-
Postów
2 296 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez New-Tenuis
-
_asia_, zgadzam się. Z tym może się też wiązać całkowita odporność na leki SSRI.
-
naranja, ale takich rzeczy się nie czuje, jak serotonina się wydziela w mózgu. Jak się wydziela, człowiek czuje się ok. Na Ciebie te leki najwyraźniej nie działają. Pytanie tylko, dlaczego. Po co się w koło babrać w dzieciństwie?
-
naranja, próbujesz zrozumieć, dlaczego się tak czujesz? Myślisz, że jest jakiś powód Twojej depresji poza tym, że zablokowało Ci się wydzielanie serotoniny w mózgu?
-
amelia83, no, ja jak mam zły nastrój, to się złoszczę na słońce. Wolę jak pogoda jest taka jak mój nastrój.
-
A ja? Ja Ciebie zawsze czytam.
-
paradoksy, warto mówić wprost. A Brak Uczuć mnie osobiście nie irytuje, bardzo Ci, Olu współczuję. Wierzę jednak, że wyjdziesz z tego, bo wydaje się, że trafiłaś w jakieś błędne koło i nie możesz się z niego wygmatwać. Trzymam za Ciebie kciuki. PS. Oglądałaś już "Cabaret"?
-
Forumowe pary/ fascynacja forum.
New-Tenuis odpowiedział(a) na linka temat w Problemy w związkach i w rodzinie
linka, myślę, że możesz mieć trochę racji, ale sądzę, że uzależnienie od forum dotyka najczęściej ludzi skrajnie samotnych, którzy tak się sparzyli światem zewnętrznym, że już nic ich w nim nie pociąga. Dla mnie to forum jest ważne z takiego względu, że nauczyłam się formułować myśli, docierać do sedna niektórych problemów. No i wiadomo, że nie wszyscy Cię tu od razu zrozumieją. Są ludzie, którzy złoszczą się, kiedy coś czytają i dają temu wyraz. Ale dla mnie jest to rodzaj takiej... bezpiecznej grupy wsparcia, która jest częścią mojego życia, ale nie jego sednem. -
Lady_B, trochę z tych Twoich przeżyć znam z autopsji. Też jestem DDA. Teraz czuję się napięta, co jakiś czas mam uderzenia gorąca od stóp do czaszki, pocą mi się stopy, oddech spłycony... Równocześnie mam zły nastrój, czuję się zagrożona. Czuję taką szarość i pustkę i mam wrażenie, że moje problemy uczuciowe są głupie i powinnam się z nich otrząsnąć. Mam wrażenie, że wszyscy inni ludzie wokół mnie jakoś sobie radzą, a ja nagle zostaję w tyle. Boję się wakacji. Boję się czasu wolnego, już zaczynam czuć tę szarość, która potrafi się pojawić, kiedy mam wolne. Równocześnie, jestem już wykończona nauką. Nie rozumiem tylko, dlaczego czas wolny kojarzy mi się z szarością i zagrożeniem. Zachowuję się zupełnie tak, jakby to nie ode mnie zależało, jak spędzę wakacje. I czuję się w tej chwili samotna w tym swoim strachu/lęku.
-
Oczywiście, że tak. Ja jak mam depresję, mam ochotę się położyć, choćby na ulicy, tam gdzie stoję, albo kazać komuś się zanieść do domu, bo nie wyobrażam sobie przejścia nawet kilku kroków.
-
Jestem już tak zmęczona i zestresowana sesją egzaminacyjną, że to przechodzi pojęcie. Odnośnie tej seksualności, o której pisaliście, to ja mam tak, że nigdy z nikim nie byłam, moja seksualność jest taka jakaś stłumiona. Kiedy ktoś daje mi do zrozumienia, że mu się podobam, wszystko jakby we mnie wybucha i jestem zła na tę osobę, że niszczy mój "porządek". Bo prawda jest taka, że ja mam ogromne potrzeby w tej sferze, ale nie pozwalam sobie na to. Uważam, że po prostu na to nie zasługuję, że nie jestem dość atrakcyjna, że to nie dla mnie.
-
Może jesteś aseksualna?
-
Musisz uprawiać seks?
-
Tak, zasługujesz na to, żeby spotkać mężczyznę, który będzie Cię kochał i o Ciebie dbał. Ja mam zjazd nerwowy.
-
Grupa to nie wszystko, najlepiej koncentrować się na pojedynczych osobach, które są Ci życzliwe. To wynika z mojego doświadczenia.
-
Mylisz się. Ja Cię nie olewam. Jak chcesz, to jestem teraz na kompie, napisz, co tam Ci leży na serduchu.
-
? -- 23 cze 2011, 13:16 -- A u mnie dziś dziwny zjazd... Są pewne rzeczy, które wytrącają mnie z równowagi, powodują taką dziwaczną lepkość umysłu... I nic się nie zmienia.
-
paradoksy, Basiu, a dla mnie jesteś właśnie jedną z kluczowych osób tego wątku i tak już zostanie.
-
brak uczuć, mam na imię Agnieszka... a Ty jak?
-
brak uczuć, wierzę, że Ty też pewnego dnia się obudzisz z chęcią do życia i ochotą na naleśniki. W każdym razie, tego właśnie Ci życzę.
-
Asia, nie rozumiem... dlaczego tak bardzo nie chcesz mieć z nim kontaktu? -- 22 cze 2011, 16:05 -- naranja, nasza Super Memory!
-
Wrzesień? No jest, ale skoro ocena niesprawiedliwa, to jakiej mam się podziewać we wrześniu? Łaskawie uzyskałam zgodę na to, bym pisała jutro. Mam nadzieję, że jednak zdam. Pomijając fakt, że cała nerwowo chodzę, wypiłam już całą buteleczkę Nervosolu i nie wiem, czy będę spała w nocy. Nienawidzę swoich nerwów. Najchętniej bym się ich pozbyła.
-
_asia_, najgorsze jest to, że jestem cholernie zmęczona, a jutro mam 3 egzaminy, w tym właśnie poprawę dzisiejszego oblanego. Tulę Was wszystkich mocno.
-
Ja pierdolę. Mam 2 z egzaminu jednego... niesprawiedliwie.
-
Monika1974, o Boże, guza? Coś nowotworowego?
-
Ale mam borutę na chacie... kolokwialnie mówiąc. Mój tato nie chce się zgodzić na rozwód bez orzekania o winie, bo twierdzi, że całą winę ponosi moja mama. I nie chce podać swojego adresu zamieszkania, żeby można mu było dostarczyć pozew. Moja mama się denerwuje, wypiła już flaszkę wina. Ja się czuję napięta i jakaś niedobra, jakbym była ciężarem. I mam straszny niesmak, bo znam te uczucia doskonale. Ciekawa jestem, czy przez wczorajsze dywagacje o psychoterapii "wywołałam wilka z lasu"?