Skocz do zawartości
Nerwica.com

New-Tenuis

Użytkownik
  • Postów

    2 296
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez New-Tenuis

  1. Dlaczego piszesz do mnie per "Wy"? Jestem jakimś kolektywem czy co? -- 15 maja 2011, 17:02 -- Nie wywyższaj się, bo nie masz do tego żadnych podstaw.
  2. Ja też i dalej nie jestem wtajemniczona. Nikomu nie rozkazuję, ale mi się nieprzyjemnie zrobiło.
  3. Zabrzmiało to dosyć niepokojąco jak dla mnie. Haniu, ja chyba należę do grupy osób "totalnie zahamowanych seksualne", jak to określiłaś. Nigdy w życiu nie starałam się nikogo uwieść, jestem nieśmiała, zamknięta i wystraszona. Oczywiście, podnoszę głowę do góry, żartuję, udaję wyluzowaną... ale tylko udaję. Wiem, że jestem ładna, a mimo to mam poczucie, że żaden facet mnie nigdy nie zechce. Więc nawet nie próbuję... i moja teoria się potwierdza.
  4. Haniu, zostałaś obdarzona urodą i się ciesz. Ja zresztą też. Ale to ma mało wspólnego z zaburzeniem osobowości. Mnie chodziło o to, że spotkałam się z teorią, że osoby z borderline często mają bardzo rozwinięte życie seksualne... a ja jestem zablokowana na tę sferę, boję się mężczyzn.
  5. Korba, Kasiu, podoba mi się, że prowadzicie takie szczere rozmowy o uczuciach, bo nie każdy to potrafi. Wiecie, co? Mnie irytuje sztampowe spojrzenie na kobietę z osobowością borderline: Że ma być nad wyraz seksowna (w sensie w skąpych, najlepiej czarnych ciuszkach z mocnym makijażem), zmieniać partnerów jak rękawiczki, ciągle wprowadzać się w stan otępienia za pomocą używek, bez przerwy się ciąć na przegubie ręki, ale poziomo, więc tak, by się nie zabić, mieć za sobą dzieciństwo w rodzinie alkoholowej z niedorozwiniętymi emocjonalnie rodzicami, często być uzależniona od seksu i okrutna wobec ludzi, którzy chcą się do niej zbliżyć. Ja mam osobowość chwiejną emocjonalnie, bez sprecyzowania typu... Impulsywna na pewno nie jestem, bo nie mam tendencji do nagłych wybuchów złości i kłótliwości. Wręcz przeciwnie, jestem dla wszystkich miła prawie na siłę, żeby mnie nie zostawili, a na obelgi najczęściej reaguję milczeniem. Więc mam mieć borderline? Nie noszę skąpych czarnych łaszków, wcale się nie maluję, nigdy nie miałam chłopaka, nie tnę się, mam wspaniałą matkę, nigdy nie jestem okrutna wobec innych (wręcz przeciwnie, staram się budować trwałe relacje) i nigdy nikogo nie odrzuciłam. Dlatego tak mnie denerwuje pointa francuskiego filmu Lyne Charlebois "Borderline" (z 2008 roku). Nie umiem się pod nim podpisać, utożsamić się z jego bohaterką.
  6. Jak dla mnie sama definicja osobowości borderline jest trochę... mętna. Każdą osobę z problemami psychicznymi da się na upartego tak zdiagnozować.
  7. kite, podzielisz się ze mną? Też chcę.
  8. brak uczuć, ja uważam, że nie masz deficytu uczuć, tylko ich przerost i gubisz się w tym, nie rozumiesz sama siebie. W takim wypadku rzeczywiście rozmowa z życzliwym terapeutą może Ci pomóc... jakoś to poukładać. _asia_, ja miałam w liceum taką koleżankę, która powiedziała, że jak dostanie 4, to płacze, że nie dostała 5 lub 6. Ja przez swoje stany depresyjne jechałam na samych 2 i 3, a mimo to skończyłam szkołę i teraz studiuję dwa kierunki, które dają mi ogromną satysfakcję. Wydaje mi się, że jeśli do tej pory miałaś tak dobre wyniki w nauce, to znaczy, że umiesz się zachować w sytuacji egzaminu, nie "zatyka Cię". Wierzę, że będziesz miała mocną 5 z obrony. Ja sama zaraz zabieram się za pisanie magisterki, bo w poniedziałek mam oddać promotorce pierwszy rozdział.
  9. Wenlafaksyna i kwatepina (Velaxin i Ketrel). Velaxin na mnie bardzo mocno podziałał. Na początku, odczuwałam straszne skutki uboczne, a jak "zaskoczył", podziałał na mnie znacznie lepiej niż paroksetyna. -- 13 maja 2011, 23:12 -- Pójdź do psychiatry i zapytaj go o to. Sam leków nie zmieniaj. Na mnie paroksetyna przestała działać i psychiatra mi zmienił lek na wenlafaksynę. -- 13 maja 2011, 23:17 -- Tu się nie zgodzę. Nie jestem leniwa, ale nie chodzę na terapię, bo odczuwam lęk przed... samą terapią. Nie przed tym, co mi się dzieje w życiu. Boję się psychologów i nie potrafię rozpocząć terapii. To nie wynika z mojego lenistwa.
  10. Korba, mi się wydaje, że tak samo jak ja, bardzo potrzebujesz poczucia bezpieczeństwa, dlatego boisz się, że ktoś, na kim Ci zależy, odejdzie. Ja często też mam takie myśli i obawy.
  11. Ale mnie się wydaje, że nie ma czegoś takiego, żeby nagle komuś przeszło jak nożem uciął. To nie jest choroba, tylko zła reakcja na bodźce i tendencja do wyładowywania frustracji i agresji na sobie.
  12. Płoną mi stopy, bolą mnie palce, kuśtyk, kuśtyk Idę nie myśląc, jeszcze mam szansę, bolą mnie palce Broda do góry, ramiona prosto, płoną mi stopy Oczy otwarte na oścież, kuśtyk, kuśtyk Kolana miękną, kręgosłup strzela, broda do góry I wszyscy ludzie są tacy wrodzy, oczy otwarte Zwinąć się w kłębek na środku drogi, jeszcze mam szansę I łez wodospad wylać na asfalt, kuśtyk kuśtyk Niech przyjdą ludzie, niech mnie podniosą, broda do góry Niech mnie położą, bo chcę zasnąć, kolana miękną Ciało się trzęsie, nikt nie chce wiedzieć, kuśtyk kuśtyk Dom jest już blisko, tam się położę, jeszcze mam szansę Asfalt jest twardy, łóżko jest miękkie, kolana miękną Jeszcze mam szansę, idę nie myśląc, bolą mnie palce.
  13. brak uczuć, pozwól sobie na złość. Masz do tego prawo. Mama nie powinna Cię budzić, powinna pozwolić Ci pospać, skoro wie, jakie masz problemy. Dlaczego Cię obudziła? Tak po prostu czy byłaś jej do czegoś potrzebna? Wiesz co, jak dla mnie Twoja reakcja i złość są jak najbardziej na miejscu, a Ty, żeby wyzdrowieć, nie powinnaś ich tłumić, tylko dać im upust, pozwolić, żeby z Ciebie wyszły... To tak jak z zatruciem pokarmowym, trzeba zwymiotować zatrute jedzenie, żeby wrócić do zdrowia. Ty powinnaś wyrzucić z siebie uczucia, złość, które nie pozwalają Ci na dobre samopoczucie.
  14. A dla mnie to forum jest odskocznią od świata codziennego, powoduje, że daję czasem upust emocjom i właśnie chętniej wychodzę do ludzi, na zewnątrz, mam ochotę chodzić po dworze, na spacer, na piwo z kimś, bo...... dzięki temu forum poczułam się bezpieczna. Że jak coś na zewnątrz nie pójdzie, będę mogła zanalizować całą sytuację i ktoś się też na ten temat wypowie, wyluzuję się, nie zostanę sama ze swoimi niezdrowymi myślami. Ja bardzo lubię to forum, bo zdziałało dużo dobrego w moim przypadku.
  15. Ka_Po, ja zaczęłam temat z tym, że lepiej się tu czułam wcześniej, bo wiedziałam, co i jak, ale nie miałam na myśli tego, żeby wszyscy ludzie, którzy niedawno zaczęli tu pisać poczuli się przeze mnie niechciani. Chodzi o to, że zrobił się bajzel, to jest teraz rozmowa pomiędzy może trzema osobami, a reszta postów ginie. Chodzi o mniejsze tempo rozmowy... może, nie wiem. Jeśli chodzi o mnie, to może tu pisać kto chce i będę się cieszyć.
  16. naranja, obawiam się, że źle odczytałaś moje intencje. Bardzo Cię cenię, jesteś bardzo inteligentną osobą i nie zburzyłaś tu żadnego porządku. Im więcej ludzi, tym lepiej. A jak masz na imię? Czy nie chcesz powiedzieć? Po prostu, kiedy mi było źle, rozmawiałam tu z osobami takimi jak Asia, Krzyś, dwie Kasie, Basia, Radek, Ania itp., a niektórzy tu nie zaglądają. I dlatego się pogubiłam, bo po prostu dawniej byłam na bieżąco z tym, co się u kogo dzieje, a teraz nie. Haniu, czy mam rozumieć, że moja średnia inteligencji jest taka niska? Ja się tu wcześniej dobrze czułam i nie zauważyłam, żeby coś było nie-tak z osobami, które się tu wypowiadają.
  17. Starlet, poproś psychiatrę o to, aby dopilnował, żebyś odstawiła Xanax. Z tego, co piszesz, wnioskuję, że jesteś uzależniona jak ja kiedyś. W ogóle, czuję się, jakbym wypadła z tego tematu. Śledzę go cały czas, ale pojawiło się dużo nowych osób, nie nadążam z czytaniem. Wyczytałam tylko, że większość tutaj się wybiera na 7F i że w tym samym czasie, to bardzo fajnie, bo macie szansę się poznać na żywo. Osoby, które czytałam, już się tu nie udzielają, hmmm... pozmieniało się, czy co?
  18. naranja, strasznie mi Ciebie żal ... A możesz napisać, co wywołało te stany depresyjne? Czy nie bardzo? Bo może w tym tkwi problem?
  19. naranja, a od kiedy masz depresję?
  20. A jak tak naprawdę odróżnić CHAD od Borderline? Bo ja też miałam dzień, kiedy radośnie stwierdziłam, że oto właśnie mam CHAD i to koniec.
  21. Wyjątkowy ciul z tego krytyka, przywal mu ode mnie.
×