Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Bo mam co robić niż siedziec tutaj bez przerwy i odpowiadanie każdemu z osobna i tłumaczenie się gdy nic złego nie zrobiłem a na pewno nie wytykam nikogo palcem ze to ta czy tamta. Za to ty @Lucy32 chyba myslisz ze pozjadalas wszystkie rozumy,nie znam Cie ale takie odnoszę wrażenie @Malowany_ skoro ją znasz,a najwyraźniej tak jest to ją pociesz. Już ona Ci na pewno prawdę powiedziała całą pozatym polecam Ci wyjść czasem do ludzi ( i mówię to ja fobik spoleczny o ironio ) i ich posłuchać to moze zauważysz ze słowo typ,typiara jest w powszechnym, nie negatywnym użyciu a jeśli takie określenie kogos rani to znaczy ze ma wybujałe ego...I koło sie zamyka.... @Dalila_ no widzisz,nie jest w moim stylu zmiana nicka bez przerwy. Ja potrafię brać odpowiedzialność za to co piszę i robię. Dla mnie to koniec tematu. Napisalem co mialem napisac i nie wracam więcej do tematu. Za dużo czasu i nerwów juz straciłem na tłumaczenie w kółko tego tematu jednej osobie wiec tym bardziej nie zamierzam przekonywać innych obcych ludzi....jakbym to ja zawinił. Macie chociaż schemat na przyszłość jak ukryty narcyz potrafi wprowadzić zamieszanie w życie innych. Być może komuś taka nauka sie kiedyś przyda.
-
Na bogato widzę u Pana... Książkę.
-
Przeczytalam wszystko. Mam swoje błędy i o nich wiem. Byłeś dla mnie bardzo ważny. Nie zastanawiałam się nawet przez sekundę jak poprosiłeś żebym poszła do apteki po Twoje leki bo sam nie mogłeś z powodu fobii. Doskonale pamiętam ile było problemów finansowych. Wychodziłam do sklepu po zakupy i brałam to co było potrzebne- kończył Ci się żel pod prysznic to kupiłam, mydełko, antyperspirant czy cokolwiek innego. Robiłam to dla Ciebie, a nie dla widzimisię. Sprzątałam mieszkanie, balkon, robiłam pranie, skladalam Twoje ubrania... Chciała.m Ci ułatwić. Nie byłam ślepa i widziałam jak się męczysz. Przed poznaniem mnie już miałeś totalny dół pijąc codziennie alkohol. Nigdy nie wywlekalam żadnych prywatnych spraw. Przyznaję, że nie wszystko rozumiałam jak należy. Zrozum, że ja też to przeżywam. Dobrze o tym wiesz. Do tej pory nie wiem dlaczego śmiałeś się z tego jak przy Tobie płakałam. Ja byłam na tym SORZE i to nie były jak to napisałeś żadne gów....na. Do dnia dzisiejszego nie mogę się z tego pozbierać, a Ty nazywasz mnie typiarą- nigdy Ciebie nie wyzwalam i to na dodatek publicznie. Nie wysmiewalam Twojego problemu o którym nie napiszę bo to osobiste. Dlaczego to robisz? Tego nie wiem. Może chcesz żebym cierpiała jeszcze bardziej i się wykończyła całkowicie...Nie mam pojęcia jaki jest tego cel. Wiesz, że chodzę na terapię, pracuję nad sobą i chce zrozumieć jak należy samą siebie. Tak, nadal lecą mi łzy po przeczytaniu tego wpisu... Nie śpię całą noc, a za godzinę muszę wstać do pracy. To już w mojej głowie zostanie na długo- głupią babo, masz zrytą łeb, puknij się w łeb i wiele innych określeń. Jak byłam u Ciebie to mogłeś usiąść ze mną jak człowiek i porozmawiać, a nie jak pojechałam. Wierzę, że przeżywasz to tak samo jak I ja- boli nas to i nie będę się licytować kogo bardziej dotyka ten ból. Jeżeli chcesz coś mi przekazać to zrób to prywatnie. Na dzień dzisiejszy nie radzę sobie, ale nie mam wyjścia tak samo jak i Ty. Więcej już nic nie dodam bo nie mogę tego przeżyć. Bardzo Cię kochałam, możesz sobie w to nie wierzyć, ale proszę Cię o jedno- nie rób tak wiecej. Pomimo tego wszystkiego mam pragnienie żeby wypłakać się w Twoich ramionach. Mam nadzieję, że czujesz spokój- ja tego nie czuję. Odczuwam ból, jestem rozwalona psychicznie i docierają do mnie moje błędy. Dziękuję, że mogliśmy razem spędzać czas, porozmawiać, wyjść na spacer i dziękuję za widok na chaldzie, za to, że leżeliśmy beztrosko na trawie, za to, że jedliśmy rybkę nad jeziorkiem i za wiele naszych wspólnych chwil. Dalej płaczę...To wszystko było z mojej strony prawdziwe. Głowiłam się jak Ci pomóc z fobią bo to nie jest życie... Nie musisz nic dodawać bo już wszystko napisałeś....
- Dzisiaj
-
Paliwo
-
Napisałem, że usunięcie nic nie da i jakie są skutki tego wpisu.
-
A kawa bezkofeinowa? Smakuje tak samo jak ta z kofeiną, kiedyś piłam i nie widziałam różnicy. Nie wiem czy taką byś mógł, ale warto zapytać jeśli lubisz smak kawy.
-
Wiem.Ale nie wiem czy ta kobieta czyta,czy tu wchodzi w ogóle .Lepiej zeby nie.
-
Jak oboje tutaj leczą rany po zerwaniu, czytając nawzajem swoje posty, to na pewno nie tylko on się niezdrowo wobec siebie samego zachowuje jak i ona wobec siebie tak samo jest toksyczna. Najbardziej sami wobec siebie, a wcale nie dla 2 strony, skoro oboje czują sie pokrzywdzeni (ale Ty znasz 2 wersję i w sumie w jego niedowierzasz, a ona wiesz że płacze i cierpi bardziej bo tak napisala- ja nigdy nie uwierzę w literki w internecie bo można wszystko pisac, ale zdanie swoje mogłeś oczywiście wyrobić)
-
Ty jestes fajna z tymi tekstami
-
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
shadow_no odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Haha też z domu pare rzeczy zawinąłem gdy się pierwszy raz wyprowadzałem i niektóre rzeczy do dziś ze mną krążą i przypominają o domu. Jeden ręcznik też jeszcze w użyciu A z konstruktywnych rzeczy u mnie udało się przeprowadzić dwa szkolenia przed którymi był duży stres. Co prawda robiłem je wczoraj ale dopiero dziś czuje, że w sumie to była dobra robota. Wcześniej nadal była adrenalina -
Tak, jestem tak ładna jak ta pupa
-
Ja bym wolał nie mieć racji, ale żeby on tego nie napisał publicznie. Można to nawet usunąć, tylko słowa wryły się w pamięć, serce boli, a łzy powoli spływają po policzku.
-
Zabawny jesteś ale no wlasnie.,brakuje tej ekspresji może coś swiezego jednak będzie bedzie
-
W tamtym była większa tajemnica, klimat i asymetria. To jest zbyt świeże
-
Po przeczytanych postach w necie nie powinieneś wyrabiać sobie jednoznacznej opinii. Tym bardziej gdy czytasz w je w miejscach gdzie nie masz przekroju całego społeczeństwa tylko "samych zainteresowanych" i to z podobnymi problemami. Ludzie się lubią wzajemnie nakręcać na takie rzeczy a niekoniecznie ma to odzwierciedlenie w rzeczywistości
-
-
ech, nawet nie umiem pocieszyć bo salam mam teraz zjazd. Dostałam leki elicea 10 było lepiej a potem miesiąc i gorzej, kolejna dawka i okropnie! i te cholerne objawy, tak dziwne, tak realne i tak straszne że ciężko je nawet opisać. także trzymam kciuki na maksa i wspieram całym sercem
-
Bo napisałeś coś ,co go teraz zabolało. I pewnie wie, że masz dużo racji. Chyba się juz nie odniesie do tematu.
-
Wyraziłaś tak siebie przez obrazek?
-
Chyba mu przeszkadzam
-
Ja szczerze mówiąc dalej ze soba walczę i próbuje wmawiać sobie że to tylko mój przeciążony układ nerwowy. Uderzyło mnie to z taką siłą i tak niespodziewanie z dnia na dzień że jest to dla mnie nieprawdopodobne że nerwica może dawać takie objawy. Jedyne co mnie „pociesza” to, to że niektóre somaty już miałam więc wtedy się uspokajam, ze już to przechodziłam i dałam wtedy rade
-
Aleście rozkręcili aferę.A główny narrator ,milczy w temacie..
-
Mozna by rzec lata _ _ pamietam jak przez mgłę W gorzelni
-
hej, zmagam się chyba z tym samym. Piszę „chyba” bo mimo diagnozy nie jestem w stanie nadal pojąć że takie spektrum objawów może dawać nerwica. Bardzo Ci współczuję! jesli chcesz pogadać to zapraszam
-
Jest takie fajne powiedzenie, że "jem po to aby żyć" a nie "żyje po to aby jeść"
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane
-