Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Wiesz co, on już jakiś czas temu przestał grać w takie gry i tylko tiktok i jakieś robloxy albo siedzi na watshupie albo discordzie, co mi osobiście się nie podoba za bardzo pomimo nałożonej kontroli rodzicielskiej.
  3. Mam kilka zafoliowanych ale reszty nie pamietam jak się nazywały.
  4. No nie wiem, czy tak jest do końca. Bez leków niektórzy ludzie byli by zamknięci dożywotnio. I traktowani bezlitosnymi metodami cielesnymi.
  5. Morvena

    Co teraz robisz?

    Wypiłam kawę. Włączyłam muzykę na słuchawkach i czekam. Czekam.
  6. O, to masz potencjalnie zysk na czysto.. bo teraz zafoliowane klasyki sprzedaje się w cenach premium... Jak to Fallout 3 lub New Vegas, to możesz otwierać portfel Leżak by przeżywał xD
  7. W erze internetu i mediów społecznościowych wiele osób doświadcza wyższego poziomu samotności. Tzw. "paradoks połączenia" - ludzie są dostępni online, a jednocześnie raportują poczucie izolacji i brak głębokich więzi. Według WHO 1 na 6 osób na świecie doświadcza znaczącej samotności. W USA około 50% dorosłych deklaruje mierzalny poziom samotności. Wśród młodych (18 -25 lat) odsetek ten sięga nawet 61% w niektórych badaniach. W Polsce i Europie młodzi deklarują samotność nawet w 40%. Dlaczego internet i social media przyczyniają się do samotności? powierzchowne vs. głębokie połączenia - Interakcje online ( lajki, komentarze, stories) dają iluzję bliskości, ale brakuje w nich elementów kluczowych dla satysfakcjonującej relacji: kontaktu wzrokowego, tonu głosu, dotyku czy spontanicznej obecności. To prowadzi do zjawiska "connected but alone". porównywanie się i FOMO - algorytmy promują idealizowane wizerunki życia innych, co nasila poczucie niewystarczalności i wykluczenia. Badania wskazują, że bierne przeglądanie koreluje z wyższym poczuciem samotności. czas i jakość interakcji - Im więcej czasu poświęca na media społecznościowe, tym mniej pozostaje go na relacje twarzą w twarz. Badania pokazują, że zarówno aktywne jak i pasywne korzystanie z social mediów również koreluje z wyższą samotnością. wpływa na różne grupy wiekowe - Najsilniejszy negatywny efekt obserwuje się u młodzieży i młodych dorosłych, ale dotyczy osób w średnim wieku. Ludzie coraz częściej unikają lub ograniczają zaangażowanie w relacje związkowe oraz przyjacielskie, co stanowi jeden z wyraźnych trendów psychologicznych i społecznych w 2026r. Jest to zjawisko wieloczynnikowe, wynikające z połączenia czynników psychologicznych, kulturowych, ekonomicznych i technologicznych. Powody: Strach przed zranieniem i unikanie podatności: Wiele osób doświadcza lęku przed odrzuceniem, zranieniem emocjonalnym lub utratą kontroli. Styl przywiązania unikający prowadzi do wycofywania się, gdy relacja staje się bliższa - nawet jeśli na początku wydaje się obiecująca. Osoby te często wybierają powierzchowne kontakty, aby uniknąć pełnej intymności emocjonalnej. Trauma z przeszłości wzmacnia mechanizm obronny w postaci emocjonalnego wycofywania. Relacja postrzegana jest jako zagrożenie do autonomii lub bezpieczeństwa. Paradoks wyboru i zmęczenie randkowaniem: Aplikacje randkowe i social media oferują pozornie nieograniczoną liczbę opcji, co prowadzi do paraliżu decyzyjnego. Ludzie obawiają się "zadowolenia się" kimś gorszym, gdy "ktoś lepszy moźe być tylko jeden swipe dalej". Powtarzające się rozczarowania, ghosting, breadcrumbing czy orbiting powodują wypalenie się emocjonalne. W efekcie wielu rezygnuje z aktywnego poszukiwania głębszych relacji, wybierając samotność jako mniej bolesną alternatywę. Priorytet rozwoju osobistego, kariery i stabilności finansowej: Szczególnie pokolenie Gen Z i młodszych millenialsów odkłada relacje na później. Skupiają się na budowaniu niezależności finansowej, zdrowia psychicznego i rozwoju osobistego przed podjęciem zobowiązań. Kobiety coraz częściej zauważają, że relacja nie zawsze dodaje wartości do ich życia, a czasem zwiększa obciążenie. Mężczyźni z kolei mogą doświadczać spadku pewności siebie z powodu braku wczesnych doświadczeń randkowych. Wpływ sociali (o tym już było wyżej) Brak umiejętności społecznych i odporności emocjonalnej: Wielu młodym dorosłym brakuje praktycznych kompetencji relacyjnych - radzenia sobie z odrzuceniem, konfliktem, czy budowaniem intymności - z powodu ograniczocnyh doświadzeń w okresie dojrzewania. W efekcjie nawet drobne trudności w relacji wywołują wycofanie zamiast wysiłku naprawczego. Przyjaźnie często gasną powoli przez brak wzajemności i unikanie konfrontacji. Zmiana norm kulturowych i indywidualizm: Współczesna kultura podkreśla autonomię, samorealizację i ochronę zdrowia psychicznego. Relacje postrzegane są jako potencjalne źródło stresu lub ograniczenie wolności. Wzrost świadomości dotyczącej granic, consent i toksycznych wzorców sprawia, że ludzie stają się bardziej ostrożni, ale czasem nadmiernie - rezygnując z ryzyka bliskości. Teraz ja. Posiłkowałam się AI Grokiem. Jeśli przeczytałeś całość to dobrze - nie jesteś aż tak leniwy jak większość młodych w tych czasach. Możesz sobie pogratulować A tak serio... Jeśli chodzi o mnie, to zwykle, gdy ktoś się ze mną kontaktuje i angażuje się w rozmowę, to robię to samo. Lubię ludzi, którzy chcą coś z siebie dać i nie uciekają, gdy pojawi się jakiś drobny zgrzyt. Cenię też szczerość, więc jeśli ktoś coś kombinuje i szuka wymówek jest to czerwona flaga i wtedy mówię, co zaobserwowałam. NIe uciekam bez słowa. No chyba, że ktoś jest mega toksyczny i mnie obraża., Wtedy blokuję bez słowa przeważnie. Jeśli chodzi o kontakty na żywo, to według mnie jest to inny level. Co innego rozmowa z kimś w internecie, a co innego kontakt prawdziwy i namacalny. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że ludzie różnią się między personą internetową, a prawdziwą twarzą w realu. Ile razy ktoś cwaniakował przez internet, a na żywo okazywał się ciapą. Często tak było, serio. I teraz ważne - wystarczy z kimś pogadać przez telefon i mniej więcej wiadomo na jakich falach obydwoje nadajecie. To pomaga w weryfikacji, bo wielu ludzi w sieci udaje, nie są sobą - a tego nienawidzę. Cwaniakom i pozerom - mówię nie. Dalej... jesteśmy samotnim czasem z wyboru. Tak nas kształtuje technologia i obecne czasy. Tego nie da się ukryć. Przykład: Na Świętach Wielkanocnych, na śniadaniu, zaobserowałąm... większość rodziny wyciągnęła telefony. NIektórzy już prawie się nie odzywali, a czasem mówili tylko to, co usłyszeli w mediach. To dla mnie żałosne. Przecież nie jestem na tym spotkaniu, żeby sluchać, co piszą w internecie, czy jakieś wieści z polityki. Mnie to na śniadaniu świątecznym nie interesuje. Powiem co u Ciebie, jak żyjesz, powspominajmy coś, pograjmy w grę towrzyską. Ale nieee... bo ważne jest, co piszą na stronie. Ja pierdzielę... Dla mnie to upadek społeczeństwa. Ludzie są leniwi. Ciężko im wyłączyć bodźce, odłożyc telefon i zająć się czymś wymagającym. NIe potrafią nawet normalnie rozmawiać, bez tych głupich rolek i powiadomień. Usunęłam jakiś czas temu fejsa, instagram. Miałam chwilę tik toka, ale wytrzymałam kilka dni - tam jest ściek, głupoty i wulgarne treści. Jedyne miejsce gdzie się udzielam, to to forum. Nie czuję się tu do końca bezpiecznie, więc już nie umieszczam zdjęć i nie daję znać, gdzie mieszkam, choć niektóre osoby wiedzą, co mnie przeraża. Jednak jestem. Może nikt nie będzie mnie już dręczył. No i to jest w sumie kolejna kwestia. Ludzie stalkują - są to osoby zaburzone głęboke. Bazują na ludzkim strachu. Manipulują i czasem nawet grożą, by poczuć kontrolę i władzę. Obrzydliwe. Podsumowanie: jestem zawiedziona ludźmi. W sumie nawet patrzę na moje relacje i będę musiałą je zweryfikować, bo niestety, ale okazało się, że tylko ja jestem stroną, która się angażuje. Druga strona śpi. Ale zostałam jako koło ratunkowe. Dlatego muszę zadbać o siebie i wykluczyć te relacje. Kilka osób jest lojalna i autentyczna. Dlatego doceniam te drobne gesty. Reszta niestety out. Tak, jestem wymagająca i moje konatkty przeważnie są głębokie i bazują na szczerości i otwartości. Jeśli ktoś nie nadąża i nie umie w taki sposób być w przyjaźni lub koleżeństwie ze mna, to trudno. Tak jest to przykre, zwłaszcza, gdy wcześniej poświęcałeś czas tej osobie, a teraz dostajesz ochłapy i ciszę. Tak to wygląda. Dlatego do przyjaźni trzeba dwojga. A Wy jak działacie w relacji? Unikacie, czy może bardziej wolicie wejść w tryb głębszej relacji? Co sądzicie o powierzchownych relacjach w dobie internetu? Jakie macie doświadczenia w waszych kontaktach intnetowych i tymi na żwyo? Zapraszam do dyskusji
  8. A tak btw mam gdzieś którąś wersje fallouta jeszcze zafoliowaną. xd
  9. No i w GTA V pogra na wysokich... Każdy chłopak kocha serię Grand Theft Auto
  10. Grać gra ale on ma swoje sprzęty od tego, ja swoich nie daje.
  11. Ale dziecko gra na pewno... a jak nie to niech pogra w Fallouta 4 xD
  12. Muza, forum, relaks przedpołudniowy
  13. A zdajesz sobie sprawę z tego że ja nie gram w żadne gry?
  14. To jest to układ zintegrowany, nie dedykowany, ale mam dobrą wiadomość, jest relatywnie dobry i często używany w kompaktowych maszynach. Fallout 4 na medium pójdzie bez popity Skyrim - wymaksowany oba 1080p także moc jest jak na takie APU .
  15. Polecam magnez potas wapń. Miewam tak mocne nocne skurcze nóg, że aż mnie wybudzają. Gdzieś elektrolity uciekają a człowiek lubi też kofeinę. Czasem infekcje organizmu albo palenie papierosów też objawiają się podwyższonym pulsem. Moze masz niedobór żelaza albo coś z hormonami.
  16. Częsty skutek uboczny zażywania pewnego rodzaju leków. A koncerny farmaceutyczne zacierają ręce, że biznes się kręci.
  17. Aż musiałam sprawdzić. AMD Radeon 660M
  18. Dzisiaj
  19. @Morvena niekoniecznie. Po prostu powiedz im tak jak odpisałaś to tutaj. Taka informacja może być bardzo istotna.
  20. PS. Masz dedykowane GPU w tym nowym lapie?
  21. Próbowałam. Nie działa. Lekarz testował tisercin, miansec, mirtor, kwetiapinę, olanzapinę i kilka innych. Nie zazdroszczę. Metformina to dziadostwo. Zobaczymy czy nie będę chcieli mi tego wtrynic.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×