martwię się, bo dowiedziałam się, że ktoś go tu wyśmiał i dlatego usunął konto... Linko, proszę Cię, nie naskakuj na mnie za ten temat, że śmiecę... Ja po prostu bym chciała, żeby ktoś mi udzielił odpowiedzi.
  2. Powiedzcie mi, co Krzysiek napisał, że się z niego naśmiewali? (to ważne, bo się o niego martwię...) Czy ktoś z Was wie, gdzie się podziewa Asia? Ostatni post napisała dosyć skrótowy i dramatyczny, mam nadzieję, że nic jej się nie stało... Zmartwiłam się o te dwie osoby i mam nadzieję, że ktoś mi odpowie na pytania :). Z góry dzięki!
  3. Asia, nie napisałaś, dlaczego nienawidzisz swojej terapeutki...
  4. Widziałam Twoje zdjęcia na koniu - od razu widać, że to Twój żywioł! :-)
  5. Wiecie, co? Albo dostaję jakieś super leki, albo jakby zdrowieję. Od jakichś 6 miesięcy solidnie mi osłabły objawy zaburzeń osobowości, a jeśli są, to pojawiają się jako małe, trochę dokuczliwe ukłucia, a nie taki wulkan, jak to dawniej bywało... Fakt, nienawidzę podróżować tramwajem kiedy jest tłum. Czuję wtedy do moich współpodróżnych jakąś odrazę, jakby zabierali mi przestrzeń życiową, powstrzymuję się od przewracania oczami, bo mnie strasznie irytuje ich mlaskanie, nierówny oddech, smród potu (lub niedomycia) i sposób w jaki rozmawiają... To chyba u mnie wrodzone, że nie lubię tłumu. Ale dziś na przykład czuję się wspaniale... :-) Jest taka piękna pogoda i wszystko łatwo wychodzi... :-) Mam nadzieję, że nie tylko leki są za to odpowiedzialne.
  6. Ja też za Twoją terapeutką nie przepadam po tym, co pisałaś. A co zrobił babsztyl? No i przesyłam Ci głaska - wszystko się wyprostuje. :) -- 01 mar 2011, 11:51 -- Czy to ja? Jeśli tak, to co Cię irytuje?
  7. Kasiu, spójrz na podpis Basi :-). "The only person standing in your way is YOU." A terapeuta chyba nie ma podsuwać rozwiązań, tylko naprowadzać pytaniami, więc może ta Twoja psycholog dobrze robi. :-)
  8. Kasiu: Dlaczego, skoro wszystko zaczyna Ci się układać? Nie przywykłaś czasem do tego, że MUSISZ się źle czuć, bo inaczej nie będziesz sobą? To niebezpieczna pułapka, skontroluj się, czy tak przypadkiem nie jest.
  9. Ale ja widziałam jakieś Twoje zdjęcie w zakładce "ludzie z forum" i odniosłam wrażenie, że jesteś szczupluteńka...
  10. Rzeczywiście, ma trochę ciężkie poczucie humoru. Może rzucaj w nią kubkami, aż trafisz (ale najpierw poćwicz może z jajkami lub pomidorami, żeby jej nie zabić)? Kibicuję Ci. :-)
  11. Kasiu, możliwe, że po prostu dostrzegasz u ludzi złe zamiary, a o dobrych zapominasz. Ja zauważyłam u siebie uzależnienie od internetu, które mi zupełnie nie służy. Przez tydzień byłam poza domem, nie miałam dostępu do komputera, natomiast w moim zasięgu znajdował się stary czajnik z gwizdkiem w cieplusiej kuchni z oknem wychodzącym na dym z komina jednego z domów i ośnieżoną górę. Miałam też w zanadrzu spacery po niziutkich górach, świeże powietrze, grzane wino... i przepiękną książkę. Przez ten tydzień miałam wrażenie, jakbym była zupełnie zdrowa, szczęśliwa, normalna. Totalnie spokojna. Kiedy wróciłam, rzuciłam się do komputera... sprawdzać, podglądać, denerwować się... I znów mój nastrój spikował w dół... Nawał informacji, a tak naprawdę jakaś bariera... (mam na myśli tego faceta, za którym tęsknię, który jest tak daleko, to znaczy poza moim zasięgiem i który chyba ma mnie w d*pie). Spokój znikł. Zaczęły się nerwy i trochę gorzej przespane noce.
  12. To jest najlepszy wiek dla kobiety. Jesteś dojrzała, ale jeszcze młoda. :-) A jak on jest starszy od Ciebie, to możliwe, że stanie się statecznym partnerem. :-) Trzymam mocno, mocno kciuki. :-) I będę tu 13. marca i złożę życzenia !!
  13. Kto powiedział, że on powinien zadzwonić? Żyjemy w czasach równouprawnienia. Nie sprawdzaj go tak, bądź z nim całkowicie szczera. A kiedy masz urodzinki? Ile latek skończysz? Złożę życzenia :).
  14. Kasiu, nie marudź, tylko zadzwoń do niego i się spotkajcie. Nie twórz sobie psychologicznych labiryntów z prostych rzeczy. Trzymam kciuki za Was. :)
  15. Kasia, ale jak już po pierwszym pocałunku, to czym Ty się, kobieto, martwisz?
  16. To musi być bardzo nieprzyjemna rocznica... Ja jednak wierzę (mimo że nie jestem jakaś bardzo religijna), że zmarli gdzieś tam są. I gdzieś tam wiedzą, co czujemy i chcą, żebyśmy czuli się spokojni i szczęśliwi. -- 25 lut 2011, 22:46 -- co prawda to prawda, może po prostu nie przyznawali jej się do tego... tylko ja taka głupia. no ale co to wtedy za terapia jak się zataja takie ważne sprawy. zbieram się, żeby kiedyś podjąć temat moich fantazji z nią związanych, na razie tylko odwagi brak. A ona jakaś wyjątkowo piękna jest? Jak wygląda? (tak o pytam)
  17. Niektórzy faktycznie nie rozumieją, ale za to są tacy, którzy wiedzą, co przeżywamy.
  18. Bo takie rady o kant du*y rozbić. Mnie ktoś kiedyś powiedział, że powinnam się uśmiechać nawet, jeśli mi smutno, to mięśnie twarzy jakoś będą pozytywnie oddziaływać na mózg.
  19. Zauważyłam, że jak się źle poczuję, zaczynam udawać chorą psychicznie... Dopiero przedwczoraj się na tym przyłapałam, że staram się tym wzbudzić litość. To chyba kwintesencja moich zaburzeń.
  20. Benzodiazepiny = zło. Nie wiem, po co lekarze je przepisują. ;/
  21. balansem w naturze... Jakaś filozoficzna rozmowa się zaczyna. Kasia (Korba), jak się masz?
  22. Brawo! Brawo! Uwielbiam Twój post! To niby takie oczywiste, ale człowiek czasami o tym zapomina...
  23. Jakoś mrocznie się zrobiło. Krzysiu, współczuję...
  24. Ale to nie jest mój wymysł, to jest mój los...
×