LitrMaślanki, dziękuję, że się martwisz o mnie
Tak trochę sama jestem zszokowana. Łazienka wyglądała jak miejsce zbrodni Nie wiem co we mnie wstępuje....
Zapytam o tą maść. Dzięki za info
Ubrałam rajstopy, spodnie by się ocierały przy każdym ruchu.
jeszcze leżę w wyrku, usiłując się pozbierać.
czy ktoś zna jakiś sposób na szybkie "odżycie", odzyskanie werwy, rześkości i pozbycie się lekkiego kaca?
_asia_, miałyśmy ciężki wieczór
Ja nie pamiętam, aby kiedykolwiek tyle krwi było, 3 ręczniki całe w czerwieni, ręczniki papierowe, pół perfumy wylanego, jakiś szał mnie opętał. To była po prostu rzeźnia.
wkoorwili mnie w pracy. chcą mnie zdegradować z powodów czysto formalnych, nazewniczych. co u nich w papierach jest zwykłą formalnością, w moim cv jest kwestią zasadniczą
ja chcę do mojego byłego szefa
Wczoraj się zasiedziałam z kumpelą do 2.00 w nocy.
Spałam do południa, wstałam, nakarmiłam kota, sama się nakarmiłam i... położyła się z powrotem.
Obudziłam się o 20 Wykąpciałam się i poczułam się wypoczęta i wyspana.
No i nie chce mi się spać nawet po stilnoxie, jest mi tylko tak fajnie
mam w sobie dziś tak silną i narastającą wściekłość, że rzucam różnymi rzeczami.
mam przyspieszone tętno i nie mogę oddychać.
wzięłam xanax i nic nie pomaga.
zaraz coś rozwalę.
oki, jesteś łagodna jak owieczka i miła.
wiesz, nie Ty jedyna masz tu ciężkie chwile.
to jednak nie oznacza, że można się wyładowywać frustrację na innych.
To jest przykre, jakieś podziały sobie urządzacie
Nie wierzę. I co, znowu usunęłaś konto?
Bo napisałam, że widzę tu dwa toczące się wątki?
Kogoś obraziłam?
Znowu foch? Nie no, kurwa....
-- 19 lut 2011, 22:24 --
zakłuło mnie troszkę.