Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Na razie to sobie siedzę i spokój święty, czuje się dobrze ,
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
burzowo odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Jak ustawić świat pod siebie .Nie można, ale można tak fajnie delektować się,spowolnić czas ,nie spieszyć się, pozwolić sobie pobyć sobie z kubkiem dobrej ulubionej herbaty ,i nie robić nic -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
burzowo odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Wszechobecny stres ,który z każdej strony jest u mnie ,a z którym dobrze sobie radzę zapijam herbatami wszelkiej maści co mi pomaga -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Sliwke widze w ‚onlajnach’ a potem mowi, ze zapomniała hasła. Nie ze mną te numery bruner (ktos bardzo zepsuł mi ten cytat mais bon). -
takie tam.
lily was here odpowiedział(a) na Niewkopomonowana temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Fajne. Spoko by wygldalo zaaranżowane na przytulne -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Ludwiku, do rondla! -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Żaba Monika odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Podobno oklejaja zeby i zwiekszaja rozwoj bakterii. -
Eutanazja powoduje uwstecznienie medycyny. Zamiast się rozwijać, szukać nowych skuteczniejszych metod leczenia, zabija się człowieka, bo to opcja tańsza i łatwiejsza. Tym większe ryzyko dzisiaj gdy państwo jako organizacja jest obciążone skutkami struktury demograficznej. Weź się dziadzia usuń ze świata, bo twoja emerytura i mieszkanie bardziej się przyda inżynierowi z Somalii.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Usunęłam już tego skrina z przepisem, bo przypominał mi o moim lenistwie . Na pewno nie pepsiura smakująca jak Ludwik -
Haha jak Grechuta. Straszzzzne. Jak ai miało pomoc w nudnych powtarzalnej pracy a zabiera sie za coś co odróżniało nas od zwierząt odc.2056…
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Zadajesz się z Żabą więc wszystko możliwe. -
Dobrze mogę być Joanną d'Arc tej słusznej sprawy
-
Przede wszystkim eutanazja nie powinna byc wykonywana na podstawie diagnozy jednego lekarza lub pod wplywem chwili. To, ze kogos nie stac na leczenie to tez nie zaden powod do umierania, w takiej sytuacji powinno sie dla takiej osoby zorganizowac pieniadze na leczenie, a nie eutanazje. Natomiast jesli ktos cierpi, jest nieuleczalnie chroy, zycie jest zbyt bolesne i nie jest to chwilowa sytuacja to taka osoba jak najbardziej powinna miec mozliwosc odejsc w sposob godny i bezbolesny.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Niealkoholowe stłuszczenie wątroby -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Nie, ja to na obiad właśnie zjadłam Jak z opisu Burger z kupa miecha można wywnioskować ze był z fasoli -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Też pierwsze słyszę. A wyjaśnili co to za mechanizm? Fizyczne kaleczenie czy jakiś składnik? -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
@Dryagan nie bój się tych uczuć, nie blokuj. Może znajdziesz coś, żeby te emocje przelać na przykład? Tzn. nie wiem, czy lubisz tak. Natomiast uważam, że to co się stało naprawdę jest sporym przeżyciem, mogę to tak nazwać? Teraz się uczysz jakby trochę żyć na nowo. I to jest na pewno trudne, tzn. mogę sobie wyobrazić i nie da się na pewno ukryć, że jest się obecnie słabym, po prostu. Przejdziesz przez to, bo jak udało Ci się działać z ChAD, to i tutaj wyjdziesz, ale trzymaj się rad specjalistów i będzie dobrze, bo będzie Pozdro!!! -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Dla ciebie, bo ty nam przypominasz tę mądrość życiową. -
szalona satysfakcja flirt z niemożliwym bierz mnie za kompana skreśleni laserem niebieskie serpentyny w wiecznej potrzebie nie chcę ich ratować zabiłam to ciszą w słoiku słowo może siać spustoszenie myślisz, że jesteś w tym mądrzejszy spaliłam wszystkie twoje encyklopedie co powiesz teraz gryzę prosto w kark by nie przekręcił się jabłka na stole chyba są słodsze niż ty krzyki z kościoła pieniądze i władza żałosne samce mają swe żony i swoich kochanków skandale i gorące fantazje kontrolują naiwne masy przemów na antenie włączę odpowiednie światła na wasze grzechy watykan mrokiem lśni więc lepiej oddaj cześć bo w ogniu zaraz znajdziesz się bezpiecznie kryjówki nudzą mnie wariaci pokochali zagubione pomysły najlepsi ludzie uratowali to kozetka bawi mnie dzięki dziwakom jestem znów zdrowa psychiatra nawet nie pyta łykam wszystkie wasze pigułki nieobliczalne myśli w słowach dyplomaty napis przy gabinecie 'niszczą nam życie' zamazali szybko nie możesz wiedzieć zbyt dużo zabawne to jak szybko poszło emocje ruszyły do krwiobiegu oni mówią 'jesteś tym, jesteś tym...' ach, nie sądzę, bo... jestem tym wyjdź mi z oczu bez recepty na pomoc wiem jak wyjść z opresji pozdrawiam szkolnych liderów tak wiele wam zawdzięczam bo jestem dzisiaj tu i piszę wam głębokie: dziękuję serdecznie pozdrawiam jak radzicie sobie dziś? kim jesteście pod kapeluszem? słoma z butów jakaś nudna postać mogę słowem pokonać cię ale nie chcę bo mam do zrobienia zadanie domowe nie mam czasu na to więc oddaj, co moje i wyślij się z tego miasta bo jest moje czuję tylko to toksyczność zwracam w walizce i wysyłam na twój adres nie poliżę cię tak robią diabły mówię przez okno kim nie stanę się jestem tym kim jestem i będę wierzę w siłę transformacji w kokonie zamarzam otwieram okna motyle rozsypują wszędzie brokat gotuję kolejną kawę dodaję odrobinę różowego cukru tego dnia idę na podróż szukam go szukam was spotkamy się przy trzepaku zabiorę was na wycieczkę to nic osobistego rozczytaj marzenia wyślemy latawcem puścimy zimne ognie na cześć szaleństwa zło to część mego dobra nie będę zakłopotana zajęło to dużo czasu by za szklany mur przedostać się cofnij słowa bo nic nie znaczą w melancholii raduje mnie smutek nie kochaj mnie daj mi polubienie kilka książek wyślę pod twoje drzwi tak jak kiedyś, gdy dostałam dzienniki Kurta daj mi sobie przypomnieć czym jest prawda w człowieku i twoja gościnność rozpamiętuję każdego dnia wszystkie latające wróżki jej słowo strzałem we mnie ukształtowało postać ze szkła pokój zrobił się jasny czas posprzątać sny i ubrać się w oddali pozdrawiam cię. by zapamiętać się wrócę tam.
- Dzisiaj
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Noire Panthere odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
W standardzie powinno to być, właśnie np. w ramach rehabilitacji kardiologicznej, bo choroby serca i stosowanie leków kardiologicznych zwiększają ryzyko wystąpienia depresji i to badania pokazały już dawno Czy jest w każdym ośrodku stosowane? Nie jestem przekonana. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Żaba Monika odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Ok, roumiem, myslalam, ze ogolnie wstydziles sie przy niej okazywac uczucia. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Żaba Monika odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Dzien dobry! Chipsy sa gorsze dla zebow niz cukier, tego dowiedzialam sie od kolezanki, ktora leczy paradontoze w specjalistycznej klinicie (i chyba ja wyleczyla, a przynajmniej jest na dobrej drodze). Moj chlopak dziwil sie, ze o tym nie wiedzialam, wiec moze Wy tez to wiecie i tylko ja bylam taka nieuswiadomiona. -
@Dalila_ to libed, nie zdziwiłabym się bardzo gdyby dla niego produkcja żółci przez watrobę i żółtaczka byly jednym i tym samym.
-
Chyba jednak trochę inaczej. Nie chodzi mi o to, żeby udawać przed córką, że wszystko jest świetnie i tata zawsze daje radę. Tego zresztą teraz nawet nie da się udawać. Widzi, że jestem słabszy, że odpoczywam, że pewnych rzeczy nie mogę robić i że czasem potrzebuję pomocy. Chodzi ze mną na spacery zresztą. Bardziej chodzi o to, że ja sam nie czuję się dobrze z tym, jak łatwo ostatnio emocje przejmują stery. Zawsze miałem uczucia, nigdy nie uważałem, że facet ma być z kamienia i dziecko też nie musi oglądać ojca wyłącznie w wersji „niezniszczalnej”. Ale co innego wzruszyć się i nawet popłakać, a co innego mieć wrażenie, że człowiekowi ostatnio wystarczy niewiele, żeby puściły wszystkie bezpieczniki. I chyba nie nazwałbym tego tym, że życie mnie przygniata i próbuję to przed innymi ukryć. Bardziej chodzi o to, że jestem jeszcze po tym wszystkim jakiś taki... bez skóry. Zmęczenie, strach, ulga, złość, wzruszenie - wszystko przychodzi szybciej i mocniej niż wcześniej. Ale nie wydaje mi się, żeby to była depresja. Nie mam poczucia, że wszystko straciło sens, nadal potrafię się cieszyć, żartować, mam ochotę coś robić i czekam na różne rzeczy. Bardziej mam wrażenie, że po tym wszystkim emocje są jeszcze kompletnie rozregulowane i dużo łatwiej przebijają się na powierzchnię. Po południu oczywiście trochę poświętujemy te urodzinki - tort, prezenty, coś dobrego. Tylko bez wielkiej imprezy z gromadą dzieci i chaosem na pełen etat, bo na taki poziom atrakcji tata jeszcze nie ma homologacji. Ma być spokojnie, rodzinnie, ale jednak urodzinowo. Dziewięć lat zdarza się tylko raz.
-
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane
-