Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
I zatoczyliśmy koło bo mój przekaz jest taki, że to nie w narzędziach jest problem i to nie je trzeba modyfikować tylko ludzi ich używających w nieodpowiedni sposób. Chłopaki latali z nożami po szkole i obwiniane są social media i w konsekwencji wprowadzana będzie cenzura w internecie. A czemu nie rozważamy jeszcze modyfikacji noży by były bardziej bezpieczne, odzieży by była odporna na ugodzenia, butów, żeby nie dało się w nich aż tak szybko biegać oraz korytarzy by nie przebywało w nich na raz zbyt wiele osób. W przeciwieństwie do social mediów te wszystkie przedmioty powyżej były na miejscu zbrodni
-
Przecież nikt nie zakaże internetu. A treści w każdym przekaźniku informacji powinny się trzymać jakichś reguł i być używane odpowiedzialnie. W Rwandzie to radio było przekaźnikiem propagandy przeciwko Tutsi, które doprowadziło do ludobójstwa. Nie chodzi o zakazywanie narzędzi tylko o ich odpowiedzialne używanie.
-
Weźcie się przestańcie zachwycać tym rosyjskim zwolennikiem Putina i wojny. Żadne tam z niego bożyszcze teraz. Popatrzcie sobie:
-
Tak, też tak myślę.
-
Zawsze pewien promil ludzi robi złe rzeczy i żaden zakaz tego albo przymus ściągania takich czy innych treści tego nie zmieni. Dawniej nie było patostreamingów i brzydkich rzeczy na smartfonach a jeden wujek z drugim gonili ciocie z siekierą. Myślę, że wtedy to była wina radia. Szkoda, że wtedy nie zakazali radia (i siekier)
-
Tak w ogóle to nie wiem czy social media mają jakieś pozytywne skutki. Może jedynie taki, że łatwiej jest się skontaktować z ludźmi. Ale to ma tylko sens jeśli się rzeczywiście spędza jakiś czas z tymi ludźmi albo chociaż rozmawia.
-
Dokładnie. I dodałbym tylko, że nie chodzi wyłącznie o social media. Dzieci od małego mają kontakt z ogromną ilością treści, które potrafią mocno odrealnić przemoc: gry, filmy, krótkie filmiki, nagrania krążące po sieci. W grze ktoś dostaje nożem, upada i za chwilę jest kolejna runda. W filmie śmierć trwa kilkanaście sekund i fabuła jedzie dalej. Dziecko widzi mnóstwo przemocy, ale niekoniecznie rozumie, czym naprawdę jest ból, ciężkie zranienie czy śmierć. I nie chodzi mi o prostą tezę „gry robią z dzieci przestępców”, bo to byłoby absurdalne. Bardziej o to, że u dziecka dopiero kształtuje się granica między fikcją a realnymi konsekwencjami. Jeśli do tego dołożą się problemy emocjonalne, złość, odrzucenie, złe środowisko, brak kontroli impulsów czy zwyczajnie brak dorosłego, który coś zauważy i zareaguje, to ryzyko rośnie. Rodzice są ważni, internet jest ważny, szkoła jest ważna, rówieśnicy są ważni. To zwykle nie jest jedna przyczyna, tylko cały zestaw rzeczy, które nakładają się na siebie.
-
To nie jest tylko wina internetu albo tylko wina rodziców. No ale social media mają negatywny wpływ na dzieci, tak samo jak negatywny wpływ mogą mieć rodzice i ogólnie środowisko, w którym dzieci się obracają. Nie da się uchronić dziecka w 100% ani mieć pewności, że nie zrobi niczego glupiego. Ale są też czynniki, które podwyższają to ryzyko.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Żaba Monika odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Tak, jest tutaj od wtorku do niedzieli. -
Wiadomo wtedy gdy rodzice błędów wychowawczych nie popełnili a dziecko mimo to bardzo daje im gazu. Bywają takie dzieci pamiętam że szkoły kilku takich co lądowali w poprawczakach czy czymś takim. Nie dość że odwalali w szkole to i chodzic do niej nie mieli zamiaru. Podstawówka nawet nie gimnazjum...
-
@Lucy32 Ach mój Boże...
-
Oj nie wiem chodziło mi o takie sytuacje skrajne. Gdy dziecko naprawdę coś złego zrobi. Chyba za takie sytuacje się obrywalo kiedyś. Niestety nie u każdego... Przykro mi, współczuję tobie doświadczeń ;/
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
@Żaba Monika mama cię odwiedziła na obczyźnie? -
Jeszcze mi się przypomniało jak ukarali patostreamerow bo kazali chłopcu uposledzonemu zjeść odchody A co do telefonów w szkole to po to noszą kilka ze sobą. Ta przerwa w szkole z telefonami super musi być dziś w szkołach xd
-
Sociale są szkodliwe nawet dla dorosłych mózgów. Bombardują życiem idealnym, bogatym, poprawionym wyglądem, luksusowymi rzeczami, wakacjami etc. Kto kiedyś widział to tak często? Jak był jeden tv w bloku z radzieckim filmem na weekend. Nie dziwię się że dorośli czują się beznadziejnie, a co dopiero dziecku ma się wykształcić zdrowa samoocena. To jest nawet nierealne chyba że ma w miarę bogatych rodziców że tak powiem. Więc gdy psychika wyje u takich dzieciaków to ja się nie dziwię że bunt jest szybko, że idą w zły świat, i że 11 latek zostaje nozownikiem. Znaczy sie ze znajdują się tacy
- Dzisiaj
-
U zaraz grobbing:3
-
Monk mode, art of being alone - Czy możemy nauczyć się czegoś od "brokuła"
Dalila_ odpowiedział(a) na Wylogowany temat w Kroki do wolności
W filmiki jest o związku? Ok. Nie napisalam o sobie bo akurat dosyć grząski temat u mnie myślę że nie powinieneś się sugerować nawet nie tylko mną a ludźmi stąd bo nasze zaburzenia wpływają na te sferę mocno. Relacje Z ludźmi. Jestem audhd najpewniej i w głowie niewiadomo jeszcze jakie kielbie sama nie wiem nie mam zbyt opieki, nfz -
Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
-
Ja patrzę na to trochę z perspektywy ojca dziewięciolatki i dlatego mam opór przed prostym: „to wina rodziców” albo „to wina Internetu”. Telefon w szkole zresztą odpada z definicji, bo w podstawówkach jest teraz zakaz korzystania z niego. W domu też córka nie ma nieograniczonego dostępu do Internetu. Ma dziewięć lat, więc dla mnie to oczywiste, że musi mieć określony czas i zasady. Oboje z żoną dużo z nią rozmawiamy, wiemy mniej więcej, co ogląda, czym się interesuje i co dzieje się w jej klasie. Tylko nawet przy takim podejściu nie da się wychować dziecka w szczelnym pudełku. Ma koleżanki i kolegów, słyszy, co mówią inne dzieci, przynosi ze szkoły rzeczy, których u nas w domu nigdy by nie usłyszała, i styka się z cudzymi sposobami wychowania. I chyba właśnie dlatego nie kupuję prostego tłumaczenia, że skoro dziecko zrobiło coś strasznego, to rodzice na pewno „nie dopilnowali Internetu”. Rodzice oczywiście mają ogromną odpowiedzialność, ale nie są jedynym środowiskiem, w którym dziecko funkcjonuje. Jako ojca bardziej niepokoi mnie to, czy kiedy jakieś dziecko zaczyna naprawdę niepokojąco mówić albo zachowywać się inaczej, dorośli wokół niego to zauważają i reagują, zanim stanie się coś, czego już nie da się cofnąć.
-
Ale np. zakaz korzystania z telefonów komórkowych w szkole wprowadzili dobre 2 lata przed oficjalną ustawą i przepchnęła to dyrekcja przed Radą Rodziców bez większego problemu - i rzeczywiście było to egzekwowane. Nikt nie płakał że nie będzie miał przez kilka godzin kontaktu z bombelkiem o dziwo bo w przypadku pilnej potrzeby kontaktu rodzica z dzieckiem lub dziecka z rodzicem (co się czasami może zdarzyć) procedura była jasna.
-
Chleb z masłem, jajko na miękko, avocado, pomidory, rzodkiewkę. Na lunch poszłyśmy z mamą do hinduskiej restauracji i jadlysmy curry z paneer, chaat, pieczone brokuły z groszkiem, poppadoms z sosem miętowym i z chutney z mango, no I ryż. Wieczorem chleb z masłem i z pomidorem, plus wycisnelam sok z marchwi i z jabłek.
-
Fizycznie jest już zdecydowanie lepiej. Mogę normalnie chodzić po domu, czytać, trochę pospacerować i nawet schody przestały wyglądać jak osobna dyscyplina olimpijska. Najgorsze jest to, że właśnie przez to zaczynam się czuć zdrowiej, niż prawdopodobnie jestem. Głowa coraz częściej mówi: „no dobrze, wystarczy tego chorowania, wracamy do normalności”, ale lekarze, żona i reszta organizmu najwyraźniej nie dostali tego komunikatu. Psychicznie nadal różnie. Przez kilka godzin potrafię właściwie o tym nie myśleć, a potem coś mocniej zabije, zakłuje albo zabraknie mi na chwilę tchu i przypominam sobie bardzo szybko. Chyba zaczyna się etap, w którym mniej walczę ze słabością, a bardziej z własną niecierpliwością.
-
Przystojny i zadbany mężczyzna.
-
Potwierdzenie odbycia szkolenia powinno być składane z pierwszym wnioskiem o 800+
-
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane