Skocz do zawartości
Nerwica.com

depresyjny86

Legenda Forum
  • Postów

    7 083
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez depresyjny86

  1. Ja bym nigdy nie wykorzystał i nie oszukał...i co z tego mam?.Oczekuje zawsze od ludzi tego samego...nie zawsze to otrzymując w zamian.
  2. WOW heh,nie spodziewałem się takiego obrotu spraw w tym temacie....Wydaje mi się,że to bardziej on ją skrzywdził opowiadaniem tych głupot.Facet widocznie nie ma problemów żadnych skoro myśli o takich rzeczach i gada o tym swojej partnerce,nawet nie zaznaczając wyrażnie,że jeżeli coś takiego mu się marzy to tylko z udziałem partnerki(autorki tego tematu).No i jeszcze jedno:decyzje o takich sprawach w związku podejmują dwie osoby,a nie jedna...a kobieta nie ma obowiązku spełniać wszystkich zachcianek,fantazji faceta związanych z sexem...(i na odwrót).
  3. Jeju człowieku nawet 5-latek widzi,że gdyby on napisał,że ją kocha i chce przelecieć to by od razu do Niego poszła...no i to,że jest zimnym chamem jest jego plusem...nie można być "nice guyem".No i ewidentnie oboje siebie nie szanujecie - Ty,bo nie wiadomo po co piszesz z Nim,a ona,bo daje się poniżać,a pomimo tego najwidoczniej nadal Go kocha
  4. Ja bym to nawet nazwał niemoralną propozycją.......Trafiłem na stronę jakieś wyszukiwarki i uważam to wszystko za spam tak jak w linku do nieistniejącego artykułu w którym pisze spam..
  5. PannaZdruzgotana ma rację ,gdyby do czegoś doszło to ucichłby i reagował unikiem:).U mnie by to nie przeszło,gdyby kobieta komentowała albo hmm podrywała w moich oczach innego faceta,rzucił bym. -- Cz lis 03, 2011 5:03 pm -- Właśnie:On wie,że to ją rani,a dalej to robi - co czyni go w moich oczach perfidną chamską egoistyczną świnią
  6. A ja uważam,że robienie sobie tatuaży zwłaszcza z imieniem partnerki jest trochę...bez sensu.Tzn rozumiem,że to znak tej całej miłości itp..ale co będzie np,jak życie tak się potoczy,że rozstaniecie się,Ty będziesz z kimś innym...a na łopatce imię poprzedniczki... Po drugie też mam takie wrażenie,że tak jakby konkurujesz z Nim...
  7. A jak skwituje to słowami"Nie,nie będzie"? -- Cz lis 03, 2011 3:51 am -- No i przeraża mnie to,że czasem w związku trzeba obchodzić się z drugą osobą jak z jajkiem...nienawidzę relacji międzyludzkich!Są takie trudne...
  8. Brrr czuję silny strach,a do tego jak myślę o małżeństwie lub jakimkolwiek związku i to jeszcze o mieszkaniu z teściami to ogarnia mnie..derealizacja...aaaa poza tym tak jak Marcin,ciężko jest mi przystosować się do nowych miejsc,brak mi w nich poczucia bezpieczeństwa..ale jakby mnie zycie zmusilo to chyba bym sie zmusił,na pewno dla kogoś kogo się kocha warto się zmienić...warto przetrwać lęk i walczyć...Dlatego Marcin walcz,bo warto.W każdym razie,gdybym kogoś kochał i był kochany to mógłbym dla tej osoby zrobić wszystko.. Tiaa,uwierz..bez miłości kobiety jest jeszcze gorzej. Jak już ktoś mądrze napisał:każdy boi się małżeństwa,ja też(nie mówiąc o tym,że ja się boję jakichkolwiek kontaktów..ale nie o tym tu)...ale kurde,warto być w życiu z kimś i nie być samemu.Oczywiście możecie odłożyć plany ślubne na póżniej,będziesz miał więcej czasu na uwaga:nie tylko myślenie o tym co będzie jak się ożenie,ale na rzeczywistą pracę nad sobą,nad swoimi lękami. Skąd wiesz,że niby ją zawodzisz?Może jest odwrotnie?Gdybyś ją tak zawodził jak mówisz,to pewnie nie była by z Tobą,a jest więc jej nie zawodzisz Poza tym jeżeli tak myślisz,to pogadaj z nią,upewnisz się czy ją zawodzisz tak jak myślisz,czy tylko Ty tak myślisz,że zawodzisz Co do zapewnienia bytu - nie tylko Ty odczuwasz przed tym lęk,ja też się boję strasznie konsekwencji ślubnych,a do tego konsekwencji w ogóle wynikających z poznania dziewczyny,ale to nie znaczy,że nie mam próbować tego czego się boję...
  9. Cóż mam dokładnie tak samo jak Tahela W ogóle bardzo ciężko jest mnie wyprowadzić z równowagi,no jedynie lęk,panika mnie z tej równowagi wyprowadzają...natomiast ze złoszczeniem się?...rzadko się złoszczę,jak już to na siebie,nie na innych...trzeba naprawdę sobie nagrabić żeby mnie wkurzyć.
  10. Nie odbierz tego żle,ale to troszkę brzmi naiwnie(?),samo założenie,że wszyscy ludzie są dobrzy jest złe..To tak jak byśmy napisali o zabójcy -" On napewno jest dobrą osobą,tylko jest trochę zagubiony" Po prostu autorka jest osobą która hmm chce coś zmienić w swoim życiu,a to czy jest osobą dobrą to tylko ona może osądzić. Jeżeli można to fajnie by było gdybyś pisała trochę bardziej light droga autorko,bez wulgaryzmów.
  11. Korzystaj z terapii...pamiętaj,że nie tylko Tobie z tym żle,ale chłopakowi również..
  12. Cholera,przykro mi stary...ale,ale z tego co piszesz to nie jest prawdą to,że się nią nie interesowałeś...,i jeżeli prawdą jest to,co tutaj napisałeś wcześniej,hmm to to co ona powiedziała brzmi bardzo cynicznie...szczerze mówiąc nie wiem co bym zrobił,gdybym usłyszał takie słowa od kogoś... ................... no widać jak bardzo kocha......nie dość,że wmawia Ci brak zainteresowania to jeszcze kłamała... Nie popieram puszczania się z kimś innym kiedy jest się z kimś w związku...i to jeszcze na dodatek w sytuacji kiedy jest dziecko... Eh co za bezmyślna..................! Nom teraz musisz pomyśleć o jak najlepszym kontakcie z dzieckiem
  13. Mad ja pomyślalem,że te "Nocne poty" to opowiadanie o zabarwieniu erotycznym
  14. dostanie odpowiedż: "Wtorek 18:00 - zostanie przeprowadzona Twoja eksmisja"
  15. Ach...figlarnie ...... eee wrrrrrrrrrrrrróć!,dla mnie ten facet jakiś dziwny..no komunikacja szwankuje i to jest widoczne gołym okiem
  16. A rozmawialiście na ten temat? Podoba mi się to określenie
  17. depresyjny86

    Pro ana

    Na początku przeczytałem pro-anal.... Nom,Linka powiedziała wszystko.
  18. Tzn,żle napisałem...w sensie,że idą samotnie..i takie smutne są...no nic tylko przytulić i ekhm pocieszyć je
  19. Essprit,tak na próbę mnie możesz pogłaskać
  20. Kiedyś widziałem parę:On - chyba przystojny (nie jestem kobietą więc nie umiem oceniać facetów w tych kategoriach) a Ona:120 kilo jeżeli nie więcej...Trzymali się za rękę więc raczej rodzeństwem być nie mogli Btw.połączenie pasztetu wołowego z pasztetem drobiowym rządzi Ostatnio jak wychodzę z domu(tak,wychodzę! ) to trafiam na samotne,zmęczone panie wracające z pracy...aż chciałoby się je przytulić i pocieszyć
×