Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
@burzowo ooo to jest to. Wyjechać w góry i dać sobie fizycznie, porządnie w dvpę.
-
Teraz nie mam podziabanych snów, jak to dobrze.
-
@Niewkopomonowana nie śpisz i w dodatku na głowie stoisz
-
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
Są przypadki, kiedy terapeuci manipulują pacjentem i go wykorzystują. Nie jest to rzadkie. Często ludzie po terapii idą do kogoś innego, żeby przepracować terapię, która mu zaszkodziła. W Babińskim są głównie terapie. Osobiście jestem przeciwna terapii, ale to ja, moje zdanie. Chodziłam na trzy terapie w życiu. Jedną dokończyłam, po dwóch latach. Właściwie to wtedy sama z niej zrezygnowałam, bo w niczym mi nie pomogła, a raczej pogłębiła moje problemy. Za każdym razem mówiłam o rzeczach, które tylko wprowadzały mnie w jeszcze większe analizowanie siebie, ludzi i ogólnie rzeczywistości w której żyłam. Szukałam sytuacji i mojego "złego" zachowania i zachowania innych - czasem na siłę, żeby mieć o czym mówić na terapii. Kompletnie nic się nie zmieniło i dopiero, gdy się odcięłam od terapeutki poczułam ulgę. Zaczęłam żyć po swojemu bez zbędnego analizowania, choć po pewnym czasie pojawiła się choroba. Byłam też na terapii psychodynamicznej przez kilka miesięcy, ale ta baba gadała chore rzeczy i myślałam o tym, nie zgadzałam się z nią. Czułam ogromny mrok, jakieś pesymistyczne nastroje. Było to dziwne i chciałam, by się skończyło. Na trzeciej i ostatniej terapii spotkałam pana, który wydawał się chłodny i mocno oceniający, ale to mnie nie zraziło. Dopiero wtedy, gdy kilka razy mówił do mnie Agnieszka (mam inne imię) poczułam, że mną manipuluje i robi to specjalnie. Coś w nim mi nie pasowało. Dwa razy nie przyszedł na sesję nie powiadamiając mnie o tym. Byłam wkurwiona i go zablokowałam. Serio... szkoda mi było czasu, energii, poświęcenia i pieniędzy. To droga donikąd. Więcej zyskałam na pracy ze sobą. Pozbyłam się sama natrętnych myśli robiąc tak, by obalić własne fałszywe przekonania o sobie i innych. To mi pomogła. Czytałam mnóstwo książek, słuchałam filozofów na yt, czytałam pewne forum, wystawiałam się na dyskomfort i powoli moje przekonania na swój temat uległy zmianie. Dobra, praca trochę czasu zajęła, ale zmiana realnie się pojawiła. Tak, masz rację. To miejsce może zaszkodzić, może pomóc - nie wiem. NIgdy tam nie byłam, ale nie jest to dla mnie, to na pewno. Jeśli jednak ktoś chce spróbować, to okay, może zaryzykować. To trwa 6 miesięcy, to bardzo długo. Warto się głęboko nad tym zastanowić. Mi zawsze pomagał szpital, mimo że było trudno. NIe było tam terapii. Był psycholog od czasu do czasu i terapie zajęciowe, które były trochę dziecinne, ale integrowały pacjentów. Palarnia też integrowała -
Najlepiej wyjechać na miesiąc samemu na wczasy i wspiąć się na Giewont ,Rysy albo Kasprowy .W tą i z powrotem na pieszo, żadna tam kolejka.Bardzo ustawia łeb .Jak dla mnie nie ma innego sposobu.Bardzo skuteczne.Inne spojrzenie na wszystko z dala .
- Dzisiaj
-
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
KacperM odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
W zasadzie to czy to pomoże to trochę rosyjska ruletka. Mam wrażenie że ludziom albo to pomaga, albo wręcz przeciwnie, wychodzą w gorszym stanie. Myślę że to nieco przemilczany przez personal fakt że pobyt może zaszkodzić. Możesz spróbować i zobaczyć, ale miej tę świadomość. -
Ważne żeby żyć po swojemu bo każdy ma swoje życie. Każda porada jest oparta na doświadczeniach osoby która nam doradza. Nie są to porady ani dobre ani złe ale nie można ich słuchać tak do końca. Każdy miał inny start i z innego poziomu patrzy. Kiedyś coś by nie przeszło a dzisiaj jak najbardziej i odwrotnie. Dlatego trzeba robić co intuicja podpowiada i nasze serce. Trzeba robić to co kochamy. Czasami ludzie kończą studia, mają super pracę. Patrzymy na to i jesteśmy pełni podziwu i lekko zazdrośni a za chwilę następuje krach i ta osoba co miała wszystko rzuca tym bo to nie było to. Tylko serce i pasja jest wyznacznikiem czy odniesiemy sukces czy nie. Jak będziemy szczęśliwi robiąc coś to będzie ok
-
nie mam wam nic do powiedzenia ulotnie krążę między domami palącymi się od gniewu lubię, gdy mnie rozśmieszasz to tylko chwila kochasz szaleństwo podaję specjalną miksturę wracamy do dzieciństwa wtedy nic nie było łatwiejsze krocząc za przynależnością której nigdy nie otrzymamy musisz znaleźć ostatnie słowo nim świat postanowi zabić śmierć może być wzruszająca nie mamy nic do stracenia to nie ma znaczenia boisz się, jak też szlajam się po osiedlu bywa upiorne mijają mnie z oczami błądzącymi po ekranie ja umieram nie chcę iść z wami urodziłam się starcem oni ją kochają z jej szerokim uśmiechem kłamstwo wszystko na pokaz stworzyła personę umieram, gdy was widzę szukam czegoś prawdziwego za każdym razem spotykam się z tym samym śmieję się na głos ukrywając otchłań ciemny poranek całuje to najlepsza pora na pisanie a zegar tyka
-
odkąd pamiętam miałeś muzykę w sobie odgrywałeś tańczyłam ruszając powiekami paznokcie zagryzały bit rozchwytywany magnetyczny niedostępny jak spadająca gwiazda tak, spadłeś z niebios jak upadły anioł lubisz mansona tworzych house, którego nie cierpię nie znam twoich płyt nie interesują mnie puszczam lanę z ulubionej składanki mówisz, że to fajne nigdy nie byłam lepsza gdy jestem przy tobie zapominam o ty kryzysie w swojej głowie tak szybko odchodzisz pojawiasz się i znikasz co z tobą zrobić musiałam odejść czuję, że to na chwilę gdy wrócę, nie będziesz zaskoczony powtarzam się robię to, co zwykle wojna w głowie nie interesuje mnie nic, co świat oferuje zabiera tworząc iluzję bezpieczeństwa kochanie, wszyscy wkrótce zginiemy chodź, napijmy za to podnieśmy szampana odkręćmy korek jest, co świętować zawsze chcieliśmy chaosu ludzie w panice biegną do schronów przy naszej muzyce otwórzmy kawiarnię dla dziwaków niech każdy weirdo znajdzie odpoczynek od zagmatwanej przeszłości bo jestem smutną dziewczyną złą osobą serial killer prześladuje mnie nie wiem, czy to lubię a może dostaję gęsiej skórki myśl o tobie powoduje ból i ekscytację przed ponownym aaa jesteśmy w ogniu czas zawraca cofamy się do traum i ludzi jestem znów zbuntowana wracam do 2015 piliśmy wódkę na murku przy pełni księżyca nastąpiło szaleństwo powiedz, czemu znów tu jesteś lubię, gdy nazywasz mnie szaloną to chyba nie minęło nadal tęsknię, choć nie potrafię znów przyznać udaję, że mnie nie obchodzisz zamknęłam drzwi, nie na klucz zawsze wracam ty się zgadzasz czy tak będzie zawsze choć już nic nas nie skleja twoje serce należy do mnie nie chcę tego tak jak i ty wybaczyłam, ale czy potrafię wziąć na siebie ból już go nie czuję wszystko stało się blade co jest lepsze: czucie, czy nadczucie płaczę, choć o tym nie wiem jesteśmy tym, kim mieliśmy się stać panthe rei.
-
stęskniłam się za Laną.
- Wczoraj
-
Winogrona, które rosną u mnie w krzakach za garażem
-
Wiesz... Słucham po prostu odgłosu deszczu o 1 w nocy.
-
Oglądam Kanikę Batrę - zdiagnozowaną sojopatkę. Mozna się dowiedzieć na jej kanale yt wiele na temat socjopatii, psychopatii i narcyzmu.
-
Już nie śpię
-
Okej, zatem źle zrozumiałam, co masz na myśli, bo przywołałeś przykład ze sklepem i jazdą autem, co mnie zmyliło. To co opisujesz, to taka "zmarzlina" emocjonalna. Jak się zachowujesz wobec ludzi? Jesteś chłodny? Mam podobnie, ale nie do końca jest tak samo. Ja bardzo często się nudzę, tak jak i nudzę się innymi. Jednak odczuwam emocje, ale na niskim poziomie. Nie znam Twojej historii i brakuje mi w Twoim opisie bardziej szczegółowych elementów, dlatego na pewno nie zamierzam Cię analizować.. Brak emocji, obojętność, anhedonia może występować w wielu zaburzeniach, problemach. Jest tak wiele zaburzeń osobowości. Piszesz, że nawet przykra wiadomość nie zrobi na Tobie wrażenia. Wiesz, też tak mam. Posiadasz empatię? Nie dogadujesz się z ludźmi i ich nie rozumiesz. No właśnie. Tutaj też mogę powiedzieć, że mam podobnie. Nie odczuwam przynależności. Właściwie to już kilkanaście lat temu uderzyło mnie mocne uczucie i nawet obraz w głowie ---> przepaści między mną a reszta społeczeństwa i tego już nie da się zmienić. Jestem pogodzona, że nie znajdę sposobu na znalezienie kogoś z kim się dogadam. To jest męczące i serio... Już nie mam siły, by męczyć się przy poznawaniu kogoś, bo większość mnie irytuje i kończy się na tym, że robię się złośliwa i odpycham tę osobę lub traktuję ją źle. Z czego to u mnie wynika? Mam teorię, ale w moim mieście tego nie zbadam. To zadupie Dobra. Napisałam te rady, bo skupiłam się na tym, co podałeś jako przykład. Zmiana otoczenia pomaga, ale przy lżejszych problemach, gdy chcemy poczuć się lepiej. Jeśli sprawa jest większego kalibru, to trzeba się zastanowić z czego to wynika. Tak jak pisałam nie znam Twojej historii. Mam słabą pamięć jeśli chodzi o użytkowników. Tak trudno mi cokolwiek powiedzieć i doradzić, bo sama mam problem z odczuwaniem emocji, ale też nie do końca. Coś tam jeszcze się tli, bo jestem dość ekspresyjna wśród ludzi, ale nie lubię rozmawiać z kimś długo. Bardzo mnie to nudzi i szukam większych bodźców. No właśnie, szukam czegoś, co mnie "obudzi" szukając gratyfikacji i zastrzyku adrenaliny i dopaminy. Jako osoba biorąca leki na ChAD jestem stłumiona, by być grzeczna, co nie do końca działa - na szczęście. Im większa dawka leków, tym mniej czuję i mniej mi się chce. Tutaj piszę o sobie. Taka pustka może wynikać z wielu powodów. Zachęcam zatem do analizy siebie. No chyba, że już wiesz z czego to wynika. Możesz mi napisać jeśli chcesz. Chętnie przeczytam. Jestem tutaj bezużyteczna, bo nie mam na to antidotum, jednak chętnie wysłucham.
-
Jak sobie radzicie z bezsensem życia?
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Pawwwle temat w Kroki do wolności
Kurwa! Sny też mam szalone... -
nie od zawsze wam pisze ze nie pisalem na ero i nie wchodzilem bo wg mnie tam byli sami degeneraci i baby zapomniane przez wlasnych chlopow a co za tym idzie tematy niezbyt ciekawe. tak mi wyszlo po charakterystycznych zwrotach i tym ze on i ten nick czesto jak w jakis wyraz wkladaja emocje to przeciagaja dana litere w stylu heeeej spaaaaadaj itd. i nie stawia na koncu kropek, ale najrzadsze to wlasnie to przeciaganie juz nie pamietam tych wyrazów, ale jak sie podekscytuje to tak wlasnie pisze, a znalazlem po nietypowych frazach jakie uzywaja i pozniej przeanalizowalem stylistyke i moim zdaniem taka sama. to tez musi byc ktos kto was dobrze zna bo wyciaga jakies historie z ero wiec ten mi pasuje ze wszystkich stron nie pasuje tylko jakoby pisal na kowbojkach ale moze po prostu udaje ze tam pisal ale pisal a ja nie wiem. ty go znasz to sie przygladnij stylowi i wyciagnij swoje wnioski. nie slyszalem, nie wiem o czym piszesz. zalozylem najczestszy przypadek czyli dwoch meneli sie szarpie jeden drugi drugi maly wiec ty zakladasz ze trzeba pomoc mniejszemu. tak myslalem wczesniej ale on by nie znal tych konfliktow z ero i nie bronil nimfy.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Heledore odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Aż się boję napisać, co mi siedzi w głowie.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane