Skocz do zawartości
Nerwica.com

Korba

Legenda Forum
  • Postów

    12 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Korba

  1. *Monika*, Monia, też jestem zasmucona tym, jak się staczam.... Siedzę (a raczej leżę) dziś i non-stop wyję Ale cóż. Za głupotę się płaci, więc co mam się nad sobą użalać.
  2. zaczęło się okazyjnie od eth-cat. potem i bez okazji. sporo tego brałam, tym bardziej, że znajomi brali - jeden już siedzi w ośrodku Monaru, pozostali biorą dalej. potem przerzuciłam się na pentedron i etylofenidat. ostatnie tygodnie byłam cały czas na etylo, ale powiedzmy tak 2-3 sniffy dziennie. a w ostatni piątek i sobotę poszedł hurtem cały gram pentedronu.
  3. to prawda. okaże się. niemniej jednak z przyjemnością sięgnęłabym. i to jest ten paradoks.
  4. co teraz? nie wiem. jak już się zebrałam do sklepu, to kupiłam niezbędne składniki do oczyszczenia organizmu z takich gówien. spożyłam to, mam trochę więcej sił, ale za to płacę okropnym bólem żołądka... może coś spieprzyłam. siedzę i ryczę. jak na razie. w najbliższym czasie ma przyjść kolejna "dostawa". nie wiem, czy znajdę siłę, by to wyrzucić. jedynie, żeby ograniczyć, to może powoli z tego wyjdę. wiem, kiedy straciłam kontrolę. po aferze z rodzinką, która się mnie wyrzekła. nie mam już nikogo, jedynie dwie przyjaciółki, wirtualną siostrę, chłopaka/nie-chłopaka, który bardziej rani niż wspiera i Was tutaj. nie mam pracy, rodziny, pieniędzy, miłości, zdrowia, za to przeklęte zaburzenie i natrętne myśli samobójcze. i jak tu się nie zaćpać.
  5. Tak, ja................................. Ciężko się do tego przyznać, ale skoro założyłeś ten temat... Jestem drugi dzień bez i mam wrażenie, że powolnie umieram w męczarniach. Cierpię katusze, zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Wczoraj cały dzień przespany, półprzytomny, przy próbach wstania zawroty głowy. Dziś jest gorzej. Zasypiam, ale budzę się średnio co pół godziny cała się telepiąc. No iza każdym razem muszę się przebierać, bo to co mam na sobie, jest mokrutkie. Od rana zebrała się już cała pralka. Chciałabym pójść do sklepu, ale nie ma mowy. Całe ciało mam obolałe, no i te zawroty. Nie dam rady wyjść, zresztą, 2 dni się nie myłam. Piję już wodę z kranu. Chce mi się wrzeszczeć z rozpaczy i bólu. I jedno o czym marzę, to kolejny sniff. Także jeśli ktoś chciałby niewinnie spróbować, niech mój post będzie przestrogą. Nie jestem nawet w stanie określić, kiedy przeszłam cienką granicę między kontrolowanym braniem a uzależnieniem.
  6. Stark, jeszcze chwila i próba numer jeden pogrążenia się w ciemnościach. ano pustawo.
  7. dla mnie nie. lepiej trwać w związku, kochając kogoś innego? czy to nie ranienie, i to głębokie? w dodatku wszystkich trzech stron? cholera, co ja gadam. umarłabym z rozpaczy..., ale byciem ze mną z litości pogardziłabym. jednak rana byłaby nie do zagojenia.
  8. a ja mam dylemkę. siedzieć czy nie siedzieć. rzecz w tym, że na myśl, że mam się położyć w łóżku, zgasić światło i zamknąć oczy, ogarnia mnie strach.
  9. Agasaya, że dobrze, że nieudana? ech. sama nie wiem, jak skomentować to, co robię ze sobą.
  10. *Wiola*, a chyba że tak. to w pełni rozumiem Stark, witam. zaiste dziwny.
  11. niestety. kolejną, czwartą, nieudaną, próbę mam za sobą.
  12. *Wiola*, oszalałaś czy w sklepie braki?
  13. ja mam drinka z wódki grejpfrutowej i sprita. a redsik jaki?
  14. Korba

    Co teraz robisz?

    oglądam mecz NBA na żywo
  15. hehehehe.... nie prowokuj mnie, bo się skuszę
  16. kolejny zlot?? Wy to macie zdrowie
  17. Korba

    Co teraz robisz?

    właśnie skończyłam pisać CV po angielsku, teraz się zabieram za list motywacyjny.
  18. pokiereszowałam sobie łydkę i to dosyć konkretnie... znowu się zaczyna...
  19. tłumienie uczuć, emocji, problemów, szczególnie wieloletnie, w końcu odbija się na nas w postaci różnych zaburzeń. znam to z autopsji. może się wydawać, że stłumione emocje zanikają, lecz nie... on gromadzą się, tłamszą w nas, aż w końcu wybuchają. one nie znikają, potrzebują ujścia. można wiedzieć jakie masz rozpoznanie, o ile masz?
  20. ja jestem teraz na etapie Spartacusa, zaczynam 3-ci sezon "Zemsta", ale True Blooda nie mogłam odłożyć na później, o nie nie
×