-
Postów
790 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Lusi
-
No to jestem. Jakoś mi się udało uffff. Ale było ciężko. Pan przed rozmową poprosił mnie o wypełnienie ankiety - wiecie te psychologiczne testy. Siedzę sobie i myślę co by tam napisać aż tu nagle moje serce zaczyna szaleć. Szarpie się na wszystkie strony, łomocze, tłucze zupelnie bez ładu i składu. Wiedziałam oczywiście, że nic mi nie będzie ale wystraszyłam się. Nie spanikowałam, chociaż nie ukrywam, że niewiele brakowało. Wzięłam pół tabletki, wzięłam bo bałam się, że nie dam rady. Połknęłam na sucho, nikt nic nie widział. No i przeszło. Rozmowa z panem była bardzo miła i luźna, trochę miałam mętlik w głowie, ale uważam, że poradziłam sobie świetnie. Ale nie chcę tam pracować, to nie dla mnie. Poczekam na coś lepszego. No, to chyba wszystko.
-
Chyba zaraz ocipieję. No żeby aż tak się denerwować głupią rozmową kwalifikacyjną.
-
O jezzzzzzu to mógłby mi utknąć?!!! A gdzie?
-
Samotniczka nadstawiaj dupasa. Będę kopać!
-
Maiev W dniu Twych urodzin, w dniu pełnym radości, życzę, aby uśmiech na Twej twarzy gościł! Niech się spełni rychło kazde Twe marzenie, a smutek i cierpienie idą w zapomnienie.
-
Cześć! Tez mam DOPIERO trzy dychy na karku
-
Ja też Cię witam!
-
Przytulam maiev. To nie prawda, że Cię nikt nie lubi.
-
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
Lusi odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Według mnie to typowe objawy nerwicy. Dlaczego tak uważam? Bo miałam tak samo. Dla świętego spokoju zrób badania - jakie powie Ci lekarz ogólny. I do psychiatry marsz. -
O jeju ale się denerwuję tą dzisiejszą rozmową. Nie wiem jak wytrzymam do 17. Brzuch mnie boli i chyba będę musiała iść do......... A odwaliłam się jak stróż w Boże Ciało. Nawet paznokcie pomalowałam. Ochhhhhhhhh
-
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
Lusi odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
j.w. Cholera mnie bierze jak muszę na kogoś czekać. Dlatego sama nigdy się nie spóźniam. -
Gorąco (nie) dziękuję wszystkim
-
To się często "samo myśli". Im bardziej będziesz się starała, tym mniej będzie ataków.
-
Róża, a czy nie było tak, że przytrafił Ci się atak rano i się wystraszyłaś, a teraz jak tylko otworzysz oczy myślisz: jezu na pewno będę miała atak? Jeśli tak było, to musisz myśleć o czymś innym.
-
Hania nestety ale nie mam na to żadnego złotego środka. Poprostu wiem jaki jest mechanizm powstawania nerwicy. Wiem skąd się biorą te wszystkie złe myśli i lęki. Wiem dużo. Nie twierdzę, że zawsze udaje mi się z tej wiedzy korzystać. Mnie tez czasem dopadają lęki. Ale staram się nie panikować.
-
Tak właśnie jest. W naszych umysłach wykształciliśmy pewne schematy. Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak niektóre wydarzenia na nas wpływają. Wydaje nam się, że dobrze sobie radzimy w różnych stresujących sytuacjach. Ale wszystko zostaje gdzies tam głęboko zakodowane. Czasem są to jakieś strzępki. Potem nastepuje sytuacja, która odblokowywuje wszystkie te nagromadzone informacje. Powstaje "bałagan". Nasza podświadomość gubi się w tym wszystkim i wyzwala złe reakcje.
-
Witajcie kochani w ten deszczowy dzień. Kukubara - jak to dobrze mieć kogoś kto wysłucha, pocieszy, przytuli. To wspaniale, że Twój facet jest taki. Jutro idę na rozmowę z sprawie pracy. Już teraz się denerwuję. Ale nic więcej na ten temat nie napiszę. CICHOOOO SZAAAA
-
10 lat?!!!! fiuu fiuu No to chyba znasz odpowiedź.
-
Oj kochana, ile razy to ja tak umierałam. Objawy prawie identyczne jak u Ciebie. Ale na szczęście nic mi się nie stało. I Tobie też nic nie będzie. Warto mieć zawsze w domu jakiś środek, który w takich przypadkach działa szybko i w 100% skutecznie. Ale najważniejsz to uświadomić sobie, że to wszystko dzieje się w naszych głowach. Niestety, sama spowodowałaś taki stan rzeczy. Trochę treningu i nauczysz się nad tym panować. Nic Ci nie będzie.
-
Nie znosisz to jedynie jajek. Ja też nie lubię dzwonić, nie lubię tez domofonów. Ale czasem trzeba się przełamać.
-
A ja się boje samolotów. Przerażają mnie te kolosy przelatujące nad moim domem. I też się boję, że jakiś spadnie mi na łeb. Znam cały rozkład wieczornych lotów. Wiem jaki samolot kiedy leci. Ten o 23.15 strasznie głośno ryczy. Straszne rzeczy.
-
Lubię święta i wszystko co z nimi związane. Lubię to oczekiwanie i tą bieganinę przed. Lubię chodzić po sklepach i szukać prezentów. Uwielbiam piec ciasta i ciasteczka. Uwielbiam zapach choinki i prezenty pod nią. Uwielbiam radość mojej córeczki, kiedy z wypiekami na twarzy rozpakowywuje swoje prezenty. Nie lubię tylko tej masy żarcia, bo zawsze jest takie dobre.
-
Osz maiev ale pech. Nikt nie lubi jak mu się do autka włamują. Bardzo się cieszę, że wyłazicie z domu. Bo naprawdę warto. Jeszcze troszkę a będziecie sami śmigać. Tak sobie wczoraj myślałam, że powinien być jakiś "ratunkowy telefon dla nerwicowców". Wychodzisz gdzieś i jak dopada cię atak paniki to dzwonisz. A jakaś bratnia dusza uspokaja cię ciepłym głosem. Fajnie by było.