Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    6 830
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. Każdą xd w mieszkaniu nie mam ekspresu bo wiem, że bym przeginał z ilością. Tak jak gdy jestem w biurze to potrafię po 4-5 wypić w ciągu dnia. Wiec najczęściej po prostu sypaną. Ale taka z dwóch czubatych zazwyczaj. I tak parę razy dziennie. Chociaż czasami zechce mi się rozpuszczalnej to taką też. Bez mleka i bez cukru. Ale co kilka dni mam też dzień yerby wtedy kawy w ogóle nie pije tylko od rana do popołudnia sama yerba edit: Dalszy offtop o yerbie wydzielony do: https://www.nerwica.com/topic/20117-mateina-yerba-mate-herbaty/
  2. No mi też się zdarza. Natomiast gdy np. wypije kawę w stresowej sytuacji, albo na szybko na jakimś wyjściu, gdzie wiem że będzie ciężko, to kawa sprawia że jest bardzo nerwowo. A l-teanina jakoś to maskuje
  3. Zależy czy masz jakiś pomysł na ogarnięcie życia po sprzedaży. Bo jeśli chcesz "kupić sobie czas" no to wybór wydaje się oczywisty. Tylko musisz wiedzieć, że kasa będzie szybko się kurczyć. Więc ważne, żeby nie popłynąć. A najlepiej zainwestować ją w rozwój siebie i przeznaczyć go na docelową poprawę sytuacji. Bo taka sprzedaż i wpływ sporej gotówki to może być początek końca. Więc najlepiej sobie to wszystko policz i najpierw się przygotuj do tego aby przestrzegać później budżetu w żelazny sposób. I dobrze, żebyś wiedział do czego dążysz
  4. U mnie l-teanina działa spoko faktycznie nie ma takiego niepokoju po kawie/yerbie. I raczej jest bezpieczna z tego co czytałem. Ja mam tą że Swansona
  5. Z ashwagandą trzeba trochę uważać. Najpierw wejdź sobie na swoje docelowe leki i dawki i dopiero wtedy eksperymentuj z ashwagandą. Niby wiele osób chwali ale znam przypadki, że zadziałało odwrotnie i pogorszyło stan. Także z tym zalecam ostrożność. Na sobie nie zauważyłem ani pozytywnych ani negatywnych efektów
  6. shadow_no

    Co teraz robisz?

    Musiałem pozałatwiać parę rzeczy na mieście i jednak nie żartowali, że jest zimno. Brrrr. Ale już w ciepełku. Teraz zabieram się za nadrabianie zaległości bo do popołudnia dzisiejszy dzień był jedną wielką niemocą i nic nierobieniem
  7. Na coś innego będziesz wchodził jednocześnie? Bo jak schodzisz do 0 to zostaw sobie w razie czegoś zapas kilku tabletek żeby na szybko nie musieć ich sobie kombinować
  8. Ale to normalne że wszyscy którzy coś tu odpisali, patrzą przez swój wewnętrzny filtr i w pierwszym odruchu piszą co im się wydaje że będzie dobre. Był tu już cały przekrój reakcji i porad łącznie z tymi imho najważniejszymi - pilna konsultacja że specjalistą. Co niby więcej można tu dodać oprócz właśnie takich rad jak "zmień to i to bo stoisz w miejscu"? Z tego co pamiętam pisałeś że to nic złego mieć takie myśli jak on i że w sumie to moralnie obojętne itp. a dla mnie z kolei to właśnie takie podejście jest destrukcyjne. Ale kluczowe i tak jest to co nasz kolega w ogóle zrobi dalej, bo jeśli nic to w zasadzie i nasza dyskusja tu jest bez większego znaczenia
  9. Aaaaale dobra wiadomość!
  10. Hahaha właśnie tak I pytanie czy w nagrodę czy żeby stop To co, ja na basie a Ty wokal? Tylko jutro, bo już śpię. Wiec ciężko do łóżka gitarę przytargac
  11. Takkk jeszcze przed otworzeniem tego z pamięci powiem, że basista nawet chyba śpiewał?
  12. Trochę inaczej to leci Ale zainspirowałaś
  13. Ale pomijacie tu kluczową kwestię w tej dyskusji. Mi nie chodziło o sam fakt, że tatuaż fajny albo nie fajny, jest spoko albo nie spoko. Tylko chodzi mi o timing w którym ta decyzja została podjęta. I obecny stan, czy aby na pewno jest w pełni pod kontrolą. I mówię to tylko naprawdę z całą sympatią i troską.
  14. To jest indywidualna kwestia czy szpecą czy nie. Wiadomo, że ważne, by się podobały właścicielce/właścicielowi natomiast jeśli np. ja uważam, że ją oszpeci to pewnie może być nas więcej. Dlatego to powinna być baaardzo świadoma decyzja. Ale każdy żyje swoim życiem i robi to co czuje, że powinien robić. Ja tylko daję sygnał, że może lepiej chwilę jeszcze poczekać. Bo zrobić zawsze można. A usunąć jest już trochę trudniej
  15. shadow_no

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Ale mimo, że ostatnio jest u mnie nerwicowo względnie git, to ja nie rekomenduję takich śniadań. Da się zauważyć różnicę (negatywną). Tylko, że to jakaś forma uzależnienia. I ciężko się powstrzymać. Ale osoby, które nie mają w pełni pod kontrolą swoich problemów raczej takich wzbudzaczy na pusty żołądek powinni unikać. Ja tak długo piłem kawę na czczo, że naprawdę późno to zauważyłem:P Że to nie służy
  16. shadow_no

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Na discordzie szybciej chwytasz moje żarty xd
  17. shadow_no

    Co dzisiaj zjadłeś?

    :E A ja dzisiaj poszedłem w Twoje ślady i na śniadanie wleciała podwójna czarna kawka. Na obiad odgrzewana z wczoraj pizza... Źle się cały ten dzień dziś rozegrał i był średnio do uratowania więc dieta z każdą godziną tylko gorsza. Na kolacje wjechały czipsy więc dzisiejszy dzień domknięty klamrą. Ale od jutra już będzie dobrze
  18. Lęk wolnopłynący? Ja jeśli miałbym Ci coś zasugerować i doradzić to jedno - nie rób tatuażu jeśli nie czujesz się w 100% pewnie. A już na pewno nie rób go w tym stanie na szyi. To taka nieproszona rada od wujka
  19. Rozpoczęcie było bardzo fajne. Później już trochę gorzej. Ale znowu górka na horyzoncie
  20. Widziałeś już klamkę, ale nie dla psa kiełbasa
  21. Sprzątał ^^ A dzisiejszy dzień to mogę podsumować - no nie wyrabiam się z niczyyyymmmm
  22. Aahahah będę tęsknić za twym głosem i Twym śpiewem
×