Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Górski Thriller, komedia, dramat?
  3. Udręczona

    NOWE X czy Y

    Rambo Lody na gałki czy z automatu?
  4. Lucy32

    Wkurza mnie:

    Eeee..no przestań, Rów Marianski mnie rozśmieszył,ale nie poddawaj się
  5. Był taki. typ, który znał moje sekrety. Zabrał je do grobu. Dosłownie.
  6. Wkurza mnie, że już dawno osiągnąłem dno, a dzisiaj przebiłem się przez rów mariański...
  7. Nie uważam, że to jakaś sztuka, ale czasem ma dość wszystkiego, siedzę i strugam patyk. Zobacz mój patyk
  8. take

    Wkurza mnie:

    Mieszkam z siostrą, bratem i rodzicami w jednym domu i zachowanie siostry często jest dla mnie uciążliwe. Moim zdaniem siostra zachowuje się "gorzej" niż autystki i schizofreniczki o podobnych czy wyższych od jej możliwościach intelektualnych. Dziwna sytuacja. Tym bardziej muszę mieć rentę, bo siostra ma jeszcze większe problemy z uzyskiwaniem dochodu niż ja, a to moja niepełnosprawność bardziej "bije po oczach", co zresztą koreluje z rozwojem wewnątrzmacicznym - ja miałem najsłabszy i jestem na rencie socjalnej, siostra miała lepszy ode mnie, ale gorszy od naszego brata, a nasz brat miał najlepszy i nie jest niepełnosprawny czy neuroatypowy. Nie chcę pseudouzdrowienia i pogorszenia sytuacji materialnej swojej i rodziny.
  9. No raz w życiu ich o coś poprosiłem. Raz. Nie jestem nieśmiały chyba raczej. Ja się spotykam z odrzuceniem wiecznie. No i tez podświadomie wybieram osoby niedostępne emocjonalnie, albo unikowe. Ja się chcę zaangażować, walczę z moim głodem bliskości, temperuję go jak tylko mogę, ale w końcu i tak dla nich to jest za dużo i nie umieją mi dać tego czego ja potrzebuję. Odchodzą i nie mówią dlaczego. Miałem wiele takich sytuacji, że spotykałem się z takim entuzjazmem i zainteresowaniem. Mam flashbacki z herbatki z taką Agnieszką (napisałem to imię... bo tak miała na imię). Siedzieliśmy w jakiejś knajpie przy takim stoliczku dla dzieci małym dla beki. Złapała mnie tak za obie dłonie i mi szczebiotała jak to jestem je szczęściem i w sumie to na następny dzień już mnie widzieć nie chciała nawet. Schowała się za ścianą. Z tydzień później ją przypadkiem minąłem to mi rzuciła takim lodowatym "cześć" z taką miną jakby miała rzygnąć na mój widok. W sumie nie wiem po co akurat o tym piszę, chyba zmęczony jestem po trudach dnia i bredzę. Minęło kilka lat, a mnie to tak wkurwia, czasami potrafię się obudzić w środku nocy nie wiedzieć czemu z taka myślą. W ogóle przez większość życia czuje się jakbym wszystkim jakoś zawadzał. I źle mi samemu i czuję jakby mnie wszystko jakoś ominęło, jest jeszcze jakaś presja, że już późno dla mnie. Albo słyszę od kogoś, że to fajnie, że taka czysta karta, ale potem za jakiś czas mówią że to jakaś czerwona flaga (a ja nie nie jestem żadnym komunistą! :P), bo jak nikt mnie do tej pory nie chciał, to szkoda na mnie czasu. Odniosłem też wrażenie, że jak mówię komuś, że pracuję zdalnie i zaszyłem się w lesie, to spotykam się z jakąś nadinterpretacją. I tak, ja nie doceniam, ale Wy drogie Panie, trochę przeceniacie te moje zasoby xD
  10. Dzisiaj
  11. Fajnie,tez chce sie zapisac na basen.Codziennie.Ale szukam towarzyszki .
  12. Wyjście na basen, w końcu mi się udało wyjść gdzieś, zapłaciłam za godzinę przebywania na basenie 12 zł (mam ulgę z powodu niepełnosprawności) natomiast przebywałam na basenie dwie i pół godziny, więc jak wychodziłam z pływalni dopłaciłam jeszcze 19 zł.
  13. Bylbys w stanie zakochać się w prostytce?Czyli wychodzi na to że sam seks nie jest najwazniejszy.Nawet u mężczyzn.Potrzeba czulosci i empati drugiej osoby.
  14. Dalila_

    Wkurza mnie:

    Daj spokój, ona nie chce rodzina nie chce to niech nie ma. Martw się o siebie
  15. Ale że u prostytutki to rozmawiałeś? Czy chodziło o opłacona randkę
  16. Sigrid

    Ku lepszemu

    To mi chyba lepiej wyszło
  17. Dalila_

    Krytyka

    nie mogę z tego To prawda XD D chciałabym zobaczyć jak Cię wyjaśniaja na pewno zabawnie było:D
  18. Podobno się dostanie ale się czeka długo długo parę lat nawet. Choć my jesteśmy w dobrej sytuacji bo można się powołać na chorobę psychiczną zatajoną przed małżonkiem i wtedy masz unieważnienie Jak bym miała kandydata to za wartość mieszkania czyli kilkaset baniek to no na pewno chyva że z kimś co nie chcesz
  19. Lucy32

    Krytyka

    Hahaha dobre to,usmialam sie z tego tekstu
  20. Mam pewien problem. A mianowicie, mam dużo książek do przeczytania. I niestety czytam kilka książek naraz. Dziś wzięłam się za lekturę starej książki o pisaniu poezji. Taka naukowa dosyć. Stare wydanie, co dodaje jej uroku. Podoba mi się. Chcę robić notatki. Mam zaczętą książkę, również naukową, o psychologii. Czytam fragmentami książkę z poezją Lany del Rey i jeszcze dwie zaczęte No tragedia. I dostałam teraz na urodziny książkę kryminalną, ale ją pozostawię na wieczory. No i mam dużo książek, które są na półkach i czekają aż je przeczytam. Czuję presję, że za mało czytam. Jestem zła na siebie. w szpitalu czytałam w weekendy książki, często jedną w jeden dzień. A teraz? wszystko mnie rozprasza.
  21. Zakupy, spacer, kawa na rynku, oglądanie antyków i dorwanie tanich książek. Piękna pogoda, dobra muzyka na słuchawkach, mili, życzliwi ludzie. No, taki fajny dzień. Mocno wiosenny, to moja pora roku zdecydowanie.
  22. Morvena

    Krytyka

    A ja krytykuję, gdy coś mi się nie podoba. Po prostu. Nie stoją za tym żadne moje "złe cechy" - zazdroszczę? mam frustrację? - no nie. Jestem lekko poirytowana, ale nie czuję gniewu. Opisuję coś w sposób adekwatny do moich uczuć wobec tej rzeczy, albo ludzi. Krytyka to normalna rzecz. Hejt to co innego.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×