Skocz do zawartości
Nerwica.com

halenore

Użytkownik
  • Postów

    4 867
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez halenore

  1. Dla siebie to warto.Dla innych tylko jeśli są tego warci...
  2. U mnie będzie dłużej,ale muszę. Stoję na lądzie spalonym,czarnym,okropnym,jak po wybuchu atomówki.Naprzeciw jest ląd zielony.Między lądami przepaść,a nad przepaścią wąska kładka.Boję się przejść z dwóch powodów: po pierwsze kładka jest wąska,a ja słaba i obawiam się upadku w otchłań.Po drugie: choć moja ziemia jest paskudna,znam ją na wylot i nie boję się.Tutaj nic nie muszę i tutaj ja mam władzę.Zielony ląd jest mi nieznany i choć piękny,zwyczajnie mnie przeraża... Taka metafora...
  3. Słuchajcie pomyłeczka się wkradła.Sorry.Miało być "z powodu lęków".Wybaczcie,ale bardzo źle sypiam i stąd pewnie ta pomyłka.Tak dał mi w kość efectin brany na wieczór.Nie polecam!!! Byłam u nowego lekarza i dostałam lek nasenny Imovane.Obiecałam sobie wczoraj,że wezmę i zasnę po nim rozkosznie.Ale zaraz pomyślałam o skutkach ubocznych,braku kontroli i spanikowałam.Brał ktoś z was nasenne?Jestem wykończona brakiem snu...Ja muszę się wyspać
  4. Z powodu leków przestawiłam sobie zegar biologiczny,więc do łóżeczka potrafię złożyć się o 5,6 rano.Uważaj.To jest jak nałóg.Ja siedzę po nocach od wielu lat.Kilka razy próbowałam z tym "zerwać" i jak dotąd same porażki.Chociaż przyznam,że generalnie "nocne markowanie" potrafi mnie bardzo inspirować.Tak napisałam swoją magisterkę.Noc,wszyscy śpią,kawa,papierosy.Szło jak po maśle...
  5. Ja też juz nie mogę tego znieść.Mdłości i strach przed rzyganiem.Jutro muszę iść do nowego psychiatry,bo lekarz,który prowadził mnie od początku,jest na chorobowym.I teraz na nowo prawić o swoich problemach nieznanemu lekarzowi.Pomijam,że muszę jakoś przetrwać noc.Od soboty nie śpię,bo nie można nazwać spaniem leżenia w łóżku w totalnym napięciu albo przysypiać na godzine lub dwie i budzić się zlana potem.Nie mogę ludzie!Co za paskudna,obrzydliwa,podła,okrutna choroba
  6. O ktoś nie śpi tak,jak ja.To był zdaje się atak paniki.Ataki paniki są z reguły krótkie i intensywne.Często największe dolegliwości nerwicowe "przylatują" do nas wieczorem i w nocy.Mnie zdarzało się przed snem czuć niepokój.Natomiast było tak,że zrywały mnie ze snu gwałtowne i silne ataki paniki,które z reguły ustępowały po max 20 minutach.
  7. Czuję się fatalnie.Ciężka noc przede mną i ciężkie dni.Bliska mi osoba wyjeżdża na 5 dni,a ja w stanie rozsypki.Mam takie lęki,że mózg staje.Tak się boję zostać sama.Jutro idę do psychiatry.Zapytać,co się ze mną dzieje.Bo mimo brania leków,czuję się strasznie.Chyba zaraz na pogotowie pojadę...
  8. Dzięki,ale jest naprawdę kiepawo.Martwi mnie fakt,że zaostrzyła mi się fobia społeczna.Poza tym lęki bardzo się nasiliły i cały czas mam lęk przed lękiem,że będę wymiotować.Jakieś mdłości.Jest strasznie.
  9. Dziś mimo potwornego lęku i uczucia,że zaraz zejdę z tego świata,opuściłam bezpieczną strefę i pojechałam na jednodniową wycieczkę.Cieszę się z tego małego sukcesu.Musiałam pomóc sobie tableteczką afobamku,ale kiedyś nawet z afobamkiem nie odważyłabym się na taki wyjazd zwłaszcza w stanie,w którym jestem teraz.A teraz po 1,5 tygodnia zażywania efectinu czuję się jak wrak człowieka.
  10. zrozpaczona20, coś musiało się stać.Zawsze jest jakaś przyczyna.Przypomniała ci się tamta historia?
  11. 5 lat temu wierzyłam,że to wszystko może się dobrze skończyć,że to chwilowy kryzys.Dzisiaj przy kolejnym nawrocie wiem,że będę męczyć się z tym gównem do końca moich dni.27 lat kończę za 3 miesiące.Nawet nie chce mi się o tym myśleć,bo jak zacznę robić bilans,wyjdzie mi wielka KUPA
  12. Czy możecie polecić dobrego terapeutę przyjmującego na terenie woj. warmińsko-mazurskiego?
  13. paradoksy a jak sobie dajesz radę z chorobą w pracy?
  14. Chyba mi gorzej po tym efectinie.Nasiliły się lęki,jestem drażliwa,mam spadek nastroju i jestem ciągle zmęczona.Kiepsko sypiam i generalnie wszystko zaczyna mnie powoli wkurw...Poprzednio wystarczył mi tydzień i było widać zdecydowaną poprawę,a teraz jest totalnie źle.
  15. Jakieś inne leki oprócz nasennych bierzesz?A może trzeba posadzić bliskich na dupsko przed komputerem i pokazać wpisy na forum.Niech przeczytają jak ciężko nam się żyje z tym całym syfem.
  16. halenore

    Wkurza mnie:

    Mój brak samodzielności mnie wkurza...i brak siły psychicznej.Niech to szlag
  17. halenore

    Nerwica, a depresja

    Mnie przydarza się właśnie teraz...
  18. Źle mi,źle mi,źle mi Chcę,żeby już było lepiej.Chcę poczuć ulgę,bo nie mam juz siły...
  19. Musisz pomóc sobie sama.Nikt z nas nie ma takiej władzy,żeby pomóc ci w tym problemie.Zapisz się na psychoterapię.Tam poznasz siebie,odnajdziesz źródła swoich zachowań i odkryjesz mechanizmy,które kierują twoim dotychczasowym życiem.I musisz uzbroić się w cierpliwość,bo to trwa,ale determinacja czyni cuda.3maj się.
  20. Biorę efectin od kilku dni.Teraz jestem na dawce 37,5 rano i wieczorem.Od wczoraj czuję się strasznie.Po południu wzięło mnie jakieś dziwne osłabiene,zawroty głowy,takie drżenie mięśni jakby zaraz miały stracić swoje napięcie.Poza tym było mi koszmarnie zimno.Dziwne,bo miałam lekko podwyższone ciśnienie i puls 107,więc powinnam rozbierać się z gorąca.Poza tym przy atakach lęku jest mi raczej gorąco i pocę się,a nie drżę z zimna.Czy miał ktoś z was takie objawy na poczatku przyjmowania efectinu?
  21. Zostałaś zraniona i stąd takie myśli.Byleby nie złorzeczyć. A w życiu wszystko jest oddane.Prędzej czy później każdy dostanie to,na co zasłużył.
  22. To jest choroba.Jak każda inna.Niestety ludziom często trudno zrozumieć,że coś takiego istnieje.Ale co tam choroba.Są przecież inne "bardziej przyziemne" problemy i ludzie wokół też nie są w stanie wykazać się choć odrobiną empatii.Jak ktoś jest egoistą i patrzy tylko,jak drugiemu dopier...(że będę obcesowa),to czego po takim typie można się spodziewać.Nie generalizuję,bo są w populacji wyrozumiali,jest też spora grupa reformowalnych i w ich stronę trzeba się kierować.Resztę nalezy sobie odpuścić. Nie walcz ze sobą i wyrzuć z siebie ból.Płacz,krzycz,rzuć poduszką,przelewaj myśli na papier.To bywa skuteczne.
  23. Jestem dziwnie osłabiona.Jakbym zaraz miała mdleć.Nie wiem,co się dzieje.W pewnym momencie zrobiło mi się koszmarnie zmino.Nakryłam się dwoma kocami i troszkę rozgrzałam.A ciśnienie mam takie,że powinno mi być gorąco,a nie zimno.Porażka.
  24. Czuję się dziwnie.Mam wrażenie,jakbym zaraz miała zjechać,zemdleć.Ale jest to raczej mało prawdopodobne,bo mam podwyższone ciśnienie i wysoki puls.Słabo mi okrutnie.Sprawcą tego mogą być leki do spółki z pogodą.Nie wiem,co się dzieje i zaczynam panikowac.Masakra.
  25. Aha.Już rozumiem w czym rzecz.Wybacz,ale potrząsnełabym twoją rodzinką równo.Studia winny być twoim wyborem,a nie rodziny.Ponadto nie znoszę jak ktoś robi tragedię z rzeczy,o których za kilka lat nikt nie będzie pamiętał.A jakie to ma do ch...a pana Wacława znaczenie czy masz poprawki,warunki czy co tam?!Piąteczki w indeksie nie zapewnią ci wspaniałego życia.Ło matko!To ja byłabym u twojej rodziny spalona jak owca w Krakowie.Wiesz co:ja zaczynałam studia jako wolny słuchacz razem z ludźmi, co to mieli łączone matury i cholera wie co jeszcze.Ja skończyłam studia i mam magazyniera,a niektórzy z tych asów odpadli juz na pierwszym roku.Ocena,egazmin to niekiedy zwyczajnie łut szczęścia i już. Mogę tylko podejrzewać jak ci ciężko.Niestety bliscy potrafią skutecznie zatruć nasze życie...
×