Ja mialem strach przed złymi ludżmi...bo ich spotkałem...kiedyś na swojej drodze...mogę się tylko domyślać co Ty przeszłaś ashley.....ja byłem przez trzy lata prawie codziennie bity okradany,obrażany,upokarzany przez kilkunastu kolesi z gimnazjum...byłem bity,szarpany,kopany...traktowany jak zwykłe gówno,,często ktoś brał ostre narzędzia np.cyrkiel albo długopis i wbijał mi go w skóre...często szantażowali mnie że jeżeli nie dam im pieniędzy to spalą moją torbę z książkami..a moja mama dowie się o tym że mam takie problrmy w szkole itp.często przychodzili pod mój własny dom chcąc ode mnie pieniędzy...potem było liceum tam paru ludzi znało moją przeszlość tam też mnie traktowali jak śmiecia...no ale tam przynajmniej miałem względny spokój...TERAZ SIĘ NIE BOJE złych ludzi,ponieważ wiem że po pierwsze:nie wszyscy są żli,po drugie:wale to czy spotkam złego czlowieka który będzie chciał mi coś zrobić,ponieważ wiem,że będe się bronić z całych sił i napewno tego złego człowieka pokonam...poza tym psychoterapia napewno może pomóc również w takich sprawach..