Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Dzięki za miły komentarz Wpadam rzadziej ale nie znikam. Dziś fajnie i mam nadzieję, że tak zostanie. Jeszcze fryzjera muszę ogarnąć.
  3. A znacie proktologa doktora Gmerka? xd Dobry gość śmieszne filmiki nagrywa i nazwisko idealne do profesji
  4. Nie mam diagnozy ADHD, ale mój synek ma. Po zmianie psychiatry mój obecny lekarz już podczas pierwszej wizyty podejrzewał ADHD (po moim zachowaniu). Przepisał mi Brintellix, ale że za słabo działał, dodał mi do tego po 3 miesiącach Bupropion (najpierw brałam 150 mg przez 2 tyg. i weszłam na 300 mg). W tym czasie byłam też na 15 mg Brintellixu. Dopiero po zwiększeniu dawki do 20 mg ustąpiły moje najgorsze stany przygnębienia. Na wizycie w ubiegłym miesiącu lekarz chciał mi zmienić Bupropion na metylofenidat, ale boję się, bo wiele miesięcy zajęło mi dojście do obecnego stanu, który określam jako ok, i nie chcę tego popsuć. Jeszcze dodam, że na tych lekach w końcu, po wielu latach przerwy, wróciłam do biegania Jestem o wiele mniej zmęczona, praktycznie rzadko kiedy
  5. @Jurecki,a nie wystarczy, że zjesz jabłko,albo jogurt? Ja bym zaraz biegiem musiała lecieć.
  6. Uwielbiam gówniane tematy A nie powiem ci,o!
  7. Hej, ja biorę 300 mg Bupropionu i 20 mg Brintellixu. Lekarz mi pozwolił, jest wszystko ok. Brintellix dobrze zadziałał na mnie dopiero w dawce 20 mg. Wcześniej kilka miesięcy byłam na 15 mg Brintellixu i 300 mg Bupropionu.
  8. Przekonam się po dłuższym czasie. Zamierzam też pójść, spotkać kogoś i się zapoznać. Jak na osobę, która kiedyś była cicha i wstydliwa stałem się po czasach szkolnych już przede mną, mając już 23 lata stałem się otwarty do ludzi i zamierzam znaleźć osoby z ciekawymi zainteresowaniami jak ja. Powodzenia wam również życzę. Świat jest za duży by przejmować się problemami, które na skalę światom są małę jak, chociażby stres do podejścia do kogoś i zapoznanie się. A kto wie, może i swojej przyszłej miłości. Dziękuje, że to czytacie i że nadal ze sobą rozmawiacie. Miło było was poznać ^^
  9. Skoro już poruszyłaś śmierdzący problem,to tylko wtrącę, że u mnie też on wystąpił, aczkolwiek w postaci świądu. Były dwie wizyty u proktologa,maści i czopki.Pomogło.Na kilka miesięcy. I objawy powracają. Kasa mnie odstrasza bo wtedy poszło jej w ciul.
  10. A ja mam problem z hemoroidami .ból przy oddawaniu śmierdzącej masy. Mam maść na to, ale nie wiem. Może kupię tabletki. To się wydaje śmieszne, ale ból jest okropny! Od miesiąca już tak. Brałam czopki, ale nie pomogło zbytnio. Ach, ach. Ten strach przed WC to widmo nad ranem
  11. Moja pierwsza miłość i jego kolana, gdy siedziałam na podłodze, a on na ławce. Jego kolana takie piękne, kościste, mocne i on wtedy czekał na swoją kolej do gry w kosza..mój pierwszy chlopak. Taki piękny hahaha 🩵 nasza miłość to było głównie gadu gadu a na żywo byłam dość nieśmiała. I pamiętam jak przed szkołą siadalysmy z koleżankami na udach kolegów xD a potem wszystkie się sprzeciwiły przeciwko mnie..może dlatego że miałam chłopaków xd no ale przed tym dręczeniem dobrze radziłam sobie na wfie. Zwłaszcza gimnastyka, idealne przewroty w przód i w tył, skoki w dal, stanie na glowie.umiałam wiele rzeczy zrobić ale Serwy to były dla mnie jakieś nieosiągalne zwykle ale grać umiałam dosyc., choć nie byłam jakaś super w tym. Brakowalo mi piłki nożnej, tylko chłopy grały w nogę
  12. Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
  13. Dzisiaj
  14. Widzę, że nastroje są podobne tylko ekspresja różna
  15. Dokladnie. A z serwami tez zawsze mialam problem ,nie lubilam ,zawsze pilka gdzies leciacia ,nie tak jak powinnabo brakowało mi precyzji,a rece były obolałe potem.Ale mimo to lubiłam siatkówkę,grałam jak umialam ,nie dostawalam dobrych ocen z siatkowki hehe,czasami może.Ale ogolnie lubilam gry zespolowe.Lepiej mi się grało z moimi znajomymi po lekcjach w dwa ognie na boisku przy domu
  16. Ja podejrzewam u siebie początki demencji. Chodzę po mieszkaniu, wchodzę do złych pokoi, zapominam, czego szukałam.
  17. Nie wiem czy to jakies pocieszenie, ale nie jestem na zadnych lekach i tez czesto powiem lub zrobie cos glupiego.
  18. A, kiedyś mi ówczesny szef powiedział:."Podoba mi się to, że pani pracuje swoim tokiem pracy,nie patrząc na innych".Głowiłam się,jak on to zauważył? Ale to jest fajne, robić swoje.
  19. Pewnie wtedy dopiero sie odwazyla. Kobietom nie bardzo wypada komplementowac mezczyzn, niestety mamy takie cos w mentalnosci. Poza tym czasem jest to ostroznosc, jest sie dla kogos milym, a potem on nie daje spokoju i wyobraza sobie, ze go podrywamy. Moze te 2 rzeczy sa ze soba powiazane zreszta.
  20. Maat

    Co teraz robisz?

    Wzięłam się za mycie auta. Mam na sobie dwie bluzy polarowe. Zimno,panie!
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×