Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lusi

Użytkownik
  • Postów

    790
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Lusi

  1. he! he! Pocałuj wójka z Ameryki!!! I frytki nie ma!!! Nic nie szkodzi hack. Następnym razem zostaniesz zakneblowany. A Wy...............jesteście.................brak słów. Teraz Wy będziecie prosić o spotkanie. Co to znaczy "więcej chętnych"?! Jest jakieś minimum? 10 osób? 15? My byliśmy we dwójkę i było bardzo sympatycznie. (mimo obcych w toalecie) A Wy żałujcie
  2. Lusi

    Psychoterapia

    Chwileczkę! O czym my tu mówimy? Nerwica to zaburzenie psychiczne a nie uszkodzenie mózgu. Jeśli uważasz, że to wina nieprawidłowego funkcjonowania mózgu to chyba niepotrzebnie leczysz nerwicę. Nie obraź się, Suzuki, ale chyba nie masz pojęcia o co w tym wszystkim chodzi.
  3. Przed chwilą miałam w biurze wizytę złodziei. Całe szczęście nic nie ukradli ale napędzili mi niezłego stracha. Skąd wiem, że to byli złodzieje? Bo już kiedyś mieliśmy tu kradzież w biały dzień i tamci zachowywali się identycznie. A w okolicy grasuje szajka i wszyscy o tym wiedzą. Zamknęłam się w biurze i siedzę. Ale zaraz spierniczam do domu. Tylko pozbędę się sahary z ust.
  4. Lusi

    Psychoterapia

    A ja powiem o swoim przykładzie. Terapia nie polega na tym, żeby iść, pogadać i do widzenia. Trzeba wprowadzić zmiany w życiu NA STAŁE. A jeżeli nie wiemy co jest grane to w znalezieniu przyczyny i w nakierowaniu na dobry tor pomaga właśnie psycholog. Psycholog także podpowiada jak radzić sobie z atakami lęku czy paniki. Dobry psycholog nie "gada" lecz zachęca, radzi, daje wskazówki itd itp. To MY SAMI musimy poradzić sobie z nerwicą, nikt tego za nas nie zrobi. A jeśli Ty uważasz, że to co pani psycholog radziła ma małe znaczenie to z całym szacunkiem albo coś jest nie tak z Twoim psychologiem albo z Twoim nastawieniem do terapii.
  5. Pozwólcie, że się wtrącę. I tu masz rację. My chodujemy nasze nerwice zupełnie amatorsko. To chyba znaczy, że chciałabyś usłyszeć diagnozę. Rozumiem, że jesteś nerwowa i atakujesz ludzi bez powodu ale nie tędy droga. Tutaj wszyscy mamy swoje "odchyły" ale powstrzymujemy się z całych sił aby nie robić boruty na forum. Jeśli chcesz uzyskać jakąkolwiek pomoc na tym forum to radzę Ci panować nad sobą. Pozdrawiam
  6. Ja też się dołączam!!! Moniczka - życzę Ci, żeby TEN dzień był najpiękniejszym dniem w Twoim życiu i żeby tak już zostało. Wszystkiego najlepszego!!! I połamania obcasów ;-)))
  7. Lusi

    Psychoterapia

    Suzuki sorki ale czy Ty wierzysz, że leki rozwiążą wszystkie problemy?!? Przecież leki tylko zagłuszają objawy. Pomóc nam może właśnie "magia pani psycholog". Jeśli ktoś czuje się na tyle silny (!!) aby nie brać prochów lub tak jak agatajacek boi się ich to po cholerę się truć? Pozdrawiam
  8. Lusi

    Cześć, może zadziała?

    Witaj moretti! Będzie dobrze.
  9. Za jaką karę?!? Ja od początku chciałam, nawet mam Twój nr tel wbity w komórkę. To ONI nie chcą. Sami idziemy!!!
  10. Ha! On prędzej by mnie zmienił.
  11. Chodzi Ci o mojego szefa?!?
  12. A ja nie mogę wpisać roku :-(((( I niczego się nie dowiem :-((((
  13. Lusi

    Czesc...

    Cześć atreyufan! Większość z tego co napisałaś to o mnie. Jeszcze kilka lat temu zachowywałam się tak samo. Nie martw się, to się da wyprostować - mi się udało. Tobie też na pewno się uda. Życzę powodzenia.
  14. Tak się zastanawiam, czy to ma wogóle sens? Czy ktoś tak naprawdę chce się spotkać, czy to tylko ja i hack? No i Pio77. Ludzie, jutro już jest sobota! Zdecydujcie się na coś!!!
  15. Lusi

    Czesć

    Witaj Symbolic!!!
  16. Lusi

    Przyszła nowa

    My też jestsmy z Tobą. Całym naszym POLSKIM sercem. Witaj!
  17. Pio77 - o ile mi wiadomo hackthebrain to też chłopczyk. Nie wiem, czy jutro będę w pracy (praca=dostęp do kompa) więc chciałabym jak najszybciej wiedzieć czy nasze spotkanie jest pewne, kto będzie, gdzie się spikniemy i jaki znak rozpoznawczy. Może szczegóły ustalajmy na PW - tak dla bezpieczeństwa?
  18. A ja myślę (!?!), że nie damy rady się rozpoznać. No chyba że spotkamy się w miejscu gdzie ludzi brak.
  19. niqqa - wcale nie jesteś beznadziejna. Takiemu ogromowi zajęć to nawet zdrowy nie dałby rady. Na Twoim miejscu zrezygnowałabym z tej pracy. Skończyłabym spokojnie studia i wtedy poszukałabym jakiegoś zajęcia. Pozwól sobie trochę odetchnąć.
  20. Kurcze, maleństwo, faktycznie traumatyczne przeżycie. Nikomu nie życzę takich doświadczeń. Z mojego balkonu tez kiedyś wyleciał facet. Pijany sąsiad chciał zejść piętro niżej do swojego mieszkania. Nigdy tam nie dotarł. Brrrrrr. Koniec tych okropności!!! Wczoraj poudzielałam się towarzysko. Byliśmy na kolacji z szefem mojego męża. Było super. Szkoda tylko, że nie mogłam z nim pogadać........bo to niemiec i mówi tylko po niemiecku. A ja znam tylko angielski. A jak ktoś tłumaczy to nie to samo. Ale to nic - i tak było fajnie.
  21. Musimy uzgodnić jakiś znak rozpoznawczy. Chyba że rozpoznamy się po błędnym wzroku. Ale jeśli ja przyjdę a Wy nie to nogi z du*y powyrywam!!!!!
  22. Mi pasuje wszystko. Psycholożka kazała mi się DUŻO kontaktować z ludźmi. Jeśli się więc nigdzie nie spotkamy, to będę Was nawiedzać w domach. Hackthebrain!!! Wyłaź z nory!!! Zostałeś przegłosowany!!! Spotykamy się w Gdańsku!!!
  23. Lusi

    Pamięć

    Nie martw się Makcia, u mnie takie rzeczy są normalne (?!). Wsiadam do samochdu i sprawdzam pedały - który do czego służy. Ide z córką do przedszkola i zastanawiam się czy dzisiaj nie jest aby niedziela, chociaż dobrze wiem, że jest dzień powszedni. 10 razy sprawdzam czy mam w torebce klucze od biura chociaż wiem, że tam są bo nigdy ich nie wyjmuję. Nazwisk aktorów też nie pamiętam, tytułów filmów - nawet tych, które widziałam kilka razy. Nie pamiętam nazwisk ludzi ze szkoły, ba, nie pamiętam ich imion. Czasem spotykam kogoś na ulicy, wiem, że kiedyś byliśmy sobie bliscy - gadamy jak przyjaciele - ale ja nie wiem jak ten ktoś się nazywa. Mogłabym tak pisać i pisać. Powiem Ci tylko jedno: dopóki nie przeszkadza Ci to żyć, wykonywać codzienne obowiązki - nie ma się czym martwić. Mnie też ostatnio znowu napadły lęki. Ale znalazłam przyczynę nawrotu ( z pomocą psychologa) i od razu czuję się lepiej. Z Tobą też będzie wszystko w porządku. Nie ma się czym martwić.
×