-
Postów
7 083 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez depresyjny86
-
Kolejny nudny dzień za mną,oczywiście znowu to samo śniadanie,komputer,obiad,komputer....Ooo jest wyjątek!!!.Dzisiaj całe popołudnie uczyłem się do egzaminu z filozofii.I tak pofilozofowałem sobie do wieczora,ppotem kolacja,komputer,mocny ból nerek i komputer
-
Nie jesteś beznadziejna.Skoro babka stwierdziła od razu że Tobie nie pomoże to co z niej za psycholog....idż do kogoś innego a nie słuchaj tej babki.JESTEM PEWNY że można Tobie pomóc.Pozdrawiam A u mnie jak dzień?....jak zwykle te same czynności śniadanie komputer,obiad,komputer,kolacja,komputer i do wyrka sie kłade....ogólnie monotonia..
-
No wiesz najpierw musze poznać kogoś aby mieć przyjaciela,a z tym moim nieśmiałym poznawaniem ludzi to raczej szans nie mam na poznanie kogoś
-
Miłość jest tylko dla wybranych,Ja na przyklad nie mam szans ponieważ wyglądam według ludzi jak debil....może nie jestem wybrany przez Boga?Może poprostu moim przeznaczeniem jest samotne życie?Ech żyć sie nie chce...
-
Booże jak dobrze,że ta niedziela już minela,nie dość,że kolejny dzień według schematu"śniadanie,komputer,obiad,komputer,kolacja,komputer",to jeszcze na dodatek taki smętny i pełen niepokoju niestety....nienawidze niedzieli
-
Pierwszy sen miałem taki,że pojechałem do domu jakiejś tam rodziny z moim bratem,ojcem i mamą i nagle zostaliśmy otoczeni przez takie zjawy które chciały wszystkich zabić i nagle taki przewrót i znajduje się w miejscu strzelaniny policjantów z gangsterami,w czasie strzelaniny auta uderzały w siebie,były wybuchy,no i strzelanina sie skończyla i patrzylem na śmierć policjanta tak spojrzalem na niego i sen sie skończył.W drugim śnie byłem amerykańskim komikiem,na imie miałem Frank i gadałem jakiś monolog po angielsku ,ludzie sie śmiali,klaskali i nagle pojawiła się myśl o innym komiku który dostał wylewu >a 4 dni przed wylewem mial występ,no i nagle czuje,że krew przebija mi mózg i zalewa go. ...to było tak realistyczne,że gdy sie obudziłem to czułem resztki tego snu,tą krew słyszalem...Boże jak ja sie wystraszyłem....musialem balkon sobie otworzyć bo cały gorący byłem z tego strachu Ciekawe skąd mi sie wzieły takie sny
-
I jak tam gusiu zmiana nastawienia?Bo po mojej wczorajszej klęsce znowu nachodzą mnie myśli,że jestem debilemW ogóle czuje się odmieńcem....ale to tak już poza tematem..
-
Wytlumacz to sobie podobieństwem imion
-
Samobójstwo...czyn wzniosły, czy tchórzostwo...
depresyjny86 odpowiedział(a) na temat w Depresja i CHAD
Przede wszystkim-samobójstwo nie jest wyjściem.Ja też mam problem ze swoimi kolegami,zresztą zawsze miałem problemy z kolegami.Wszystkie te problemy wynikneły z nieśmiałości.W przedszkolu stałem cały czas w kącie bo nie chciałem się z nikim bawić,w szkole podstawowej zaczął się koszmar.Koledzy zaczeli wymyślać o mnie jakieś głupoty,obrażali mnie,denerwowali,bili ale jakoś ten etap wytrzymałem.W Gimnazjum było piekło..tam poznałem ludzi przez których zaczeła się rozwijać moja nerwica...miałem naprawde "super kolegów".Koledzy bili mnie,poniżali,obrażali,okradali,oczywiście pili po siedem piw i byli notowani.W Liceum było troche lepiej,koledzy "tylko"śmali się ze mnie. Teraz jestem na studiach i jest lepiej.Jest duzo ludzi fajnych >Posłuchaj!!!Nie możesz pozwolić na to aby jacyś głupi ludzie decydowali o twoim życiu!!!....Olewaj ich,jak będa cię przezywać to ty też ich przezywaj,jak będa cie próbowali poniżać też to olewaj!!Jeżeli będą próbowali cie okraść to nie bój się i idż do dyrektora czy do kogoś innego i powiedz mu o tym!!!Powiedz sobie:mam gdzieś tych idiotów którzy chcą mnie skrzywdzić!!!.W końcu pamiętaj o tym,że zawsze możesz wyżalić się na forum.Tu wszyscy Cię rozumiemy.Trzymaj się -
Dokładnie,nie możesz na to pozwolić!!!
-
Wiesz,ja też musze zmienić swoje nastawienie do siebie.Nie wiem czemu według "ludzi" jestem debilem,no i był taki czas,że to olewałem ale...przyszła nerwica,depresja..i uwierzyłem w to.Wiem "jak miło" jest uslyszeć nawet od nieznajomego na ulicy"hej,ciulu!!" albo takie teksty"hej widzisz jakiś ciul tu idzie",wiele razy słyszałem od "kolegów" w szkole,liceum,tereaz na studiachże jestem debilemWczoraj powiedziałem sobie"pi......ć ludzi" i postanowiłem nie zwracać uwagi na to co mówią.Teraz znowu staram się podnieść swoją baaardzo niską samoocene i mam nadzieje że będe mógł powiedzić sobie JESTEM FAJNY.
-
Ja też mam nerwice i depresje.Stany lękowe sąteraz mniejsze,za to samopoczucie gorsze.Ale z depresją da sie walczyć .Pozdrawiam
-
Przede wszystkim zajrzyj do psychologa i psychiatry,następnie bierz leki które zostaną ci przpisane.Samemu się nie da tego pokonać.
-
Ja też życze Tobe Szczęśliwego Nowego Roku!!!
-
piękna14-bierzesz jakieś leki? Jeżeli nie pomaga psycholog to idż do innego,pamiętaj jesteśmy z Tobą Powiem ci,że miałem do czynienia z lękami dotyczącymi śmierci...Teraz już nie boje się śmierci tak jak kiedyś,pomogly mi leki i psychoterapia >Zobaczysz...jeszcze będziesz się śmiała z tych lęków.Pozdrawiam
-
Próbuje,próbuje sobie odpuścić...ale wierz mi to baardzo trudne... mimo wszystko spróbuje jeszcze w siebie uwierzyć,nie chcę się poddać... Ja 4 lata zmagam się z depresją,nerwicą i z tymi strasznymi lękami.Brałem Fluoksetyne,Bioxetin,Stimuloton i powiem ci,że nie czułem po nich jakiejkolwiek poprawy.Pomógł mi dopiero efektin er75-codzienne lęki to już przeszłość,w ciągu 5 miesięcy brania miałem tylko 3 ataki!!! Wierze,że Tobie również efektin pomoże.Jeżeli chodzi o samopoczucie psychiczne to też lepiej ale wciąż mam niską samoocenę za co dziękuje ludziom,ale mam nadzieje,że uda mi się uwierzyć w to,że jestem fajny. Tak,to prawda forum pomaga-to dzięki forum poczułem,że nie jestem z tym sam,poczułem,że można walczyć z depresją,nerwicą i atakami lęków.Pozdrawiam
-
Ja moge liczyć tylko na matke,na reszte rodziny nie.Przyjaciół i kolegów przed chorobą nie miałem< z powodu mojego debilizmu>,więc nikogo nie straciłem przez chorobę
-
Wiesz już tyle razy zmieniałem myślenie na jestem fajny...,niestety ludzie za każdym razem potrafili mnie"przekonać' że tak nie jest ,obrażali mnie,poniżali...chyba poprostu taki zły już jestem
-
No to mar.t nie jesteś sam.Ja z wyzwiskami miałem do czynienia w podstawówce,gimnazjum i liceum."Koledzy" śmiali się ze mnie tylko dlatego,że byłem/jestem nieśmiały.Bylem obrzucany wyzwiskami przez wszystkich,każdy wiedział że debil to ja.Obrażali mnie nie tylko 'koledzy" ale również"koleżanki",cytat "ale z tegojest ciul" po czym ta właśnie "koleżanka" zorientowała się,że to wszystko słyszałem i tak tylko na mnie patrzyła wzrokiem pełnym nienawiści.Kolejny cytat innej koleżanki "Nie będe siedzieć z tym ciulem" zresztą każdy wolał siedzieć nawet na ziemi niż ze mną w ławce i jeszcze jeden,bo nie mogę się powstrzymać"Z tym ciulem to sie nigdy nie umówie!!!"Aha żeby nie było,że nie walczyłem o swoje:mówiłem do swoich wrogów kiedy mnie przezywali:sp...rdalać ode mnie gnoje,groziłem im,biłem......ale to wszystko jeszcze bardziej ich doładowywało i mówili"Patrzcie ciul się stawia" a kiedy biłem to mówili,że to ja jestem nienormalny a osoby postronne które wiedziały o wszystkim oczywiście mówiły "Zostaw ich idioto!!"Teraz na studiach nie mam do czynienia z wyzwiskami ale wiem,że śmieją się ze mnie pokryjomu bo słyszałem,już głupie gadki na mój temat tylko dlatego,że mniej odzywam się od innych,a na przerwach oddalam się od grupy i stoje w kącie do końca przerwy.Doświadczenia szkolne są przyczyną mojej newicy lękowej i mojej depresji.DRODZY"PRZYJACIELE ZE SZKOłY,DZIęKUJE WAM BARDZO!!!
-
Wyszło że wg siebie jestem 1w9....ale wg innych nadal będe debilem
-
Ja wierzę w Boga ale do kościoła nie chodzę.Wierze w Boga,ale myśle,ze nie do końca jest On dobry,ponieważ myśle,że ludzie mają z góry naznaczony los np.los debila-czyli mój los .Nie myśle,że jest całkowicie dobry dlatego,że pozwala On na rózne okrucieństwa wobec ludzi,pozwala na ich cierpienie.Chciałem uwierzyć w dobrego Boga,chciałem zmienić się dla Niego parę razy,po to aby spełnił moje marzenie...,Taka sytuacja była w Wigilię...niestety nawet w ten wieczór On mnie nie wysłuchał.... Jednak wierze również w to,że ma on troche dobroci w sobie.
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
depresyjny86 odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ja nie moge sobie dziewczyny znależć.... Jestem nieśmiały,baardzo nieśmiały,boję się w ogóle rozmowy z kimś obcym,a co dopiero z dziewczyną....,zresztą żadna by mnie nie chciała,kto by chciał mieć chłopaka-debila? .A całą tą nieśmiałość zawdzięczam setkom "ludzi' których spotkałem na swojej drodze.Dlaczego nie moge znależć sobie dziewczyny?......bo wg ludzi jestem debilem,dziwakiem,ciulem tylko dlatego,że sie mniej od pozostałych do nich odzywam,no i podczas przerw gdzieś łaże po kątach zamiast rozmawiać z grupą....A może naprawde taki zły jestem? .Ludzie którzy się odzywają częściej,mają większe szanse znalezienia kogoś,mogą wybierać pomiędzy czekaniem na tą jedyną a działaniem-szukaniem dziewczyny gdyż na ogół są według ludzi lepsi od dziwaków,są inteligentniejsi,bo przecież w rozumowaniu ludzi nieśmiały=debil,ciul itp.-niestety tak jest....,a chciałbym żeby postrzegali mnie jako normalnego.... Jeżeli troche przekręcałem wyrazy to wybaczcie,ale to wszystko przez moje nerwy... -
I dobrze i żle bo czasami sie zastanawiam jakby to było gdybym mial przyjaciół...a zresztą kto by chciał być moim przyjacielem :|
-
A ja nienawidze świąt!!! Wszyscy u mnie w rodzinie cieszą się w święta nie wiadomo z czego :cry:Wkurzają mnie święta bo wszyscy sie kochają,są szczęśliwi,a ja jestem samotny-nie mam nikogo,zresztą kto by spojrzał na debila takiego jak ja Poza tym nie lubie pierwszego dnia świąt,bo wtedy cała rodzina przyjeżdża i trzeba sie nimi zajmować >.Potem cała klawiatura,monitor,biurko do czyszczenia.... Poza tym wiecie jak to jest kiedy cała rodzina sie spotyka,niby wszyscy sie lubią,a tak naprawde wszystkich potem obgadują.... No i te głupie pytania'Co tam u Ciebie","Jak się czujesz"...oczywiście mówie,że wszystko ok bo jak bym powiedział co tak naprawdę czuje to by już wszyscy o wszystkim wiedzieli . Nienawidze świąt,bo niby ludzie są wtedy dobrzy dla wszystkich,a dzień póżniej potrafią człowieka tak zranić,że... Na szczęście samego siebie w święta nie okłamuje,nie bawie się w wiare w to,że w następnym roku będzie lepiej,że ktoś sie mną zainteresuje...pokocha mnie...,nieee ja w takie rzeczy sie nie bawie bo jestem realistą,wiem kim jestem,i wiem,że moje życie nadal będzie wspaniale niszczone przez pie......nych ludzi którzy nie rozumieją,że jedni są nieśmiali,a drudzy normalni.No i w święta znowu było:"hej patrz co za ciul z niego..."Poprostu nienawidze świąt dlatego,że podczas nich ludzie wszystko udawają.....a księża pieprzą,że w święta wszyscy mają się cieszyć.... A Walentynki-"święto zakochanych"...kolejna okazja do picia z samotności
-
Mnie nerwica nie zmieniła...cały czas jestem niesmiały,głupi,popieprzony...a wszystko to dzięki innym ludziom......