Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Hmmm, czemu tak uważasz?
  3. W moim przypadku jest to silna fobia społeczna, która ma wpływ na każdy aspekt życia. Wychodzę do ludzi i funkcjonuję na podstawowym poziomie głównie dzięki lekom i temu że otrzaskałem się z wieloma sytuacjami dopiero po częściowej redukcji lęku. Nie jestem najlepszym kandydatem na męża ani do zakładania rodziny, z resztą sam nie chce mieć dzieci bo wiem że tylko powieliłbym błędy rodziców i kolejne istoty ludzkie miałyby przewalone życie na starcie. Myślę że jakbym miał możliwość poznawać dużą liczbę kobiet w krótkim czasie to prędzej czy później bym trafił, ale będąc fobikiem raczej nie będę zaczepiał ludzi w parkach, przez znajomych też trudno kogoś poznać gdy ma się ich tylko kilku. Dobrze ktoś też napisał że warto szukać ludzi w swoim środowisku. Jeśli ktoś ma takie same problemy jak my to od razu zyskujemy kilka punktów, bo nawet nie mając identycznych zainteresowań rozumiemy się jak łyse konie. Od lat poznaję dziewczyny z fobią społeczną przez internet, z wieloma się umówiłem, ale wiadomo musi pojawić się chemia między ludźmi żeby to zagrało, a nie z każdym ta chemia będzie i tu znów wracamy do punktu wyjścia czyli zbyt małej ilości kobiet które można poznawać w krótkim czasie.
  4. u mnie w szkole o ile dobrze wiem, nie byłam zbyt zorientowana jakoś, ale coś tam słyszałam i wiem , że na I stopniu nie ma kierunku śpiewu tylko jest ta intrumentalistyka i zajęcia takie co wszyscy na I stopniu mają, jakaś rytmika czy chór, dopiero w II stopniu jest możliwość wybrania czegoś samodzielnie poza instrumentem oczywiście, i można np iść na wokalistykę, albo np na rytmikę bądź na intrumentalistykę dalej
  5. Pewnie tak, zapracowani, więc nie chce im się jebać w podrywy i dramy. A żona już pewnie nieatrakcyjna. Ahahahahah
  6. Czyżby życie między euforią a skrajną rozpaczą?
  7. Harding

    Co dziś na obiad?

    Kasza gryczana i karczek pieczony.
  8. Pewnie jedno to subiektywne odczucie, a drugie to rzeczywistość. Ja byłem faworyzowany przez ojca, a mój brat przez mamę. Zawsze jemu na więcej pozwalała etc. Ale ja miałem specyficzna sytuację w rodzinie, konflikt między rodzicami, posługiwanie się dziećmi, nawet może niekoniecznie świadomie itp.
  9. Nie, myślę że większość klientów ma baby w domu wiesz
  10. Możliwe, nie mówię, że nie. Myślę, że nie zależy im na bliskości i seksie z ukochaną osobą, a nie mają czasu, więc łatwiej im zapłacić. Bo I też hajsu mają sporo. Co to?
  11. Dzisiaj anioł rzekł nie...
  12. Zależy w czym tkwi szkopuł czego potrzebuje tak naprawdę. Jeden po prostu totalnie chce seksu spróbować jakiegokolwiek a inny szuka relacji romantycznej. No A jak mowa o seksie pełnym czułości no to też nie może być seks od ręki z kimś tylko musi być więź, ja nie miziam ani nie masuje. Ani nie myje gąbka pleców (pozdrawiam cynthia xd)
  13. Tak. Ze względu na ro, że moja mama nie miała tego szczęścia, i już do śmierci swojej mamy była traktowana jako dziecko drugiej kategorii(mo, że to ona zajmowała się nią na starość ), bardzo dbała o to, żebyśmy z siostrą były traktowane bardzo sprawiedliwie.
  14. Dzisiaj
  15. Ja tak. Chociaż doświadczenia różne np. czas w domu, nasilenie złych doświadczeń, sytuacja gospodarczo-ekonomiczna przekłada się na doświadczanie czego innego, subtelnych różnic które jednak mogą się przełożyć na zupełnie inna psychikę. Ale o tym nie mówimy, mówimy o równości traktowania przez rodziców lub rodzica, innych opiekunow
  16. tak ale skrocone protokoly i na slabych maszynach, na profesjonalnych i pełne protokoły saint to dalej ceny z kosmosu obecnie 16-19 tys
  17. Jasne - chodzi o podejście, emocje, zaangażowanie itd. - czyli o to, o czym napisałem. Tak uważasz? Zdaje się, że w istocie chodzi tu o oksytocynę, endorfiny i inne hormony uwalniające się podczas doznań kojarzonych z bliskością, a raczej jest tak, że namiętne pieszczoty, całowanie, mizianie i masaż są przyjemniejsze niż seks bez tego. Bo seks bez bliskości i emocjonalnego zaangażowania byłby jakiś taki odpychający.
  18. Jak komuś zależy na spróbowaniu seksu w ogóle to lepszy wtedy kontakt z prostytutką niż np. gdy robi to żonaty mężczyzna zdradzając żonę.
  19. A nie wiem ile już. Pogubiłem się. Gdzieś tam wcześniej pisałem, że z 1.5 roku obecnie albo już 2, a wcześniej to różnie z jakimiś przerwami. Czy działa tak samo? Nie. Działa znacznie słabiej jeśli chodzi o takie pozytywne chęci do działania, gadania, itd. Jednak wciąż uspokaja i pozwala w miarę normalnie przejść przez większość dni. Dzięki predze jeszcze mogę egzystować na tym świecie, więc nazwa od razu wskazuje do czego ten lek służy xd
  20. Wygląda to na przekraczanie własnych strachów
  21. Na pewno tak nie traktuje, nie chodziło o splycanie jego osoby, ale dziwka to też kobieta, też ma ciało i ma dziurę, i pewnie nawet taki seks by choć trochę wielu osobom pomógł się lepiej psychicznie poczuć
  22. nigdy nie wiadomo o czym chłopak mowi
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×