-
Postów
693 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez korres1
-
Zanototwałam protest, ale zdania nie zmieniłam. Ja zresztą lubię kicz, czego nie mogę powiedzieć o techno. Jesteś pewna, że w powstaniu tego ahumanitarnego gatunku maczała palce poczciwa Donna? Ps. Do przebojów dziecięcych dołączam jeszcze "Akademię Pana Kleksa". Bomba. Pięć lat temu pożyczył ode mnie kaseta mój kolega i do teraz nie oddał, co świadczy o tym jak piękne są to dżwięki.
-
Co to "toto"..??? Nnnnno... to co zostaje w ustach po zrobieniu, jak to określa dzisiejsza młodzieź, tzw. loda
-
No tak, ma to ręce io nogi, ale... jak ten wstyd i poczucie winy zlikwidować. Sam wiesz njalepiej, że jest irracjonalne.
-
agnes, ten drugi bardzo fajny. Ma rytm i cos takiego... no, te krzyczące tłumy. Fajne.
-
Swieta prawda z ta odrobina fizycznej, no moze nie niechęci, ale obojętności powiedzmy. Miałam parę takich znajomości. Myślę, że na pewnym poziomie płeć przestaje mieć aż takie znaczenie. Zresztą, prawdfziwej przyjażni odrobina seksu nie powinna zaszkodzić
-
Lepiej żeby ktoś nas oszukał niż żebyśmy go skrzywdzili haniebnym podejrzeniem. Dlatego naiwności nie uważam za wadę. Co złego w tym, że chce się widzieć świat lepszym niż jest? Lubię ludzi. Naprawdę, zdarzały miu się w życiu takie sytuacje, że Andersen by tego nie wymyślił. Ludzie, często obcy ludzie potrafią być wspaniali, bezinteresowni, troskliwi.
-
Niech Cię paru debili nie zniechęci. Ja mam z policją akurat odwrotne doświdczenia - kilka razy naprawdę mi pomogli i całkiem niegłupi byli. Hm. Kwestia życiowego doswiadczenia
-
Wiesz Mizer, ja takich pytań też nie potrafię zadawać. Boję się, że ktoś będzie miał do mnie pretensje (nawet nieuzasadnione), a to mnie wpędzi w poczucie winy. Dlatego nie pytam... [ Dodano: Czw Lis 02, 2006 4:13 pm ] hmm,chyba niebardzo rozumiem tego że mam przy boku faceta,który jest zupełnym przeciwieństwem mnie? Nie współczuj - przwyklam. Tego, że bardzo potrzebujesz porozmawiać z nim, a nie możesz bo on nie potrafi słuchać. Znam to z autopsji. Moje współczucie było całkiem niewinne. Urazić Cię nie chciałam. A ja mam wrażenie, że nwet bliskie sobie osoby nie potrafią być szczere. Boją się Ciebie zranić albo co inszego. Mówię tylko na swoim przykładzie.
-
jak woda jest czysta i niezmącona to dobrze. jak brudna - żle. Tak przynajmniej twierdzi moja mama.
-
Często myślę, że taka dobra, lepsza od innych jestem, hoho, zwierzęta kocham, żebrakom drobne sypię, na filmach się wzruszam i ustępuję starszym miejsca w tramwaju. Ale potem przychodzi zjadliwa konkluzja, że to wszystko z kalkulacji wynika... Sama nie wiem Ale przekonanie to jedno, a zachowanie-drugie. Najczęściej zachowuję się nie tak, jakbym była lepsza od innych, tylko jakbym wiedziała, że jestem nic niewarta. No więc z tego to niezadowolona w sobie jestem. A zewnatrz? Jakoś się nie przejmuję.
-
Nie bądż taka smutna
-
witaj w klubie. Nie wiem czy o to Ci chodziło, ale Twoje posty wywołują niezmiennie mój uśmiech. Może dlatego, że sama mam słabość do angielskich pubów. Oni jednak się umieją bawić, ech... A mieszkasz na wsi czy w mieście? To Dartford to chyba jakaś dziura, cosmi się wydaje?
-
Witaj Nie wszyscy są tutaj bardzo młodzi - ja się zbliżam do 30. Mam jednak wrażenie, że chory na depresję 18-latek jest bardziej dojrzały niż ludzie w moim wieku albo i starsi. To jakoś naznacza, się poważnieje. Jak to się mówi? Cierpienie uszlachetnia, hehe. pzdr
-
Mam dokładnie to samo. Ostatnio rozstroił mnie nerwowo jeden telefon od znajomego, w którym padło jedno nieostrożne słowo.... I ryk przez cały wieczór w poduszkę. Innym razem koleżanka z pracy delikatnie mnie zbeształa. Chciałam tylko pójść do domu, schować się pod łóżko i umrzeć. Dokładnie rozumiem co to za syf. Trzymaj się, iman.
-
Ale z jakim?
-
Strach przed stratą miłości/odrzuceniem
korres1 odpowiedział(a) na Ina temat w Problemy w związkach i w rodzinie
spróbuje poszukać pracy. Zazdrość przestaje dręczyć tak bardzo, gdy masz głowe i czas zajętą innymi ludźmi i sprawami. Musisz jakoś wyjść ze skorupy, znależć własne towarzystwo, uniezależnić się od męża finansowo i psychicznie. Spróbuj. -
oj Gusiu dhhoga, rozumiem i współczuję. Swoją drogą to nie wiem czy rozmawianie i pytanie jest dobrą metodą. Zapytani wprost o rzeczy typu: lubisz mnie? ludzie rzadko są szczerzy. Wiem , bo często pytałam o podobne rzeczy i otrzymywałam wymijające odpowiedzi. A potem miałam do siebie niesmak, bo przecież powinnam się dawno kapnąć, a ja tu cyrki z odpytywaniem wyprawiam...
-
chyba jednak mimo wszystko PO. Mam moralniaka, bo w poprzednich wyborach nie głosowałam i wygrał PiS. Myślę, że pośrednio Bóg mnie chciał pokarać i cos przez to powiedzieć.
-
Do Uzbekistanu pojechać i Rumunii. I pozbyć się lęku, ale to chyba oczywiste.
-
A ja znam księdza, co chodzi piechotą i policjantów, którzy znają filozofię. Kwestia punktu widzenia.
-
hihihihihiiii... A co to za samochód, pewnie maluch? I co to jest łapa mocująca? Ja na razie jeżdżę tylko tramwajem. Ale tam też zdarzaja się przygody. Np. kiedyś był korek i wysadzili nas między jednym a drugim przystankiem, żebyśmy już doszli se na nogach. Ech, przygoda
-
Kiedyś uciekałam ciemną ulicą przed gestapo, innego razu przed gangsterami. W dzieciństwie powtarzał mi się kilkukrotnie ten sam sen. Stoje przy takim wysokim betonowym płocie, za którym rosna jakieś drzewa, park albo co. Naprzeciw mnie facet w tekturowej masce lwa. Potem jest już samo zwierzę- lew. Biegnę wzdłuż płotu drażniąc go patykiem, aż nagle... płot się kończy. Nie wiem czy to nie z jakiegoś filmu.
-
Miłośc...wirtualna miłosc;-(
korres1 odpowiedział(a) na gusia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Może dlatego, ze za pomocą pisanych słów jestesmy w stanie wiecej wyrazic niż samą mową...... A może dlatego że czaRNO NA BIAŁYM WZBUDZA NASZĄ jakies takie bardziej nabożne podejście, nie sądzisz? O cenzurze pisałam, bo to prawda, ale to cenzura nie tego co myślę, ale samej formy. Hmmm kto wie, może ktoś zachwycony moją błyskotliwością zakocha się we mnie - przez net?? -
na tego typu imprezach świetnie sprawdzają się kiczowate kawałki zespołów typu Boney M., Donny Summer, Madonny, Abby... także dla małolatów.