szybki_g, Oj...ja miałam 9 lat temu stwierdzony napięciowy zespół bólów głowy przez neurologa. Leki pomogły.
Leczenie trwało dość długo. Zanim dostałam leki zostałam poproszona o prowadzenie obserwacji w/w bólów głowy w specjalnym dzienniku. M.in wpływ pogody, diety, umiejscowienie bólów, sytuacje, które mogły mieć wpływ na nasilenie w danym dniu. Obserwacja trwała miesiąc. Leki brałam około 3 miesięcy.
Na terapię nie chodziłam.
Przyczyną był dość stresujący okres w życiu, nieodpowiedni sen, a raczej jego godziny, papierosy, kawa.
Lęk możesz mieć z powodu tych bólów, wkręcasz sobie śmiertelną chorobę, guza etc.
Wizyta u neurologa, badania, tomograf, leki , a w Twoim przypadku to na pewno terapia.
Nie sądzisz, że zbyt długo u Ciebie to wszystko trwa?
post661884.html?hilit=napi%C4%99ciowy%20b%C3%B3l%20g%C5%82owy#p661884
post661339.html?hilit=napi%C4%99ciowy%20b%C3%B3l%20g%C5%82owy#p661339
post658250.html?hilit=napi%C4%99ciowy%20b%C3%B3l%20g%C5%82owy#p658250