Co chciałabym czuć:
Chciałabym akceptować siebie - nie tylko tą fizyczną część ale i mentalną, chociaż pokochanie własnego ciała to na pewno wspaniałe uczucie - o tym również marzę
Chciałabym czuć się bezpieczna, potrzebna i kochana
Chciałabym wierzyć nie tylko w te złe rzeczy, ale i dobre
Chciałabym umieć cieszyć się czymś, czymkolwiek, tak szczerze i naprawdę
Chciałabym, żeby mi się chciało
Czego chciałabym nie czuć:
Przede wszystkim chciałabym przestać się bać, a boję sie praktycznie wszystkiego - najbardziej ludzi i uczuć z nimi związanych, ale też przyszłości, teraźniejszości i przeszłości
Tego, że jestem gorsza niż wszyscy
Tego paskudnego poczucia obojętności, smutku i żalu
Tej podejrzliwości, chociaż wiąże się ona ze strachem, ale jej nienawidzę, bo krzywdzę nią innych
Tego, jak bardzo jestem wrażliwa na słowa i gesty
Zapewne podopisuję, bo tak z doskoku, to tylko to mi się nasuwa