L.E.
Użytkownik-
Postów
3 818 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez L.E.
-
Dystymia/depresja a rodzaj pracy jaki polecacie?
L.E. odpowiedział(a) na Grr temat w Depresja i CHAD
Grr, nie da się tego jednoznacznie stwierdzić. Jednemu lęki ukoi spokojna praca za biurkiem, kogoś innego wpędzi we frustrację. Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak praca odpowiednia dla kogoś z jakimś zaburzeniem. Wszystko zależy od charakteru, predyspozycji i zainteresowań. Jedyne co można odradzić to stanowiska, gdzie jest się szczególnie narażonym na stres (typu nauczyciel). Chociaż znam nauczycielkę z mega nerwicą, która wykańczając siebie świetnie potrafi nauczyć. Co nie zmienia faktu, że dla niej to za dobre nie jest. -
gaffa, moim zdaniem BARDZO dobrze, że się tak szybko wyprowadziłaś. Ja z moim byłym po rozstaniu mieszkałam przez miesiąc starając się do niego wrócić. Straciłam przez to kompletnie szacunek do siebie. Rozumiem Cię, bo sama czułam się podobnie. Mój związek trwał 4 lata, ale jego rodzina zdążyła stać się moją rodziną i nie wyobrażałam sobie innego życia. Na szczęście się myliłam. Daj sobie czas, na pewno wszystko się ułoży.
-
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
L.E. odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
Siddhi, u mnie głodówka kompletnie odpada. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale mam kompletne połączenie głowy z żołądkiem... Zatruje się - boli mnie głowa, mam okres - boli mnie głowa, nie zjem czegoś przez kilka godzin - boli mnie głowa i nie jestem w stanie funkcjonować... Ja mam całkiem pozytywne podejście do diety - lubię warzywa, kasze, twarożki. Ale z drugiej strony lubię też pizzę pepperoni -
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
L.E. odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
Siddhi, Twój avatar bardzo dietę utrudnia -- 11 lis 2012, 19:51 -- slow motion, królestwo za taką figurę, jak ma ta pani -
To nie jest wcale takie fajne. Jeśli to uzewnętrznię to potem mam straszne wyrzuty sumienia, że ktoś mnie w takim samozachwycie widział. Poza tym boję się, że zrobi się ze mną coś niezdrowego. Wyleczę się, pozbędę się lęków i kompleksów i popadnę z skrajny narcyzm i samozachwyt, bo nie będę miała swoich naturalnych barier. Znaczy się... mam wrażenie, że tak jednak nie będzie, ale trochę się tego boję
-
Ja mam problem i to taki trochę w obie strony. Kiedyś w ogóle nie umiałam przyjmować komplementów. Obecnie jest lepiej, ale ogólnie popadam albo w rozpacz albo w samozachwyt. Mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć równowagę.
-
A jak ja nie jestem DDD ani DDA to też mogę? (Może ewentualnie jakieś... hmm... DDP = dorosłe dziecko pracoholików )
-
Ja chyba w moim związku nie mam żadnych granic. Chociaż czasem mam wrażenie, że brakuje mi przestrzeni, ale nie chodzi tutaj o granice, raczej o nasz styl życia, który trzeba zmienić.
-
Sęk w tym, że nigdy nie koncentrowałam się wybitnie na tym "jak"... Raczej po co. Czasami przed ludźmi ujawniałam fragmenty moich objawów i to jak reagowali BARDZO mi się nie podobało, dlatego stwierdziłam, że wolę to ukryć. Wyszło mi do tego stopnia, że niektórzy wręcz uwierzyli, że jestem całkowicie na luzie i że się niczym nie przejmuję.
-
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
L.E. odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
Powrót na dietę i do ćwiczeń coś mi nie idzie, ale chociaż zaczęłam jeść więcej warzyw, otrębów i pić zieloną herbatę zamiast kawy. Wszystko zmierza ku lepszemu -
Ja jestem takim rasowym nerdem, co na nerda nie wygląda Wszystkie star treki i gry planszowe moje, ale chyba jestem trochę zbyt kobieca na 100% nerda. Często dyskutujemy z moim facetem, które z nas jest nerdem bardziej i zawsze wychodzi na niego... Zainteresowania takie jak ja plus informatyk w okularkach. Ale 100% nie ma, bo koszul w kratę (zbroi informatyka) nie nosi
-
Spotkanie odbywa się dzisiaj o 18 w pubie Kuźnia. Jeśli ktoś jeszcze to przeczyta to zapraszamy
-
To super 18 może być? Jak się rozpoznamy? Ktoś jeszcze się pisze na spotkanie??
-
Serwują, ale pub też może być Chociaż jak pub to ja bym chyba najchętniej do Kuźni poszła. Ktoś poza naszą dwójką się pisze?
-
Pitu, ja się z Tobą zgadzam A poza tym to nie wychodzi zbyt naturalnie zazwyczaj. Mam niezły kontakt z moją mamą, ale jak jej powiedziałam, że ją kocham to spytała, czy ja czasem pijana nie jestem
-
Pitu, a Twój ojciec nie szukał z Tobą kontaktu?
-
Mam problem - jak w temacie. Nie są to może skoki takie z dnia na dzień, raczej nierówna sinusoida. Od niezdrowo wysokiego po niezdrowo niskie. Ma ktoś coś takiego?
-
Ja obstawiam na medycynę (ewentualnie jakiś kierunek artystyczny).
-
Ekipo bydgoska spotkać się czas! Moja propozycja to sobota, godzina dowolna w herbaciarni "Asia" (niedaleko rynku, naprzeciwko Kredensu, nie wiem jaki tam jest dokładnie adres). Kto się pisze?
-
Siddhi, masz mistrza w kategorii podryw
-
noname12, myślę, że wizyta u psychologa byłaby jak najbardziej wskazana. Z tego co piszesz wynika wyraźnie, że mocno dążysz do osiągnięcia celu, a gdy go już osiągnięć nie umiesz się nim cieszyć. Fakt, że zdobywanie jest lepsze od posiadania, ale powinieneś nauczyć się cieszyć tym, co osiągnąłeś
-
Siddhi, z anatomii jestem raczej słaba
-
Nie chce mi się brnąć przez cały wątek, ale jakby ktoś potrzebował pomocy z zakresu szeroko pojętej biologii to mogę pomóc
-
Vian, tego akurat nie miałam na myśli;-) Miewałam fazy na udawaniekogoś. Bohaterów książek, filmów, starszych znajomych.. Zwykle kończyło się to po kilku godzinach z wielkim poczuciem beznadziei, bo nie jestem taka jaka być powinnam. Za to udawanie zdrowej i normalnej mam opanowane. Nie chciałam sprawiać nikomu problemów. Btw a asertywnosc jest moim zdaniem ostro przereklamowana.
-
Vian, a może różnica polega na tym, że w wyniku pracy nad sobą rzeczywiście stajemy się lepsi, a w skutek udawania zaczyna się w nas coś gromadzić, co prędzej czy później wyjdzie na wierzch. Nie mniej jednak wątpliwość słuszna. Ja tak na prawdę wychodzę na prostą, a czuję się jakbym udawała. Może dlatego, że nigdy tak na prawdę nie było po mnie widać, że jest coś nie tak (no dobra, prawie nigdy), więc na zewnątrz jakby nie było różnicy i wychodziło na to samo...