Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. brum.brum

    Samotność

    No wiesz, zupełnie obcymi osobami nie jesteście dla siebie. Dużo wiecie o sobie…wówczas przy pierwszym spotkaniu nie zdziwiłbym, gdyby nastąpiło „klik” ( przynajmniej u jednej że stron ). Pytanie tylko, co na to Twój kot?
  3. No 300mg. Powiedziała, żebym co 3-4 dni zwiększać o 25mg
  4. Ja się przyznaje ze nie przyjmuję.A bo za dużo zeżre, albo sie srać mu zachce ,a tu papieru braknie.I jeszcze poprosi o nalewke babuniNie,no nie na moje nerwy (Żartuję )
  5. Dzisiaj
  6. Attttaaaaaakkkk Był i nie ma
  7. Ja dzwoniłam dziś do psychiatry bo 11 dzień na sertralinie i dalej chodzę po ścianach, tyle dobrze a może i nie dobrze ze obecnie nie mam pracy.. Kazała dołożyć tabletkę pregabaliny no i czuje się jak nachlana obecnie.. No i mam sukcesywnie zwiększać asentre do 100.. Oci..ieje.. No i dać jej jeszcze szanse skoro tyle lat na mnie działała.. Byłam głupia że sobie rozwaliłam ta regularność w braniu leków... Ale człowiek uczy się na błędach mam nadzieję że już niedługo poczuje się lepiej
  8. Tak może też być. Lekooporność czy inne…Masz do kogo zadzwonić, napisać ? Zawsze lepiej się robi, gdy się z kimś pogada. Samemu w 4scianach to gwóźdź do trumny. Coś o tym wiem
  9. Ja już naprawdę nie daję rady jeszcze przez tego penisa też nie chce mi się żyć
  10. Posiadam promyczek słońca w złotej klatce:-)
  11. Ja kiedyś wstawalem 4:30 i pracę zaczynałem o 6 ale dlugo nie pociagłem w ten sposob. Moja wydajność w takich warunkach była niewystarczająca i zrezygnowałem.
  12. ja mialem dozylna, nie pomoglo
  13. No dziś jestem na 25mg, zero objawów... A nawet trochę gorzej się spało bo się wybudzałem. Mam być 2 dni na 25, kolejne 2dni na 50mg i dopiero wskoczyć na 75mg... Ciekawe czy coś to da... W razie czego zostanę na 50mg.
  14. Super wątek! Ja też ostatnio zaczęłam słuchać audiobooków i naprawdę wciąga. Jeśli szukacie czegoś lekkiego na start, mogę polecić „Księgę wszystkich dusz” Deborah Harkness – ciekawa fabuła, wciągające postacie i idealna do słuchania w podróży lub przy obowiązkach domowych. Ktoś już ją czytał?
  15. No przynajmniej 2tyg, do 4ech jakaś poprawa. Jak brak, to wątpię, że pomoże.
  16. Dziwię się autorowi że jeszcze żyje tak szczerze. Ja jak sie do 35 roku życia nic nie poprawi to kończę swoje życie. Zostaje mi jeszcze niecałe 2 lata. Nie będe w stanie w wieku 40 lat żyć i patrzeć na szczęście innych będąc sam nieszczęśliwym.
  17. Wczoraj
  18. shadow_no

    Antykapitalizm

    Od komunizmu moja nerwica by dostała własnej nerwicy
  19. Ad 1. Ja np fatalnie reaguje na halas ale harmider taki, nie że coś jest głośne (typu muzyka czy wybuch). I wzrok, ekrany, bolą mnie oczy i dostaje migreny, więc w w monitory jako rozpoznanie czy operator drona pewnie bym nie mogła). No i nie mogę w gości ani nudę i siedzenie za biurkiem xd Ale w wojsku można tyyyyyle Jak będzie wojna to jako wolontariusz czy cywil można tyle pomagać! Niesamowicie!
  20. Owszem chyba overthinking. Nie wiem co robić zle die czuje przy nauce mam wrażenie że zaczynam tracić zmysły i zdrowy rozsądek albo jakikolwiek rozsądek bo po prostu man dość, trochę martwi mnie szkoła a z drugiej strony naprawdę źle się czuję jak uczę się więcej niż potrafię i np dzisiaj przez godzinę robiłam 2 zadania z matematyki ja nie byłam na większości lekcji z tego działu z matematyki i no , nie zbyt optymistycznie moja nauczyciela nawet nie jest taka wymagająca a działy robimy powoli co jest dobre ale no kurcze poza tym mam biologia rozszerzona na której po prostu staram się przetrwać i wiem że może ludzie normalnie nie wypisują takich gownoburz w internecie o szczegółach że swojego życia które niego nie przejmą bo są po prostu ventem? Bezsensownym analizowałam co mogę robić że swoją sytuacja a przy okazji mam też m. In. Chemię rozszerzona i z niej też wymagająca nauczycielkę jak z biologii , i mega uważam chemię za ciekawa. Ale nie jest wcale dla mnie łatwa i nie ogarniam ogólnie tego. Eh zostało mi 1,5 roku liceum. Ja nie mam praktycznie żadnych przyjaciół a znajomych mam z 3 z którymi nie utrzymuje kontaktu praiwe co to za znajomości w ogóle. Po szkole albo leże w lozku albo się uczę i staram nie zwariować przy nauce przez co kończę na robieniu innych rzeczy albo po prostu niczego. A w szkole trudno mi wytrzymać nie mam też z kim pogadać zbytnio w samej szkole nie mam jakoś ziomków. Większość dnia nie rozmawiam z ludzki a pisze swoje myśli na kartkach jak chce coś urzeczywistnić z mojego umysłu, zdaje sobie sprawę że taka wiadomość jest równie bezsensowan i chyba prowadzi do pogłębienia szaleństwa jak jego wyleczenia nie ma rzeczy które rzycodzolyby mi łatwo albo nie mogę sobie żadnych przypomnieć poza gniciem tzn oglądaniem czegoś bezsensownie ito jest takie uposledzone Z tego powodu pisze tutaj i zatruwam wam czas bo nie mam zbyt erspektyw na inne znajomości. Ale w niedalekiej przyszłości mam w planie pójść na pewne gruowe zajęcia czy to z ceramiki czy to że sportow czy na rysunek oby mnie przyjęli bo pisałam do nich ale ta szkoła jest chybanie na moje zdolności a przynajmniej ta w której aktualnie jestem ciekawe czy w innej byloby lepiej. Nie mogę spowiadać się ze wszystkiego co bym chciała rodzinie bo połowa by tylko sama mnie zawrzeszczala skrytyiwaa wyśmiała a mama ma akurat za dużo na głowie żeby mnie słuchać nie dołożę jej takiego problemu .... więc oto jestem . 19.02 idę do psychiatry se pogadam ? Postaram się iść jutro pomówić z psycholog szkolna mimo że jej zbytnio nie lubię zeby do was nie pisać nadmiaru. Wejdę może bardziej do realu
  21. Wspomnienia wracają. Bardzo często w pracy. Widzę w wyobraźni zmarłą mamę i nie mogę się pogodzić z tym że zmarła. Ojca mi nie żal. Będe to omawiać na terapii. Na razie omijałam ten temat. Może to wzruszająco naiwne ale z upływem czasu to wszystko co przeżyłam w dzieciństwie blednie.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×