agaska
Użytkownik-
Postów
682 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez agaska
-
Ja dzis tak sobie... Pozno wstalam, odczuwam lek, musze jechac na miasto... Pojade samochodem, jedyny plus. Nie mam apetytu, chyba kolejny kilogram w dol poszedl.
-
Ja mam to teraz i chyba wole otepienie niz leki i ataki paniki...
-
A czemu mialabys miec goraczke? Isj dobrze mowi, juz bys miala skutki uboczne, jak nie masz to dobrze lek tolerujesz i po prostu sama sie nakrecasz. Nie nakrecaj sie, nie mysl o tym, staraj sie zajac czyms mysli. Jest dobrze, bedzie jeszcze lepiej. Moze powinnas miec jeszcze jakis typowy lek przeciwlekowy? Ja mam Spamilan jako drugi... Niezly jest, dobrze wycisza.
-
Skad ja to znaaaam... Jechalam autokarem 36h Tez prom. I Eurotunel oczywiscie. Ale lepszy autokar niz ten straszny samolot! Moj stan tez nie byl zbyt fajny. Lacznie nie spalam ponad 72h... Przewracalam sie o wlasne nogi.
-
Tez mam benzo doraznie - zomiren (jeszcze nie bralam). A tak setaloft (choc jeszcze nie bralam boje sie, wracam do paro) i spamilan.
-
isj, jauc... Ja bym miala niezlego pietra po takiej akcji za pierwszym podejsciem Podziwiam.
-
Na ulotce przykladwo citalu tak pisze. Ja osobiscie nie chcialbym czegos takiego przejsc... A ty to dostales po jakims tam czasie stosowania czy od pierwszej dawki?
-
isj - nie strasz ludzi, bo leki poodstawiaja. To sa sporadyczne przypadki. A na ulotce pisze wyraznie, ze zazwyczaj zespol ten trafia sie ludziom w podeszlym wieku.
-
Zespol serotoninowy Ci nie grozi, musisz sie sama do tego przekonac :) To lapie albo staruszkow albo ludzi, ktorzy przesadzaja z dawkami leku. Dobowa max dawka paromercku to 40mg, ty nie bierzesz nawet 10mg jeszcze. Dojdziesz do 20mg i sie zatrzymasz, wiec nie martw sie na zapas. Wiesz co? Zrob sobie goraca kapiel z pianka... Ciepla herbatke z cytryn, miodem i cynamonem... I zobaczysz, ze bedzie Ci lepiej :)
-
Venus, a skad Ci sie on wzial? Bierzesz tak znikoma dawke, ze sie nie masz czego obwiac... Masz jakies zajecie? Sprobuj sie czyms zajaac i nie myslec o chorobie, to pomaga. Film sobie nawet dobry obejrzyj, komedie jakas. Ja to dzis jestem w miare optymistycznie nastawiona od swiata. Ogarnelam mieszkanie na blysk, pomalowalam balkon, obiad ugotowalam, ciasto upieklam...
-
Psycholog i psychoterapia Cie nie omina, a tymczasem... Zacznij sie czyms interesowac. Jakis jezyk obcy, manga/anime, motory, samochody, komputery... Zapisz sie do kolka zainteresowan, zdobadz znajomych, zacznij chodzic na spacery, kup psa albo kota do towarzystwa. Otworz sie na swiat i ludzi po prostu, to nic trudnego, wierz mi. Czy to zwolnienie z wf to z jakiejs powaznej przyczyny? Jesli nie, to cwicz normalnie. Albo zapisz sie na cos relaksacyjnego: yoga, tai chi... (te dwie pozycje mog nawet ludzie powaznie chorzy uprawiac). Albo od razu na cos na czym odreagujesz i wyzyjesz sie: judo, aikido, karate, kung fu, pilka nozna, koszykowka czy co Cie tam by zainteresowalo. I zacznij warzywka wcinac, to samo zdrowie. Moze po polsku Ci nie smakuja, poprobuj kuchni swiata: indyjska, japonska, chinska, kriszny...
-
Dopiero wstalam, czuje sie calkiem niezle, ale jak to sie mowi... Nie chwal dnia przed zachodem. Marta wiem, ze paromerck jest swietny i mozna go brac dluuugo. Ja na citalu mialam co wieoczor czestoskurcze, nie moge go brac. Uwazam za szajs, nie lek. No.... Kawa i pora sie brac do roboty
-
A mi sie uspokoilo. I nawet glowa az tak nie boli jak bolala. Venus bedzie dobrzeeeee, usmiechnij sie!
-
Taaa, jezdze prawie codziennie komunikacja miejska i i tak mnie przeraza Czapa na leb, okularki przeciwsloneczne, torba na kolana i zaslanianie dloni zacisnietych w piesci I tylko siedze i powtarzam sobie w myslach: to nic takiego, zaraz wysiade, niedlugo moj przystanek. Ostatnio lampy liczylam
-
Gorat, ja mam psa, ktorego wyprowadzam 5x dziennie, wiec mi to raczej nie grozi, co nie zmienia faktu, ze pietram jak nie wiem przed pojechaniem na miasto. Tu w okolicach domu to moge sobie chodzic z pieskiem, ale jak mam wsiasc w busa i jechac gdzies dalej to cala sie trzese.
-
isj, no dziurawca to tam tyle co kot naplakal, a ja wzielam tylko raz (1 tabletke) - rano - na migrene. Od jutra chcialabym zaczac brac paromerck.
-
Mam to samo, ale wychodze. Tyle tylko, ze z panika.
-
To moze pograj: http://www.zigiz.com/games/game.php?sd=bb1015abe2798542643478f5836f0ab2&popup=&subject=&lang=pl&gamestart=mahjongcombi&flash=true&user=3561&pi=408,&zigiz=true Odstresujesz sie nieco, zajmiesz ukladanka :) Musisz zbijac klocki wygladajace tak samo. Im wiecej zbijesz cyferek, bambusow, kropek, kierunkow, smokow i kwiatkow pod rzad tym wieksze kombo i wieksza nagroda Moj rekord to 1710 pktow No, pora sie wziac za obiad. [Dodane po edycji:] A tak w ogole to mam takie pytanie... Czy jak dzis wzielam soie raz nervomix, to moge jutro normalnie wziac Paromerck?
-
Ogladam oglupiacza, sprzatam, zajmuje sie psiskiem, robie pranie, tlumacze dalej teksty. Venus nie nakrecaj sie, to nie przez lek tylko przez to, ze sie nakrecasz. Poloz sie, zwin w klebek jak musisz, sprobuj usnac. Wlacz jakas uspokajajaca, mila dla ucha muzyczke. Najlepiej instrumentalna. Kadzidelko moze zapal? O egzotycznym zapachu... Albo konwaliowym, liliowim... Sandalowym? Herbatke z cytryna, cynamonem i miodem wypij.
-
Bedzie ok, Venus Ja wzielam nervomix i tez mi lekko lepiej. Trzymajmy sie wszyscyyyy!
-
Tak, ja sie najbezpieczniej czuje we wlasnym domu. A tak na maksa dobrze to w lozku Takze podziwiam, ze pojechales 220km od Wawy i wrociles SAM. Dla mnie glupie wyjscie na miasto czy do lekarza w samotnosci jest powaznym problemem konczacym sie zazwyczaj okropnym zmeczeniem przez kolejny tydzien + atakiem paniki na noc.
-
Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
agaska odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Jesli masz dobra spiro to daj sobie spokoj :) Nam sie wydaje, ze nie mozemy zaczerpnac odpowiedniej ilosci powietrza. W rzeczywistosci oddychamy normalnie. Ja mam czasem wrazenie, ze zapomnialam oddychac kocimietka: moj brat mial astme, przy tym zawsze sa dusznosci ze swistami. Flegma niekoniecznie. I czesto choruje sie na pluca/oskrzela. On przykladowo byl chory na 1 pluco, wyladowal w szpitalu, wyleczyli go, wypuscili a za 12h zachorowal na drugie pluco i znow szpital. -
No to zgodnym ferem zawyjmy sobie: buuuuuuuuuuuuuuuu....
-
Tylko ja zaczne od jutra, bo dzis juzza pozno (a ja dopiero sniadanie zjadlam, paro trzeba brac w trakcie posilku). Dzis ratuje sie Nervomixem.