_asia_, Asiu, tak, zaczyna do mnie docierać, że droga do moich uczuć wiedzie poprzez ciało... Wiem, że gadam jak nawiedzona, ale coś w tym jest.
uht, może kiedyś dojdę do tego etapu, że będę mogła spokojnie siedzieć, zamknąć oczy i oddychać, być. Na razie jest to trudne, ja ciągle wstaję, zmieniam pozycję, ciężko mi usiedzieć, ciężko mi myśleć czy też nie myśleć, ciężko się skupić, ale też ciężko wyłączyć koncentrację. Jestem jednocześnie nastawiona na odbiór milionów impulsów, co wprawia mnie w rozdrażnienie i nie pozwala się skupić na jednym. Jestem chodzącą bombą zegarową.