-
Postów
693 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez korres1
-
hej A więc to prawda że psy nie znoszą listonoszy? Ja jestem psiarą i trudno mi w to uwierzyć.
-
Hihi. Ja też miewałam poetyckie okresy. Żeby Ci tak głupio nie było IK, to zacytuję coś, co wygrzebię ze starego pamiętnika. To również 16 lat, czyli chyba najgorszy moment w życiu każdego nastolatka. Zycie moje to pusta ulica zimna, ciemna i pełna latryn ludzie się boją przechodząc tędy gnani wściekłymi pędami wiatru wnętrze moje to czarna jama nikt nie odważy się przynieść lampy chociaż dla światła jest tyle miejsca teraz jest ciemno: otwieram usta krzyczę i krzyczę lecz nikt nie słyszy choć widzę ludzi tłumy się kłębią mijają mnie idąc w kompletnej ciszy Co do kłopotów sercowych. Po trzyletnim związku jestem sama od ponad trzech lat (nie licząc krótkich chwil niepoczytalności). Niby jesteśmy dobrymi znajomymi, on mnie czasem odwiedza (mieszka b. daleko), ale mimo narzuconej sobie politycznej poprawności, doprowadza mnei do szału, ciągle narzeka jaki to on nieszczęśliwy etc. A kiedy QR... był ze mną to na 1 miejscu byli zawsze koledzy, teraz też są. Och, no, ciągle mnie to złości i jestem zła na samą siebie że tyle trwałam w takim bagnie. PO tamtym jestem kompletnie rozbita, do dziś.
-
Ohyda. A przecież mogło się toto dostać przez skórę policzka do krwi, a potem... i kłopot gotowy dla twej Bogu ducha winnej siostry
-
W "Mechaniku" był taki chudziutki, że bałam siuę, że się złamie na pół. A "Batmana" nie widziałam. Krytyka zdeczko go zjechała, choc nie dlatego nie poszłam na film. Zobaczyć CB w obcisłym trykocie - mmmm...
-
Kiedy chgodziłam do podstawówki, to palaczy (uwaga) wytykało się palcami, a "kurwa mać" wymawialiśmy z zabobonnym drżeniem. Ech, stare dobre czasy...
-
Oj tak. A takie farbowane z Czechosłowacji kiedyś były (miękkie), które barwiły... wiecie co. Ja nie cierpię wiosny i ptaszków, które wtedy świergolą. I zupy gulaszowej gorący kubek Knora. Fuj!
-
Kiedyś też tak myślałem, wkońcu mnie zniszczyły. No myślałeś, ale przecież facet nie może dobrze poznać kobiety, tak jak i kobieta nie rozumie mężczyzn. Mam paru bardzo dobrych znajomych facetów i wydawało mi się, że nic mnei nie zaskoczy... A potem dałam se spokój z tym rozumieniem. Co to znaczy że kobiety Cię zniszczyły? Nieszczęśliwa miłość czy dom pełen kobiet i toksyczne dzieciństwo (wybacz jeśli jestem wścibska).+- [ Dodano: Nie Paź 29, 2006 4:13 pm ] jak najbardziej. Myślę, że mjesteście (mówię to bez ironii) poddani opgromnej presji jeśli chodzi o schematy zachowania męskiego i niemęskiego. Ktoś, kto je przełamuje, musi być odważny. Tak na marginesie, to kobiety z tą presją mają podobnie. Tylko że w ich przypadku chodzi raczej o potrzeby hmm... natury fizycznej. Źle jest widziane by o nich mówić. [ Dodano: Nie Paź 29, 2006 4:15 pm ] niezly styl. publikujesz?
-
no tak gdzieś słyszałam że rozmary murzyńskie są ogrommmmmnnnneeee p.s. przypomniało mi się w TV była o tym audycja ( o tych rozmiarach murzyńskich ) Nie jest to do końa prawdą. Mam na tyo parę dowodów z bardzo pewnych źródeł...
-
No coś Ty, a plus 20 stopni i spadające liście(złoty kobierzec liści jak to się mówi...)? Pomyśl sobie, że inni, tj. w innych krajach takiej jesieni nie mają. Np. w takiej Tunezji. Tak na marginesie - to pseudo to jest od tej Iman, która poślubiła tego Davida?
-
Może mieszkasz w okolicach Olsztyna? No właśnie nie. Ale dużo jeżdżę po kraju :)
-
Noi właśnie nie, wystarczy palić. Choć kiedyś w jakimś programie satyrycznym (nie wiem czy to nie był Komiczny Odn\cinek Cykliczny, czyli nieodżałowany KOC w Dwójce) pojawiła się oferta dla zabieganych i zapracowanych palaczy: papierosy o smaku: kurczaka z frytkami i surówką labo schabowego z kapustą i ziemniakami...
-
POlecam kino. Działa na parę godzin. Jak film dobry to i na cały dzień. Rzeczą, którą polecam jest "Nic do stracenia" z Timem Robbinsem i Martinem Lawrencem. Niby głupia amerykańska komedia, ale zawsze udaje sie jej mnie rozbawić.
-
No, po raz pierwszy na forum pojawił się Christian Bale! Widziałeś "Equilibrium"?
-
Tak dla porządku to ni była zgwałcona, gwałt tylko symulowano. To był raczej gwałt psychiczny, choć rzeczywiście rozebrali ją od pasa w dół. Też się zastanawiam gdzie była reszta klasy. Szkoda, że nauczyciele 30 i 40-letni nie pamiętają jaki to upiorny wiek 14-15 lat.
-
Mówię co czuję, a później już nie ma nic. Tzn. że mówisz im rzaczy straszne? Nie każda kobieta ucieka słysząc wyznanie, chociaż niektóre mają na to wielką ochotę ( ale to z nieśmiałości i zaksoczenia). Hm. Tak naprawdę nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałam i smażę jakieś farmazony. Ale wydaje mi się , że trochę kobiety znam:)
-
Też tak zaczynam myśleć ... Bez przesady. Może po prostu za młody jesteś:) Tak na marginesie - duża potrzeba pojawia się dopiero wtedy, kiedy się już raz spróbuje. Wcześniej człowiek po prostu nie wie co traci... Hmmm
-
ja czasem tez latem słońca nie mogę znieść i jest mi cholernie smutno. Ale tak naprawdę straszna jest wiosna, taki kwiecień to zawsze dla mnie wielkie wyzwanie. Może działa tu siła negatywnej sugestii, ale właśnie wtedy zdarzają mi się największe nieszczęścia, również te tzw. obiektywne.
-
ja niestety tez wierze. Ale jak sie czasem ktos nawinie, to rozwijam skrzydla Anyway, mozesz podzielić się ze mną, akurat ten temat przeglądam dość często. [ Dodano: Sro Paź 25, 2006 10:33 pm ] Może i dlatego dla mnie samotność jest na porządku dziennym. Jest czymś na co nie zwracam uwagi. Ehh całkiem możliwe ... Może trudno mi to zrozumieć, ale wiem, że jest możliwe. Ja nie potrafię tego znieść. Tak na marginesie to mam wrażenie, że skądś Cię znam. A może tylko wpadam w życiu ciągle na podobne typy ludzi? [ Dodano: Sro Paź 25, 2006 10:37 pm ] Coś w tym jest. Jak się jest długo pozbawionym przyjaciół, to na każdego nowego, choć potencjalnego reaguje sie trochę jak dziecko z domu dziecka na ewentualnych rodziców. Nie jest tak?
-
witaj boidudku.
-
czesc mam podobne objawy i zblizoną genezę... Wiem co to lęk że nie dam sobie rady w pracy (próbowałam wielu i rzadko naprawdę mi się udało). Tak więc widzisz, że nie jesteś sama. POzdrawiam Cię. Owocnych poszukiwań. Pozdrawiam Gdańsk, który jest wymarzonym miastem.
-
Coś naprawdę powaźnego. Przeczytałam w czasopiśmie naukowym , że papierosy (uwaga) mają zbawienny wpływ na funkcjonowanie żołądka. Zostało to udowodnione ( a jakże ) przez amerykańsdkich naukowców.
-
Miłośc...wirtualna miłosc;-(
korres1 odpowiedział(a) na gusia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Chyba tak. Nie wiem, czy też masz cos podobnego, ale ja czasem autocenzuruję swoje posty, żeby nie wypadło nic glupiego, albo żeby lepiej zabrzmiało. Z takich (jw) powodów staram się również nie spotykać ludzi, których twórczość podziwiam ( może oprócz Kapusty, alr to wyjątekj). W ksiąźce i necie zawsze jesteśmy zachwyceni własną ogładą i inteligencją. -
Kurczę, ja też. I moja koleżanka dobra wodniczka też zawsze była cholernie melancholijna taka... A tak na marginesie MAJU - czy zauważyłas (tylko sie nie śmiej), że z niektórymi znakami tak Ci wypada, że się przyjażnisz, a niektóre po prostu kochasz (związki)?
-
Ja też znalazłam ideał, tylko, kurde, troche się za póżno urodziłam. Paul Newman - w każdym calu doskonały, szczególnie ten jego zjadliwy humorek. Ech.