Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Mam aplikację ale aż tak często nie kupuję tam. Przejrzę apkę, może tam znajdę.
  3. Jak miałam około 20 lat, to na fejsbuku napisał do mnie ksiądz z pobliskiego kościoła, jakiś "znajomy" mojej cioci. No i piszemy, on wysyła jakieś takie obrazki z napisami "katolickimi", aniołki i takie tam. Chciał mój numer i żebym przyszła na kawę porozmawiać. Jakoś tak się stało, że podałam numer i gadałam z nim o wierze oczywiście i coś tam o problemach z wiarą, jakoś tak. Mój ówczesny chłopak mówił, że on mnie podrywa. Ja tak tego nie odbierałam wtedy, ale co było dziwne, jakiś czas potem zaproponował mi wspólne wyjście na basen i kilka razy to proponował. NIgdy się z nim osobiście nie spotkałam, a potem został zablokowany.
  4. Jakże się cieszę, że nikomu nie przypadnie w udziale ten wątpliwy skądinąd zaszczyt poznania Tygrysa w realu. Biorąc pod uwagę, jakie poruszenie potrafi wywołać samo spotkanie Dalili, obawiam się, że w moim przypadku mielibyśmy materiał na pierwsze strony gazet, wydania specjalne i wieloletnie analizy socjologiczne. Media nie odpuściłyby tematu przez najbliższą dekadę, a samo wydarzenie z pewnością doczekałoby się własnej strony na Wikipedii. Oczywiście przemawia przeze mnie wrodzona skromność. No cóż można wyciągnąć takowe wnioski, że lepiej się spotykać pod osłoną nocy lub jak Wałęsa z Kiszczakiem w Magdalence po cichu, bo to nie generuję niepotrzebnej polemiki i emocji. Abstrahując od powyższego no cóż konkluzja jest dość oczywista, niektóre osobistości po prostu powinny pozostać legendami, dla dobra własnego i spokoju opinii publicznej vide Tygrys :D.
  5. Jeśli kupujesz tam regularnie, to warto zainstalować apkę i zbierać punkty na zniżki.
  6. Nawet nie pomyślałam, zobaczę! Dzięki!
  7. Rano kanapki z halloumi i warzywami, trzy kawy i energol, a potem resztki ze wczoraj, czyli ryba z kapustą po śląsku. I jabłko.
  8. Zaraz zrobię samym ołówkiem wstępny zarys
  9. Nie mam nic konkretnego, po prostu chcę zobaczyć bliźniaków w twoim wykonaniu
  10. Kupię kredki i jutro zrobię po pracy, to akurat będzie bułka z masłem jak masz na myśli jakiś konkretny obrazek to możesz mi wysyłać
  11. Ja również. Mnie dzisiaj też poprawiła humor mama. I tata. Ich obecność, grająca telewizja, wszystko na swoim miejscu. Tylko psa brak, ale jest w sercu.
  12. A ja pobiegałam po baaardzo długiej przerwie. Zrobiłam 5 km w 45 min, wiem, że nie jest to rewelacyjny wynik, ale jestem z siebie zadowolona, dobrze mi się biegało, muzyka i zapach powietrza mnie zmotywowały. Chciałabym częściej mieć ochotę na bieganie, sport jest super!
  13. Nie jestem do końca zadowolony z kolorowania pastelami (innych kredek nie miałem), ale ujdzie. Digimon patamon. Fajnie było przypomnieć sobie po tylu latach jak się rysuje. Na pewno nie są to moje ostatnie rysunki. Dzięki
  14. Kiedyś, jako dziecko, długo trzymałam w sobie jeden z grzechów ciężkich (kradzież w sklepie). Mama wywierała na mnie presję spowiedzi, dopiero przy czwartej spowiedzi po tym czynie zrzuciłam to z siebie księdzu i wcale nie poczułam się lepiej. Wstyd, który czułam, był potem jeszcze gorszy, kiedy po wysłuchaniu mnie ksiądz tylko westchnął i odbębnił swoją formułkę. Potem już nigdy nie poszłam do spowiedzi i dziękuję w sobie duchu, że nigdy nie przyznałam się do innych grzechów, jak oglądanie wówczas pornografii i różnych wulgarnych rzeczy, które dzieci oglądać nie powinny.
  15. Dzisiaj
  16. A nie mają jej jeszcze w sklepie internetowym?
  17. Byłam ostatnio w SinSayu i upatrzyłam sobie taką małą torebeczkę, ciemnobrązową, piękna, chciałam sobie kupić, bo, mówię sobie, będzie mi do nowego płaszcza pasować, ale zaraz myślę - mam tyle torebek, nie wynoszę. No i nie kupiłam. Dwa tygodnie chodziła mi po głowie, aż w końcu powiedziałam, idę, kupię. No i nie było... wkurzyłam się i jako rekompensatę kupiłam sobie inną, czarną, trochę większą. Też jest ładna, ale noooooo! jestem zła na siebie, że wtedy nie kupiłam tamtej. No ale cóż.
  18. take

    Wiara czyni cuda

    Nie bój i nie wstydź się powiedzieć wszystkich swoich grzechów, zwłaszcza ciężkich. Jak masz zaburzenia i niepełnosprawność, to dobry ksiądz powinien Tobie pomóc, a nie dorzucać zmartwień i obciążeń. Z drugiej strony nie chcę, żebyś wpadła w nerwicę na punkcie religii.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×