Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    8 506
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. U mnie kolorowo też nie było a przynajmniej nie zawsze. Były też bardzo mocne i złe wydarzenia natomiast moja głowa jakoś zawsze dąży do tego że zapamiętuje te lepsze momenty głównie. Więc z czasem mi się naprawdę dużo rzeczy dobrze kojarzy. W sumie to dziwne nawet jest trochę. Anyway @Dalila_ jak zwykle zadała pytanie a sama się nie wypowie co tam po główce chodzi
  2. A to już lepiej. Podoba mi się w tej wypowiedzi wszystko poza pierwszym zdaniem i pierwszą połową drugiego jak wytniesz początek to będzie idealnie. Go for it
  3. Haha no patrz a mi właśnie przez to samo zupełnie to nie przeszkadza. Dobre skojarzenia
  4. Jasne, że lubię. Tylko nie zawsze dobrze jest zrobiony. Czasem w knajpach przesadzają ze skrobią ziemniaczaną i bardzo to wszystko gęste się robi. Ale tak ogólnie to super makaronik na obiadek mmmm
  5. Ja nie oceniam, jestem tylko narratorem
  6. Ale możesz to dostać tylko musisz poczekać? Czy w ogóle niepewne jest zdobycie? Tu mam totalnie na odwrót chyba. Jeśli wiem, że coś mogę zdobyć to nawet mogę poświęcić całe lata i cierpliwie do tego dążyć. Nie umiesz tak? Może za jakimś używanym się rozejrzyj, bo dużo ich w dobrej cenie. Nowe szybko tracą na wartości
  7. To dobrze żeśmy się dobrali z matką Tak mam od małego, że zawsze musiałem widzieć sens w tym co robię. A najwięcej sensu widzę w pracy
  8. Też racja i cenna uwaga. Chociaż akurat z tą pracą to ja nadal bym społecznie akceptował Praca rozwija i trzeba pracować
  9. To i tak jest nowy wynalazek biorąc pod uwagę ile już żyjemy jako ludzkość. Bo miałem na myśli jeszcze dawniej dawniej
  10. Jak normalna rodzinna relacja. To przecież żłobki i przedszkola są stosunkowo nowym wynalazkiem a dawniej właśnie dziećmi opiekowała się głównie rodzina bliższa i nawet dalsza. Duża rodzina pomagająca sobie wzajemnie w tym w wychowywaniu dzieci to prawie zawsze same plusy imho
  11. Patologia? Zupełnie bym tak tego nie nazwał. Tym bardziej jeśli dziadkowie nie mają nic przeciwko. Ja nie miałem zbytnio kontaktu z dziadkami bo urodziłem się późno, ale myślę że taki kontakt ze starszym pokoleniem jest też dla dziecka ważny. Pytanie zbyt ogólne i zbyt dużo różnych rodzin i indywidualnych sytuacji
  12. Ale chyba suplami to ciężko będzie to skorygować. Czasem warto przegadać to z psychiatrą i do obecnego zestawu leków coś dobrać albo coś odjąć. Większa skuteczność
  13. Jak na mecz którego obie drużyny nie chciały grać, to był genialny było w nim prawie wszystko. Za to dziiaj pewnie będzie nudna gra
  14. Hiszpania. Fanem ich nie jestem ale gdzie Argentyna... Brzydki football ostatnio grają. Jedynie geniusz Messi zawsze top. Ale jako całość blee
  15. Tam to nawet już nie skalpelem tylko nożyczkami najpierw trzeba
  16. Hiszpania. A jest ktoś kto by Argentynie chciał kibicować?
  17. Może wstrzymaj konie z nimi, bo pamiętasz że jak zaczęłaś z nimi szaleć to później był szpital. Na jakie efekty liczysz biorąc tego taką ilość? Pisze zupełnie poważnie i z troską a nie w formie zaczepki jak coś Mój dzień fajnie leniwy dziś. Obejrzałem parę odcinków jednego z moich ulubionych seriali "z archiwum X". Później będzie mecz a w międzyczasie nowe pomyslyyyyy
  18. Ale samemu kombinowałes czy w jakims gabinecie? Mnie kusi, bo mam całą klinikę urody obok i mieliby trochę do roboty przy mnie
  19. O, to też się pod tym podpisze. Ale bardziej myślę, że to przez styl życia i geny niż leki. Przyjdzie czas, że będzie trzeba coś z tym zrobć chyba
  20. Jak miałem z 15 lat to też mi kiedyś jakaś terapeutka robiła ten eksperyment myślowy żeby "przytulić siebie samego z dzieciństwa" i miało mi to pomóc na nerwice i depresje Jak dla mnie to to jeszcze bardziej na banie wchodzi jak sobie robimy takie zabiegi i tworzymy taką dziwną bańkę
×