-
Postów
12 852 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Korba
-
wcale nie to miałam na myśli
-
patrzę na zdjęcie W.
-
być zdrowa i mieć zdrowe życie.
-
nie wiem, czy łukasz1 chodzi na terapię, ale może warto, aby zaczął chodzić. bo stan w którym jest do niczego nie prowadzi. to błędne koło. on potrzebuje pomocy.
-
posty na forum pomogłyby mi, gdybym znalazła np osobę z tym samym problemem i moglibyśmy się wspierać w walce. i mieć dla siebie to zrozumienie, którego nie ma nikt, kto nie ma takiego problemu. oczywiście taki kontakt musiałby być konstruktywny. idealnie by było pójść na detox, ale trzeba być gotowym, tak jak na podjęcie każdej terapii. przydaje się też wsparcie.... ja jak słyszę, że moje histerie są absurdalne, wpadam w jeszcze większą histerię. bo zaczyna do mnie docierać, że już przepadłam. wtedy tylko rozmowa z kimś z podobnym z.o. daje mi namiastkę zrozumienia. albo więcej niż namiastkę. oczywiście, że cenię sobie też argumenty osób, które patrzą na mój problem z pewnej perspektywy. ale czy to do mnie dotrze też zależy od formy.
-
alkoholizm to choroba. wiem, że jemu potrzeba mobilizacji i motywacji, ale ja bym po takich postach chyba poszła się dalej napić... ja chodzę na terapię i narzekam na moje z.o., a czasem się zachowuje jakbym się wcale nie chciała go pozbyć.
-
bo tu być może już mamy doczynienia z chorobą. czasem chory chce i nie chce się leczyć . boi się, co będzie potem, jak będzie, gdy wyjdą wszystkie strachy naraz.
-
Panna_Modliszka, różnica między tymi dwoma bywa czasem znikoma..
-
umyłam okno w kuchni.. najmniejsze w domu, ale zawsze coś? nie zmarnowałam całkiem dnia.
-
"The tourist", nic niezwykłego, ale sympatyczne. Piękne zdjęcia Wenecji i rozbrajający Johnny Depp.
-
piżamuję, siedzę na mojej wielkiej czerwonej kanapie, piję herbę, colę, palę fajki, słucham muzyki... płaczę i tym podobne. oto mój dzień. chciałabym wyjść kupić sobie coś fajnego, ale nie wiem czy dam radę. z pozytywów to zrobienie maseczki na włosy.
-
[videoyoutube=47fBaxw4uLo][/videoyoutube]
-
[videoyoutube=UVbU706Ygp4][/videoyoutube]
-
kasiątko, nie bierz tego do siebie, proszę. to takie nasze wspominki z czasów powstania tego wątku. wszystko się zmienia i takie jest prawo natury. oczywiście, że nowi się będą pojawiać, bo od tego jest forum. nikogo nie chcemy urazić i do nikogo personalnie tego nie kierujemy.
-
Czuję podobnie, Kochana. Wiesz, ja sama nie umiem ogarnąć tego, co czuję. Poza tym już nie chciałam rozbierać tej sprawy na części pierwsze. Nawet sobie wyrzucałam, że za dużo na forum pisałam o tym. Ja się muszę wyciszyć w sobie i zachowywać się jak dojrzała kobieta, nie jak nastolatka. Wiem Moniko że mam atuty (Ty masz dokładnie takie same!), ale one mi się zaburzają czasami. Weekend - jestem zewnętrznie względnie spokojna, ale w środku czai się lęk, jestem pobudzona i zmęczona. Nie umiem się skupić nawet na oglądanie byle jakiego serialu. Nie wiem, co się dzieje. Masz sporo na głowie. Ja czasem dobrze się czuję w takim nawale zajęć, nawet to zmęczenie wieczorne doprawione jest odrobiną satysfakcji - coś robię. Masz też tak czasem? Już Ci to pisałam milion razy, ale jesteś bardzo dzielna i świetnie sobie radzisz. Podziwiam Cię. I tak rób. Ignoruj i śmiej się w duchu. Tak będzie najzdrowiej dla Ciebie. Mam nadzieję, że się już tym nie zamartwiasz. Znowu się będę powtarzać. Czegoś mi tu brakuje. Abyś napisała, że i Ty świata poza nim nie widzisz. Czasem się gubię i nie ogarniam. Wczoraj się uzewnętrzniłam, ale właśnie mam wrażenie, że to jakoś tak... nie na miejscu. Asia mało pisze, Basia także. Hani nie ma.
-
Gdzie jest Monika?
-
kasiątko, no to ja podobnie...
-
no i się pochlipałam... [videoyoutube=p7eH9qnH8TM][/videoyoutube]
-
New-Tenuis, Agnieszko, tak na pewno jest. Niestety bardziej pamiętam zło. A właściwie zło przesłania mi dobro. Często też jest tak, że odrzucam właśnie tych, którzy zabiegają. Pokręcone. Ja też jestem uzależniona od internetu, niestety. Dobrą taką przerwę sobie zrobiłaś, świetny pomysł
-
Przekora może nie. Ale najczęściej jak o mnie zabiegano to ze złych pobudek. -- 26 lut 2011, 13:54 -- Vi., co do nieśmiałości to Kasiątko bardzo dobrze napisała. On nie jest nieśmiały, w końcu to facet który odniósł duże sukcesy zawodowe i przykładowo występowanie przed kamerą to dla niego bułka z masłem. Natomiast myślę, że w stosunku do mnie jest nieśmiały i inna sprawa to to, że bardzo długo był sam. I w kwestiach damsko-męskich jest trochę niezręczny Już pomijając tą kwestię, dziwnie się czuję. Jestem bardzo zmęczona i bardzo pobudzona jednocześnie. Mam wrażenie, że zeświruję.
-
urodziny mam 13-go marca, ale nie ma się czym chwalić, bo kończę 35 lat. on nie powinien czekać na mój ruch, facet ma 45 lat! chciałabym, żeby choć raz ktoś o mnie zabiegał...
-
ale to on powinien zadzwonić poza tym mam niedługo urodziny i chcę sprawdzić, czy zadzwoni, bo że pamięta, to wiem.
-
kasiątko, tak wyszło... każdy z nas czasem chce uciec... terapia ma ułatwiać, ale przecież jest bardzo trudna... New-Tenuis, ale to tylko taki pocałunek w usta tylko, nie taki francuski hihi. Ale to dobrze. Ja lubię jak sprawy idą po kolei, mimo że jestem niecierpliwa. Martwię się, bo tęsknię, martwię się, bo nie wiem, kiedy to zobaczę, martwię się, czy to dla niego też tyle znaczyło, choć wewnętrznie czuję, że tak, ale jak napisałam, moja podświadomość mi wmawia, że nie można mnie kochać.