Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Depresyjnie. Miało być niby lepiej, a to po prostu zacieki ułożyły ładny obrazek na tych szklanych ścianach mojej klatki. Dlaczego nie można się skasować i usunąć każdy ślad swojego istnienia...
- Dzisiaj
-
Nie ma czegoś takiego jak zaprzepaszczone szanse i zmarnowany czas. Zwyczajnie nie byliśmy w danym momencie na coś gotowi. Trzeba robić to co niewygodne i sprawia trudności. Problem jest w nawykach. To zmiana naszych nawyków powoduje, że świat się wokół nas zmienia. Nie słuchajmy nikogo a idźmy swoją drogą. To nasza droga i nikt za nas jej nie przejdzie. Spotykamy na niej wielu ludzi. Jedni idą z nami a drudzy tylko pokonują z nami pewien jej odcinek. Wssyscy są ważni bo każdy towarzysz drogi nas uczy. Ważne żeby nikomu w drodze nie przeszkadzać a jak trzeba to pomóc. Im większa grupa tym dalej zajdzie. Dlatego każda negatywna myśl powoduje, że ta droga staje się ciężka. Ty upadniesz to ktoś pomoże ci wstać dzisiaj. Jutro ktoś podniesie Ciebie. Jedno jest pewne... Nie ma się co bać. Wszyscy idziemy w jednym kierunku i do tego samego źródła zasadniczo.
-
@Fobic wracaj do nas, wracaj do mnie.
-
Masz sny tylko ich nie pamiętasz. Nie lubię pamiętać snów, bo są męczące i tak durne, że budzę się zmęczona. Gdy budzę się z pustą głową, to jestem wypoczęta. Twardy sen mam ostatnio, zasnęłam w salonie i gadałam przez sen nie reagując na budzenie
-
Ja dzisiaj napisałam do byłego. Brakuje mi bliższego kontaktu, choćby internetowego. Gdy czuję brak, to właśnie piszę do niego, bo znamy się głównie dzięki przyjaźni. To jedyna osoba, która jest dla mnie wartościowa, mimo że się rozstaliśmy. Związek nie jest nam pisany, ale przyjaźń... to mogę tak nazwać.
-
Dłuższe spacery również układają myśli.
-
Jakaś żywsza
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
stalkerów to tutaj miałam. Na szczęscie zniknęli.. To była zapewne jedna osoba, która miała kilka nicków. I w dodatku był to gość, który prawdopodbnie udawał kobietę Był również kiedyś pod tą samą nazwą na instagramie moim i fejsbuku xD -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Lucy32 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
I jeszcze innym wytyka od troli i w każdym widzi stalkerow -
Mam ważne pytanie. Wybieram się do Douglasa i pragnę zakupić piękne, erotyczno-zmysłowe-nowoczesne perfumy. Zależy mi na zapachu owocowo-kwiatowo-piżmowym. Podacie mi Wasze ulubione perfumy, które mogę kupić w tym sklepie. Nie lubię zbyt słodkich perfum, ale lubię też mocne i wyjątkowe. Mogą być unisex. Proszę Was o podpowiedzi.
-
Całkiem dobrze:>
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Dużo tutaj na forum trolli, którzy piszą jakieś bzdury, które można szybko wyśmiać. Piszą coś, a potem znikają. Hmm... może chcą być sławni na swój sposób. teraz pewnie pisze podobne pierdoły gdzieś indziej. -
Poczytaj może o różnicy pregabaliny IR na lęk od pregi w postaci wolno uwalniającej się. W leczeniu GAD i objawów lękowych stosowana i badana jest przede wszystkim formuła IR. XR nie ma na to zarejestrowanego wskazania ani porównywalnych danych. Tak jak pisałam wyżej forma XR jest zarejestrowana wyłącznie w leczeniu bólu neuropatycznego. Stosowanie XR w lęku stanowi więc zastosowanie poza wskazaniami (off-label). Jeśli masz inne informacje to się podziel.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Lucy32 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Ja wolała bym nie,bo i ja się mogę odpalić,a wolała bym nie.Nazwalas rzecz po imieniu. -
Umiałam kiedyś stać na głowie. Została mi tylko umiejętność robienia szpagatu xD
-
Zgadzam się. Właściwie to sukces, sława, pieniądze nie jest tym, co nas spełni tak do końca, do głębi. Możesz być świetnym malarzem, piosenkarzem, pisarzem, czy dobrym handlarzem lub właścicielem dużej firmy. Jeśli to jest to, co kochasz, co Cię pochłania, to tak, jest to piękne. Jeśli robisz te rzeczy, jeśli malujesz, by uzyskać władzę, to jest to droga donikąd. Ilu sławnych ludzi wpada w autodestrukcję, zagubienie i poczucie bezsensu. Władza i kasa nie jest wyznacznikiem szczęścia. Jeśli robisz coś dla podziwu, odnosisz sukces, by zaimponować, to jesteś biedny. Ludzie, którzy stawiają rozwój swojego wnętrza, zdobywają wiedzę i akceptują siebie oraz rzeczywistość, spotykają w końcu spokój i pełne szczęście. Rób to, co kochasz, co Cię pochłania. Poznaj życie według swoich zasad. Słuchaj innych, ale przesiewaj te informacje przez własny radar. Polegaj na sobie, poznawaj siebie i stwarzaj okoliczności, które mogą Cię zaskoczyć. A jeśli zostaniesz sławny i uzyskasz pieniądze ze swych pasji i profesjonalizmu, to świetnie. Masz dodatek do swojego życia. Jeśli chcesz iść na studia na które inni patrzą z pogardą, to miej to gdzieś. Spróbuj iść tam gdzie prowadzi Cię serce i rozum. Polegaj na obu tych rzeczach. Zbytnia ambicja rodziców, czy nawet Twoja, może wzmocnić Twoją neurotyczność i pozbawi Cię energii. Chcesz poświęcić całe swoje krótkie życie na robienie tego, czego nie chcesz robić? Co jeśli będzie Cię powoli niszczyć i będziesz zmęczony ciągłym bieganiem za karierą. Oczywiście nie zawsze można pracować z pasji. Ja nie mam pasji do swojej pracy, ale ją lubię. Moje hobby pomaga mi się spełniać. Czuję, że mogę więcej i często to słyszę, ale nie chcę zmieniać pracy. Czuję komfort i mam czas dla siebie, który wykorzystuję tak jak chcę, co mi często daje satysfakcję. Dążę do zdobywania wiedzy, mam także inne cele. Pogoń za chęcią uszczęśliwianiem innych, by bardziej Cię akceptowali lub podziwiają, zabija Twoją indywidualność. Każdy z nas ma własny swój świat. Jednak rzadko ludzie wsłuchują się w siebie i niektóre decyzje innych, które na nas wpływają, pozbawiają naszą odrębność. Nie wszystko poszło w moim życiu po mojej myśli. Kto wie... może moja droga miała być taka jaka była i jest. Nie wiem, co przyniesie przyszłość. Czasem w życiu pojawiają się okoliczności których nie wykorzystujemy. Możemy też tworzyć okoliczności sami, iść pod prąd i podążać tam gdzie znajdziemy nasze własne, spokojne miejsce, które nas przemieni. Edukacja bez wartości, bez własnego przekonania o słuszności zdobycia wiedzy, która nas interesuje, może nas zabić. Idź tam, gdzie chcesz. Możesz oczywiście się sparzyć, ale nie będziesz przynajmniej żałował, że nie spróbowałeś. Potem możesz iść w inne miejsce. Nie zamykaj się w klatce tylko dlatego, że czujesz się niewystarczający, bo inni tak mówią. Nie polegaj tylko na poradach i wskazówkach innych. Musisz znaleźć swój własny kompas i odwagę, by powiedzieć nie, gdy inni mówią tak. Rób swoje i ciesz się tym. Z czasem pojawi się tak zwane "powołanie".
-
@burzowo ooo to jest to. Wyjechać w góry i dać sobie fizycznie, porządnie w dvpę.
-
Teraz nie mam podziabanych snów, jak to dobrze.
-
@Niewkopomonowana nie śpisz i w dodatku na głowie stoisz
-
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
Są przypadki, kiedy terapeuci manipulują pacjentem i go wykorzystują. Nie jest to rzadkie. Często ludzie po terapii idą do kogoś innego, żeby przepracować terapię, która mu zaszkodziła. W Babińskim są głównie terapie. Osobiście jestem przeciwna terapii, ale to ja, moje zdanie. Chodziłam na trzy terapie w życiu. Jedną dokończyłam, po dwóch latach. Właściwie to wtedy sama z niej zrezygnowałam, bo w niczym mi nie pomogła, a raczej pogłębiła moje problemy. Za każdym razem mówiłam o rzeczach, które tylko wprowadzały mnie w jeszcze większe analizowanie siebie, ludzi i ogólnie rzeczywistości w której żyłam. Szukałam sytuacji i mojego "złego" zachowania i zachowania innych - czasem na siłę, żeby mieć o czym mówić na terapii. Kompletnie nic się nie zmieniło i dopiero, gdy się odcięłam od terapeutki poczułam ulgę. Zaczęłam żyć po swojemu bez zbędnego analizowania, choć po pewnym czasie pojawiła się choroba. Byłam też na terapii psychodynamicznej przez kilka miesięcy, ale ta baba gadała chore rzeczy i myślałam o tym, nie zgadzałam się z nią. Czułam ogromny mrok, jakieś pesymistyczne nastroje. Było to dziwne i chciałam, by się skończyło. Na trzeciej i ostatniej terapii spotkałam pana, który wydawał się chłodny i mocno oceniający, ale to mnie nie zraziło. Dopiero wtedy, gdy kilka razy mówił do mnie Agnieszka (mam inne imię) poczułam, że mną manipuluje i robi to specjalnie. Coś w nim mi nie pasowało. Dwa razy nie przyszedł na sesję nie powiadamiając mnie o tym. Byłam wkurwiona i go zablokowałam. Serio... szkoda mi było czasu, energii, poświęcenia i pieniędzy. To droga donikąd. Więcej zyskałam na pracy ze sobą. Pozbyłam się sama natrętnych myśli robiąc tak, by obalić własne fałszywe przekonania o sobie i innych. To mi pomogła. Czytałam mnóstwo książek, słuchałam filozofów na yt, czytałam pewne forum, wystawiałam się na dyskomfort i powoli moje przekonania na swój temat uległy zmianie. Dobra, praca trochę czasu zajęła, ale zmiana realnie się pojawiła. Tak, masz rację. To miejsce może zaszkodzić, może pomóc - nie wiem. NIgdy tam nie byłam, ale nie jest to dla mnie, to na pewno. Jeśli jednak ktoś chce spróbować, to okay, może zaryzykować. To trwa 6 miesięcy, to bardzo długo. Warto się głęboko nad tym zastanowić. Mi zawsze pomagał szpital, mimo że było trudno. NIe było tam terapii. Był psycholog od czasu do czasu i terapie zajęciowe, które były trochę dziecinne, ale integrowały pacjentów. Palarnia też integrowała -
Najlepiej wyjechać na miesiąc samemu na wczasy i wspiąć się na Giewont ,Rysy albo Kasprowy .W tą i z powrotem na pieszo, żadna tam kolejka.Bardzo ustawia łeb .Jak dla mnie nie ma innego sposobu.Bardzo skuteczne.Inne spojrzenie na wszystko z dala .
-
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
KacperM odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
W zasadzie to czy to pomoże to trochę rosyjska ruletka. Mam wrażenie że ludziom albo to pomaga, albo wręcz przeciwnie, wychodzą w gorszym stanie. Myślę że to nieco przemilczany przez personal fakt że pobyt może zaszkodzić. Możesz spróbować i zobaczyć, ale miej tę świadomość.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane