Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Update: Jednak mimo wstania o północy poszedłem dalej spać. Nie chciało mi się siedzieć. Do 6 kimałem.
  3. W podstawówce tydzień wagarowałem, bo się uzależniłem od Runescape, więc zamiast do szkoły, to szedłem za garaże, i jak matka szła do pracy, to wracałem na mieszkanie i grałem xd. Tydzień później wychowawczyni w sklepie spotkała, i gdzie jest Filip. Miałem przekichane potem xd. Kary na komputer często miałem. Dobrze, że już jestem dorosły i nie muszę nigdzie rano wstawać, a tamte chore czasy to przeszłość. 7 lat temu też włamałem się na sklep z gościem, bo byłem pijany, a on złodziej i mnie namówił. To było najgorsze, co kiedykolwiek przeżyłem. Dostałem karę w zawieszeniu i kuratora. Ogólnie głupi jestem.
  4. No tak, w sumie zależy jaką trasę się jedzie. Więcej jak kilka godzin, to już dramat trochę. Jedyne co sprawia u mnie, że te podróże są do zniesienia to widoki za oknem. Człowiek tyle zobaczy podczas takiego rejsu. To prawie jak przygoda.
  5. A mnie babcia wczoraj, że mam nie jechać do Ostrowa na klubbing, bo jak ja wróce stamtąd rano. Ja mówię, że koleżanka ma auto i coś o znajomym wspominała. Wiedziałem, że mnie nie będą babcie chciały puścić. Kiedyś pewnie w ogóle nie będzie klubów, bo pozamykają wszystkie. Wczoraj mi gość pisał w grze, że u niego było 7 klubów, a teraz chyba dużo mniej, a jeden mają niebawem zamknąć, bo osiedle stawiają. Ludzie tak nie chodzą podobno już, jak kiedyś. Ja nigdy nie byłem w klubie chyba xd. Może raz lub dwa, ale nie tańczyłem. A dzisiaj ładny poranek, nie wiem czy na spacer nie skoczyć z rana, szkoda, że mi się nie chce, ale mam już trochę więcej energii, a stopy mnie nie bolą, więc na dniach wyruszam na wycieczkę w końcu. Pierwsza dłuższa wycieczka krajoznawcza od jakichś 2 miesięcy.
  6. Dzisiaj
  7. Moja siostra za dzieciaka z kolegą powybijała szyby sąsiadowi kamieniami bo myśleli że tam opuszczone domostwo bo taka rudera była hahaha
  8. Pamiętacie jakieś wasze numery, może jako dziecko mieliście za coś karę, albo pamiętacie jakieś numery z młodości to opowiedzcie
  9. Ja pierdacze nie mogę go znaleźć. Naprawdę dobrze został chyba ukryty lol. Ale @lily was hereci wyżej linkowała parę stron do tyłu jak przyszedłeś. Mogę spytać czy twój Nick coś oznacza lily?
  10. Aa malowany ten temat dla zalogowanych to hmm albo w off topic albo w poznajmy się , i ,,materiały Premium coś tam....". W ogóle cały dział "poznajmy sie" jest widoczny tylko dla zalogowanych. No dobra poszukam ci linka swiezaczku
  11. Dalila_

    Hot takes

    Ojej a co ci polegało? Jak dobrze że przeżyłas Też nie wiem jaki sens mówić małemu dziecku że umrze. Co wam z tego że będzie o tym wiedzieć, i będzie strasznie cierpieć? Totalnie nieempatyczne podejście. Ale normalnie przed dziećmi to się śmierci nie ukrywa, jakoś nie pomyślałam o tym, też bym nie ukrywała oczywiście przed takimi 5 latkami czy brała na pogrzeby. Ale w sumie wiara w niebo nie jest niczym złym, szczególnie jak się jest dzieckiem. Człowiek w wielu sprawach życiowych ,,ma nadzieje" bo tak jesteśmy skonstruowani. Bez tego chyba byśmy oszaleli
  12. No ale tak w remizie sensowniej niż na dworze. @libeda co masz do remizy? Jakby w ogóle sala w restauracji a taka w remizie się czymś miała różnić XDD Nie wiedziałam że jesteś taki ą i ę nie trawię mocno takich ludzi A rękę podasz takim wieśniakom czy godność nie pozwoli? Hihi
  13. Aa. Niech tu przyjdą Lucy u nas na 18 nawet dzika podają, wjezdza po królewsku i go kroją na środku sali Mięsko takie miękkie pyszne, mówię jako osoba co nie przepada za mięsem Robią takie nawet właśnie w restauracjach podobno Chciałam 3 ale cofnelam. Nadal nikt o jedzonku nie napisal Guziec to samiec dzika Ten co o nim tu pisaliśmy. Krawaty są sexy;p Coś Ty to nie takie wesele by było, było by tylko żarcie wódka orkiestra i drewniane stoły. A burza jakby przyszła to by było tylko śmieszniej żadne wesela jak dzisiaj, a hajs to bym dała prędzej paniom starszym żeby upichcily a nie jakimś biznesmenom W stylu amerykańskim to jest raczej sztywny nie wiem jak to nazwać strasznie mi słów brakuje już niestety ;/
  14. To również mnie dotyczy https://mostyzamiastmurow.pl/blog/brak-milosci-w-dziecinstwie-psychologiczne-skutki-i-drogi-do-zdrowienia/
  15. Wczoraj
  16. sanamioty ciezkie i dobrze obciazone moze byc taki mocowany do drewnianej podlogi i on nigdzie nie odleci bo ludzie na tej podlodze stoja moja znajoma organizuje wesela i pelno takich wesel w plenerze
  17. A gdybyś usłyszał, że ktoś inny tak ma, to co byś mu doradził? I obiektywnie rzecz biorąc większe ryzyko zakażenia jest w czystych czy znoszonych ubraniach?
  18. Nie byłem i nie organizuję takiego wesela, tylko napisałem, że bym się lepiej czuł na takim.
  19. Żaba Monika

    Eutanazja

    Samobójców się ratuje, bo to nie zawsze musi być przemyślana decyzja, czasem to impuls. Myślę, że w przypadku każdej choroby musiałby to być taki stan, który nie ma szans na poprawę lub zmianę nastroju. Nie rozumiem też jak jeden lekarz może wydać taką opinię i to jeszcze pod naciskiem osób trzecich, to już raczej nie zalicza się do eutanazji tylko pod morderstwo. Z tego co się orientuję to w żadnym kraju gdzie eutanazja jest legalna nie jest to decyzja jednego lekarza.
  20. Zawsze jakiś namiocik nad głową jest, ale jak mocniej dmuchnie, to ratuj się kto może Byłeś już na takim? Bo ja nie. Tylko w hamerykańskich filmach takie bajery.
  21. W końcu wyspany. Chociaż ciekawe czy nie będę mieć zjazdu w okolicach 5-7 rano xd
  22. Biorę codziennie od 16 roku życia. Kończę 30 15 listopada. Doszła: - Epilepsja (nieprawidłowe EEG w prawym płacie czołowo-skroniowym) - Przekroczone badania wątrobowe (chociaż to akurat było normalne PODOBNO w porównaniu do 2023-2024) mimo nie picia alkoholu - Rozbity rytm dobowy (często śpię na raty, 4-5h w nocy, 2-4h w dzień). Właśnie wstałem po spaniu od 19 do 24. Więc czy to takie proste to ja nie wiem.
  23. wszystko jest lepsze niz wesele w remizie a pod chmurka to niekoniecznie bez dachu zadnego tylko ze na powietrzu
  24. Noire Panthere

    Eutanazja

    Tylko tu też jest śliskie - ogólnie jak to mówią "zdrowy się nie zabije". I tak, różne osoby się zabijają, niekoniecznie z diagnozą jakiejś choroby wcześniej, ale przeważnie i tak jest w tym jakieś drugie dno: długi, nagła utrata pracy, samotność (to zwłaszcza w przypadku osób starszych) czy jakiekolwiek trudne wydarzenie, które przekracza możliwości adaptacyjne danej osoby, które u każdego są inne. Jak w przypadku chorób somatycznych łatwiej pewnie byłoby stworzyć jakieś kryteria, tak w kwestiach zab. psychicznych stworzenie takowych byłoby bardzo trudne moim zdaniem.
  25. Gdzie znajdę te ukrytą stronę ze zdjęciami?
  26. To prawda nie powinno tak być że pacjent nie zostaje poinformowany o takich poważnych możliwych skutkach ubocznych w dodatku nawet u chirurga szczękowego podpisujesz papier, że zapoznałeś się z ryzykiem przed usunięciem zęba. Ja swoją drogą wczoraj kupiłem na swoje bóle w środku coś w zielarskim, pomyślałem a co tam spróbuję, kupiłem więc poleconą mieszankę sporo ziół tam jest i wypiłem szklankę do tego dokupiłem coś co się nazywa Mastika to jakaś żywica drzewa i wziąłem jedną tabletkę. Głowa mnie bolała po godzinie i taki się zrobiłem senny zmęczony jak pijany, ALE... mogłem sobie zrobić dobrze a od rana juz załamka przez pssd i siusiaka jak gąbka skurczonego. Dziś nadal był efekt lepszego czucia tam, zdziwiłem się, że zioła tak podziałały. Na noc jeszcze może wypiję szklankę ale dużo mniejszą ciekawi mnie czy długotrwała ekspozycja na tą mieszankę i tą Mastikę coś zmieni. W necie znalazłem, że niektóre zioła wpływają na regulację neuroprzekaźników w mózgu w tym dopaminy, bardzo niespodziewany efekt na moim ciele. No i przyznaje jestem trochę przestraszony działaniem ziół powinni ostrzegax ludzi, że w zależności od wykonywanej pracy lepiej w dzień tego nie pić...
  27. conditioner

    Eutanazja

    W temacie eutanazji jest niestety trochę trudnych punktów. Powiedzmy że osoba długo już permanentnie sparaliżona, zdolna do komunikacji chce się poddać eutanazji - sytuacja jest w pełni czarna, chyba każdy się zgodzi że powinna mieć możliwość wylogowania się z życia jeśli mnie chce tak dalej żyć. W przypadkach z realnego życia trudniej to określić, tutaj postawili na opinie lekarza - no okej pomysł słuszny, ale jestem na 100% pewien że istnieją lekarze którzy będą eutanazyjnym dreamteamem, praktycznie na życzenie pacjenta (teraźniejsze) identycznie jak to ma już miejsce z aborcją. W Danii był kiedyś przypadek lekarki prowadzącej która nie chciała zrobić eutanazji dziadkowi z demencją, bo naciskała go na to żona a on nie był w pełni władz umysłowycg, po czym później poszła na urlop a wtedy inny lekarz bez zastanowienia wydał inną opinie i dokonał eutanazji pod jej nieobecność. Druga kwestia to na ile to tylko możliwe, rola lekarza w faktycznym już procesie powinna polegać na odwróceniu się i nie zaglądaniu do pokoju pacjenta, a on sam powinien bezpośrednio wydać polecenie które wrzuci odpowiednią substancje w wenflon. Wiadomo trudniej będzie u sparaliżowanych, ale jeśli jakoś niby byliby w stanie wyrazić zgodę na eutanazje, to i to byliby w stanie zrobić. Nie powinno być żadnych możliwych do uniknięcia sytuacji, w których lekarz kogoś zabija, nawet jeśli chce to zrobić to jest to demoralizujące Trzecia to kruchość wyrażonej zgody w zmiennych chorobach. Na przykład dla skrajności, jak byście zakwalifikowali kogoś z lekoopornym chadem, kto jest właśnie w ostrej depresji i chce sie poddać eutanazji? Później będą okresy gdy będzie się czuł lepiej, ale jest nieuleczalnie chory i będzie się to powtarzało, on o tym wie. Co powiecie? Jeszcze dorzuce czwarty punkt, coraz mniej logiczne dla mnie staje się to że samobójców odwrotnie - ratujemy na siłe. Powinna być dla nich jakaś furtka, typu wydrukowanie i podpisanie dokumentu by pokazali że są w pełni władz umysłowych i wtedy nikt ich nie ratuje po czymś takim. Gorzej jeśli ktoś ich do tego jakoś przymusi ofc, nie mam na to pomysłu ale pewnie coś by się znalazło
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×