Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Dzisiaj
  2. Może nie kosmetycznie... Zamówiłam e-papierosa z liquidem o smaku tytoniu. Szkoda hajsu na te jednorazówki na kilka ładowań. I smaki są beznadziejne, za słodkie. Wolę smak "klasyczny", bez żadnych owoców. Na pewno się będzie lepiej palić Kosmetyków nie kupuję na razie, bo mam wszystko. Na razie pasuje z tymi zakupami. Mam zamiar jeszcze zamówić haft diamentowy dla kuzynki na urodziny.
  3. burzowo

    Cześć

    Heloł ,witaj
  4. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    @Lusesita Dolores Korona ,szpilki i w miasto Jest dobrze ,oglądam ulubiony serial ,i radio obok na ulubionej stacji. Kawa Całe noce przesypiam przy radiu ,pomaga . Ale 5 muszę wstać
  5. shadow_no

    Cześć

    Hello, witam i pozdrawiam
  6. Wczoraj
  7. Babcia

    Cześć

    Jestem tu nowa
  8. Coś się tu ruszyło w ostatnim czasie czy już wszyscy wyjechali z Częstochowy?
  9. Siostra znowu mnie zmaltretowała. To strasznie wkurzające. To trudne doświadczenie powtarza się u mnie ze sporą regularnością "Psuje mi nerwy". Mam dość tego znęcania się. Mogliby ją zapiąć w pasy psychiatryczne za takie "cyrki"... Kompromituje się. Rodzice "mają to w nosie". Żałosne. Rodzice też robią z siebie pośmiewisko. Rodzice nie są osobami autystycznymi czy niepełnosprawnymi, a tutaj się kompromitują. Śmiać się czy płakać? Co im po takim traktowaniu sprawy córki? Przez tyle lat pozwalali jej się stoczyć. "Wyhodowali" obecny stan swojej siostry. "Żmudnie" na to "pracowali". Wstyd. Ośmieszyli się. Dopuścili do znęcania się dorosłej córki nad niepełnosprawnym bratem. Sama córka również wygląda na niepełnosprawną. Znają się na psychiatrii i psychologii jak kura na pieprzu... Rynsztok czasem w domu się wylewa Możliwe, że prędzej mnie uda się porozmawiać z siostrą niż rodzicom czy naszemu bratu. Inni domownicy ode mnie nie wahają się używać wulgaryzmów. Powiedziałbym, że ja i siostra jesteśmy "chorzy na autyzm". Nie mamy autyzmu dziecięcego, takiego z opóźnieniem rozwoju mowy czy niepełnosprawnością intelektualną. Nie mamy też "cukierkowego fajnoautyzmu".
  10. Nareszcie już o niczym. W końcu mam upragnioną pustkę w głowie. Chwila ulgi.
  11. zobaczymy jak to wyjdzie, będę się starać.
  12. spróbujesz jutro bez na czczo?
  13. @Heledoreja Ciebie nie przywitałam. Dobrze znów Cię widzieć bo Ciebie pamiętam ten awatar A Ty pamiętasz mnie coś?
  14. dzisiaj cztery kawy.
  15. Dzisiaj na sniadanie owsianka z tym co zwykle. Na obiad zupa z soczewicy, ziemniakow i szpianku. Na kolacje zapiekanka z ziemniakow, sera, jajka, grzybow, cebuli i szpinaku plus salatka (salata, ogorek, pomidor, kapary). Jeszcze wypilam sok z marchewki, kawy i herbaty.
  16. @happy12345 wygląda jakby zaczynało działać Akurat derealizacja jest mi bardzo dobrze znana ale to nie jest skutek uboczny leków tylko bardziej skutek uboczny... lęków. Tylko leki robią taki trik, że taka derealizacja nie jest aż taka straszna jak ta bez pigułki. Leki mało kiedy całkowicie wyłączają główny problem, ale robią tak, że da się go przetrzymać i opanować. Także tak czy siak, z siebie musisz też dużo dawać zawsze
  17. o testach predykcyjnych i konsekwencjach ich wykonywania
  18. No ogólnie teraz już jestem ponad 3 tygodnie na dawce 125 mg (właściwie zaraz będzie miesiąc). Ten niepokój o którym pisałam wcześniej trochę jakby zelżał, poprawił mi się apetyt itd z tym, że nadal czuję silny lęk przed wychodzeniem (ale wychodzę i staram się funkcjonować normalnie, jest trochę lepiej niż wcześniej, ale nadal nie jakoś super). Najdziwniejsze jest tylko to, że odkąd tamten dziwny niepokój zelżał to pojawiło się takie nietypowe uczucie, coś jak taka apatia? Mam wrażenie, że straciłam trochę chęci na różne rzeczy i jestem jakaś taka przygnębiona, ciężko powiedzieć. Dodatkowo znowu dosyć mocno dokucza mi odrealnienie (derealizacja), ale to chyba nawet nie kwestia leków. Czasami co jakiś czas się pojawia zwłaszcza w stresującym czasie. Z tym, że teraz jest wyjątkowo uporczywa. Póki co leków nie chce zmieniać bo to schodzenie i wchodzenie na nowy lek na pewno byłoby dokuczliwe a mam teraz egzaminy na uczelni i muszę być na chodzie, że tak powiem. Wybiorę się do lekarza za jakiś czas jak będę miała trochę luźniejszy grafik i więcej wolnego.
  19. Nie no któryś nazista z góry zbudował willę lub budował willę żeby się spotykać w niej ta cała wierchużka i uprawiać te okultyzmy czy czym on był zafascynowany A co do Stalina to zgadza się że stworzył coś grozniejszego bo dłuższego. Ale przez paranoje swoje kazał odstrzelic całą kadrę oficerska albo zaaresztowac i awansował swoich ludzi a jak Niemcy napadli na nich to nie miał kto walczyć i prosic trzeba było tych z więzień żeby przyszli dowodzić Ale chwila o czym to był temat
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×