-
Postów
693 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez korres1
-
Duze wrażenie zrobił na mnie Plac Zbawiciela - kawałek prawdziwego kina. Palimpsest - zagmatwany, ale się broni urodą. No i nienajgorszy "Życie jest muzyką" - szczególnie dla włóczęgów lubiących muzykę. Bardzom cieklawa "Transylwanii" Gatlifa, jeszcze niwe widziałam.
-
A czy ideałem kobiety też może być piwo? To ja chętnie się piszę. Tylko nie jakaś Corona, która ma w sobie cukier i inne świństwa, tylko np. takie Lwowskie.... MMMmmm A moim ideałem kobiety jest Marilyn Monroe. Niech faceci mówią co chcą, ale i tak wiem, że im się podoba.
-
Witaj Mówisz, że w domu nie mówiło się o Twojej próbie samobójczej. Czy Twój mąż wie o depresji i próbuje Ci jakoś pomagać? Jeśli tłumisz to w sobie od dzieciństwa, to może być ciężko. Jeśli nie wie, może powinnaś spróbować mu powiedzieć i życie nabrałoby odrobiny sensu? pzdr
-
Hej trudno to wytłumaczyć, ale jesień jest wbrew wszystkiemu co mówią podręczniki i wieść gminna niesie (vide "Jesienna deprecha" Kur), ten okres jest dla mnie szczególnie łaskawy. Nie znaczy to, że smutek odchodzi, ale jakoś tak łatwiej mi znosć i jego, i samotność. Hmmm. To właściwie jedyna pora roku, kiedy czuję się lepiej i wiem, że może mnie spotkać coś dobrego. Dziwne.
-
To naprawdę Salma? Jakaś taka chuda. Twoje zdjęcie widziałam i jestes do tej babki na foto bardzo podobna (ta grzywka to pewnie dla zmyłki). A z tym mostem mam nadzieję, że Ci przeszło. Jesień co prawda ciepła, ale woda zimna - wierz mi, niedawno próbowałam włożyć nogę w celach rekreacyjnych - Brr! Pozdrawiam
-
A skąd to niby wiesz? Nie widziałeś mnie nigdy jako faceta. Mówię Ci - niezapomniane wrażenia:)
-
Hej Może najpierw powinnaś poradzić się Twojego terapeuty (oby okazał się kobietą...). Ja mogę Ci poradzić tabletki hormonalne - okres trwa krócej, jest mniej obfity i bezbolesny, więc może Twoje objawy psychiczne też się zmniejszą. Pozdrawiam
-
witaj Liz Jeśli jednak myslisz o tym, żeby ktoś Cię uratował, to nie jest tak źle - trzyamsz się tego padołu pazurami i dobrze. Swoją drogą - doskonale rozumiem o czym mówisz. Jesli jednak wyglądasz tak jak na tym obrazku, to się nie martw - na pewno ktoś skoczy za Tobą z tego mostu:)
-
Hmmm... sama nie wiem, trochę to dla mnie za mądre. Chodziło mi o to, że przyjaźnie się poluźniają, a ja nie umiem się z tym pogodzić, a z drugiej strony trudno mi nawiązać nowe. W czym oczywiście nie upatruję winy u innych. PS. A tak na marginesie, to jestem kobietą:)
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
korres1 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
coś w tym jest. Jak facet wyczuje niestabilność, ucieknie gdzie pieprz rośnie. Eh. Oczywiście, wyjątki się zdarzają. Ale to podobno kobiety są silniejsze psychicznie i mężczyźni tego podświadomie oczekują. Zgadza się? -
No to powiem Ci jak było. Mam nadzieję, że złapię Ligocką, którą bardzo lubię, alr jutro pracuję, więc to też nic pewnego. [ Dodano: Pią Paź 20, 2006 8:08 pm ] Ja też piszę na kartkach różne rzeczy, ale są to najczęściej wyrazy niecenzuralne. Ale kiedyś miałam taki przypadek, że kumple znależli mój pamiętnik... Musiałam wyrywać go siłą. Ale miałam stracha, a oni najwyrażniej świetnie się bawili. Hej ZOYA. Tylko wiesz, ludzie w mojej pracy są naprawdę fajni i nie muszę tego sobie wmawiać. To we mnie siedzi taka straszna kupa... pzdr
-
Hihihihihiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii [ Dodano: Czw Paź 19, 2006 9:04 pm ] cudne, naprawdę ryczę jak wół ze śmiechu. Też coś mam. Wchodzi Edyp do knajpy i rzuca do kolesi przy barze: hi, men! A kolesie: hi, motherfucker.
-
witaj Kornie Wiem nardzo dobrze co to znaczy się bać wstać z łóżka, wyjść z domu i nie móc tego wytłumaczyć, choćby rodzinie. Czy to oni Ci mówią, że wymyślasz to z lenistwa? Ludziom z zewnątrz czasem trudno pewne rzeczy zrozumieć - my wiemy, że strach i niemożność pokonania go są realne. Anyway, polecam swoję ramię do wypłakania się i pozdrawiam.
-
samo zdrowie - o tak! Po pierwsze, lepsze to niż alkohol lub czekolada, która jak wiadomo tuczy i psuje zęby. A seks, jeśli człowiek rozumnie się za niego zabierze, nie ma skutków ubocznych. Osobiście uważam, że należy lubić kogoś, z kim się seks uprawia i wtedy wszyscy są zadowoleni:) Tak na marginesie - dlaczego mówi się, że faceci wykorzystają i rzucają? Ja mam wręcz odwrtone doświadczenia - pierwsza noc budzi w nich dziką chęć do romantycznych uniesień i kontynuowania znajomości również na płaszczyżnie duchowej. Pozdrawiam
-
Jeśli filozof E. miał rację, to ze mną bardzo źle. Najgorsze jest to, że bardzo otwieram się na ludzi, czasem aż za bardzo. Oddałabym całe złoto tego świata za zaufanego przyjaciela. Boli mnie, że ci, którzy rozumieli bardzo wiele bardzo trudnych spraw (wiadomo, gdy ma się 17 lat, wszystko przeraża), oddalili się i kiedy się spotykamy, rozmawiamy jak koledzy z pracy. A we mnie wszystko wyje. Czasem wydaje mi się, że za dużo wymagam od życia. Ale chyba inaczej nie potrafię.
-
hej ponownie MAJU, no lepiej troszku lepiej. Do terapeuty sie nie wybrałam. Poprosiłam na forum o polecenie mi jakiegoś z Krakowa i właśnie czekam aż ktoś mi odpowie. Malcolm, a sznaucery to nie są czasem takie psy jak z tej czeskiej bajki, takie spiczaste? Był jeden biały i jeden czarny i sierść im sterczała jak druty, robiły jakieśdziwne akcje... Ach, te komunistyczne bajki. POzdrowienia dla Xerus Ona. Wiem, że Kraków, którym ludzie się tak zachwycają, może przygnębić. Pomyśl sobie, że już jutro zaczynają się targi ksiąźki i na żywo będzie można zobaczyć i dotknąć, (kiedy jego żony nie będzie w pobliżu) PRAWDZIWEGO Stasiuka! pozdrawiam
-
Witaj Mi. Czy Twój pseudonim ma coś wspólnego z charakterkiem Małej Mi? Nie ukrywam, że ta bestia jest moją ulubiona postacią z bajki pani J. Pozdrawiam
-
Witaj. Czy probowales już się gdzieś leczyć? I czy to właśnie leczenie Ci pomogło? Ja tez mam lęki, ale bez objawów np. sercowych. Wiem, że trudno je przemóc. Dlatego powodzenia życzę.
-
hej Witaj w klubie :)
-
Malcolm, bynajmniej się nie obrażam (bynajmniej... fajne słowo). Sama mam psa, który jest moją pierwszą miłością. Ma już 11 lat, ale nadal jest najprzystojniejszy na całym osiedlu i wszystkie laski, a nawet (tak!) faceci (faceci-psy) się za nim oglądają. Swoją drogą dziwne imię Korrenc. To coś oznacza?
-
Depresja a związki/miłość/rozstanie
korres1 odpowiedział(a) na chmurka temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Witaj Rafi Byłam kiedyś w podobnej sytuacji i zapewniam Cię, że można to przeżyć. Marna to pociecha, ale zawsze. Ze swojej sttrony mogę Ci poradzić, żebyś pogadał z przyjaciółmi (chyba Ci jacyś zostali mimo że byliście z dziewczyną tak związani?), to naprawdę przynosi ulgę. A prawdziwy przyjaciel wysłucha po raz dziesiąty tej samej opowieści, pocieszy cię, przytuli, wytrze nos. Naprawdę pomaga. Trzymaj się i powowdzenia. -
dzieki za wsparcie. Ech. Lepiej mi lepiej. Kingsie, jeśli masz namiary na sensownego terapeutę, bardzo chętnie skorzystam, chociaż mam cykora. Dzisiaj miałam trochę lepszy dzień - może instynktownie czułam, że forum na mnie zareaguje? :) A może po prostu była to świadomość, że jutro nie idę do pracy :))) Tak czy siak dzisiaj jadąc tramwajem do roboty bałam się trochę mniej i powtarzałam sobie: to przecież idiotyczne, praca dobra jest, ludzie są fajni (bo są!), nic ci się nie stanie... znacie to?
-
Troche już tu pobuszowałam, ale przedstawić się nie przedstawiłam. Brak śmiałości, nawet w gronie ludzi nieśmiałych. Jestem z Krakowa i od 10 lat zbieram się, żeby pójść do terapeuty. Nie wiem jak określić to co mi dolega. Często nie mogę zmusić, żeby iść do pracy, bo panicznie się boję. Byle g wpędza mnie we łzy - zawsze oczywiście w czterech ścianach. TRwa to już jakieś cztery lata, a ja nie potrafię wytłumaczyć ani skąd się bierze, ani jak z tym walczyć. Do tego potworna samotność, która doprowadza mnie do obłędu. Pozdrawiam.
-
[ Dodano: Nie Paź 15, 2006 11:44 pm ] Dokładnie. Ech... Od kilku lat śni mi się też, że jesteśmy jakąś grupą na jakimś wyjeżdzie i przyjaciele, na których bardzo mi zależy, zostawiają mnie całkiem samą i idą sobie gdzieś razem. A ja zostaję sama i od kogoś z zewnątrz dowiaduję się, że wszyscy poszli np. się bawić i tylko mnie nikt nie poinformował. A ja naprawdę myślałam, że tylko ja mam takie schizy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że przez podobne zachowanie, które bierze się z totalnym brakiem pewności siebie (trudno powiedzieć co z czego wynika) powoduje, że ludzie się ode mnie odsuwają. Instynktownie wyczuwają, że tak beznadziejnie od nich zależę, że zgodzę się na wiele, by tylko zostali, że przestają mnie cenić. W ten sposób straciłam wiele zadzierzgniętych przyjaźni. Nawet nie mam do nich pretensji, bo to mój problewm i ja musz ę sobie z nim poradzić. Tylko że od 15 lat mi się nie udaje. Może ktoś mi coś poradzi?
-
U mnie dzisiaj 16. Choc nacięłąm się też na te łamigłówki 1-3 i wtedy wyszło mi 37. Brrr!