Skocz do zawartości
Nerwica.com

New-Tenuis

Użytkownik
  • Postów

    2 296
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez New-Tenuis

  1. Asiu, ja też się zawsze na wiosnę gorzej czuję. W tym roku jest inaczej, ale myślę, że to spora zasługa leków. Rozumiem, co napisałaś o tym słońcu. Kiedy dziś wracałam z zajęć, przestał padać deszcz, rozchmurzyło się i poczułam, jakby jakieś wiertło wwiercało mi się w głowę, tak ostre było światło słoneczne. Z tego, co ja wiem, jakieś szalone wyże prześladują Polskę, może pogoda się zmieni i wszyscy poczujemy się trochę lepiej, spokojniej.
  2. Kobito, no co Ty piszesz najlepszego? -- 31 mar 2011, 14:55 -- A co się dzieje?
  3. Słabo mi się zrobiło jak to napisałam. Brrr... -- 31 mar 2011, 13:02 -- Zróbcie coś, bo nabałaganiłam tu przez przypadek. -- 31 mar 2011, 13:06 -- Kobito, przecież ja nie napisałam, że mnie zamęczasz. Lubię Cię. Udzieliłam Ci tylko rady. -- 31 mar 2011, 13:08 -- chodziło mi właśnie o to łapanie się. od kiedy ja zaczęłam się na tym łapać, moje życie stało się milsze. bo zaczęłam się powstrzymywać przed takim myśleniem. -- 31 mar 2011, 13:11 -- niech ktoś mi wyśle na PW numer do Krzysia. napiszę do niego sms. :-)
  4. Wydaje mi się (choć to tylko moje zdanie), że podchodzisz do całej sprawy zbyt "podniośle". Ja na Twoim miejscu wyważyłabym trochę słowa, w jakich o niej piszesz i zapewne myślisz. W. ma problemy, każdy je ma, a że jest z niego fajny facet, warto utrzymywać z nim kontakt. Koniec i kropka. Życie. Każdy ma problemy i musi sobie z nimi radzić. I każdy, każdy, po prostu każdy czasem zakłada maskę, żeby ukryć swoje złe samopoczucie. Po co pisać o uskrzydlaniu i zabijaniu? Lepiej mieć kontakt z tym, co się dzieje wokół. Nie dorabiać sobie do swoich zaburzeń osobowości jakiejś ideologii, bo to jest niedobrze (sama się przekonałam). Przepraszam, jeśli kogoś dotknęłam tym postem. Nie chciałam. Tak po prostu uważam.
  5. Kasiątko, krytyk wewnętrzny czasem dokucza, pomyśl dobie, że kłamie.
  6. Od małych sukcesów zaczyna się droga do zdrowienia, Aniu. :-) Gratuluję, że się przełamałaś. :-)
  7. Ja nie chciałam Ci sprawić przykrości.
  8. _asia_, czy Ciebie zirytowała moja wypowiedź, że tak ostro na nią zareagowałaś?
  9. Ja też się tak bawiłam ze swoją mamą i też spałyśmy bez gaci jak byłam malutka. Może nie nazywała moich części intymnych pieszczotliwie, ale w tym, że widziałaś jak Twoja mama zmienia podpaskę nie zauważam niczego zbereźnego. Moja mama mnie kąpała, często chodziłyśmy do łazienki razem, ja się kąpałam przy niej, a ona przy mnie. Też mam uważać, że mnie molestowała? Mam z nią świetny kontakt i ona nie jest pedofilką... -- 27 mar 2011, 20:11 -- Poza tym, może miałaś nerwicę w wieku dziecięcym i dlatego się masturbowałaś... Ja też tak robiłam jak chciałam rozładować napięcie (a napięć w moim domu nie brakowało...).
  10. Asiu, uczucie to uczucie, tego się wstydzić nie powinnaś, bo przecież nie możesz zapanować nad tym, kto Ci się podoba. Możesz się martwić, że z terapeutką to chyba nie wyjdzie...
  11. Mocne pytania Asi zadajesz. Seksualność człowieka to bardzo delikatna sprawa, nie przez przypadek ktoś kiedyś stwierdził, że wszyscy ludzie są w pewnym stopniu biseksualni.
  12. Korba, podpisuję się pod Twoją wypowiedzią, bo też tak uważam.
  13. kasiątko, nie decyduj za przyszłą siebie. Co się stanie, jeśli w kimś się szczęśliwie zakochasz? Rodzina rzeczywiście potrafi blokować pewne sprawy, ale życie w zakłamaniu jest chyba jeszcze gorsze od potępienia przez rodzinę.
  14. _asia_, jak możesz nie móc zaakceptować tego, że jesteś być może lesbijką? Żyjemy w XXI wieku.
  15. Kasiu, forum się nie musisz obawiać. Wychodzisz do pracy? Masz kogoś, z kim mogłabyś się przejść na kawę/herbatę?
  16. Cóż za szczera i bezinteresowna deklaracja, Krzysiu! Jak tam dzisiaj się macie? Ja już dobrze... chyba dlatego, że trochę ciśnienie spadło.
  17. Krzysiu! Ale ładny pokój będziesz miał! :-) Też mam taki cały w drewnie i go lubię. A ściany mam żółte. :-) Kasiu, Asia (z tego, co wyczytałam) zamierzała zakończyć terapię, bo miała dość swoich uczuć do terapeutki, ale nie chciała jej zakończyć, tylko uważała to za konieczność. Krzysiu, mój nastrój dzisiaj taki sobie, ale postanowiłam o siebie zadbać, porządnie się wyszorowałam pod gorącym prysznicem, zrobiłam sobie herbaty i planuję się wyspać.
  18. Chyba w takim razie jakoś za wiele się nie zmieniło, bo nigdy nie chciałaś jej kończyć. Krzysiu, jestem. Jak nastrój?
  19. Czy żeby zakończyć terapię nie należy czuć, że już nie będzie cięcia się, szalonych myśli, itp.?
  20. A jak Wy się czujecie? Ja trochę straciłam równowagę. Ale już nie będę się za to karcić.
×