MicMic
Użytkownik-
Postów
2 031 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez MicMic
-
Pierwsze zdanie fałszywe. Reszty nie rozumiem. Niezależnie, chuj mnie obchodzi co tam reszta ludzi robi. Za ich sumienia nie będę odpowiadał. A ty rób co chcesz.
-
Miałbym zupełnie w piździe, gdyby smartfony były takie jak 10 lat temu. To samo komputery i samochody. Jakby pieniądze, które są pompowane w rozwój AI, bezsensownych gadżetów i kolejnych ułatwiaczy życia, typu masaż odbytu i jebane systemy rozrywki w samochodach (jakby kurwa nie można było posłuchać radia), to może starczyłoby na naprawdę ważne rzeczy. I nie mielibyśmy katastrofy klimatycznej, przyszłych wojen o wodę itp. Rozwój tak, ale zrównoważony. No, ale spoko, jarajmy się zabaweczkami jak mali chłopcy. Ja już dawno z tego wyrosłem, ale co kto woli. Afroamerykanie, którzy przyczynili się do zajebistego rozwoju państw kolonialnych swoją niewolniczą pracą byli zajebiscie zadowoleni zapewne. Jądro ciemności Conrada czytał? O rewolucji na Haiti słyszał? Itp itd. Cały ten zjebany rozwój jest okupiony hektolitrami krwi, ale kogo to obchodzi, lepiej poczuć się języka programowania czy angielskiego.
-
Wkurwia mnie głupia muzyka w marketach, której jestem zmuszony słuchać. Znowu zapomniałem zatyczek do uszu.
-
Przecież oni już pracują nad tym, żeby nie trzeba było kogoś, kto pstryka. Z resztą, nie wszystkich interesuje ciągła pogoń za wydajnością, nie wszyscy się jarają tym, że można coś zrobić szybciej. Może da przywiązani do tego, co robią. I tacy ludzie co, na śmietnik? To ma być coś, co służy ludziom i ich samopoczuciu/szczęściu czy też bogatym, żeby mogli się jeszcze bardziej bogacić dla samego bogacenia?
-
Gorzej ja AI się ciebie pozbędzie. A raczej dla jej twórców już nie będziesz potrzebny.
-
Nie mam chyba w sobie wielkiej tęsknoty za czymś, co było, bo chyba nigdy nie doświadczyłem takiego przyjemnego dzieciństwa, bez trosk, z poczuciem więzi, bliskości itp. Ale oczywiście tęsknię za tymi wszystkimi rzeczami bardzo mocno, choć nie bardzo ich doświadczyłem. Raczej za krótkimi momentami szczęścia w dorosłym życiu. Ale ja bardziej tęsknię do abstrakcyjnych, niegdy niezrealizowanych ideałów. Mam je bardzo obecne we wnętrzu, a każde ich zetknięcie z rzeczywistością rodzi ból.
-
Co dla osoby, której terapia CBT nie pomaga?
MicMic odpowiedział(a) na Czujka temat w Kroki do wolności
"EMDR has been characterized as pseudoscience because the underlying theory and primary therapeutic mechanism are non-falsifiable and non-scientific. EMDR's founder and other practitioners have used untestable hypotheses to explain studies that show no effect.[53] The results of the therapy are non-specific, especially if directed eye movements are irrelevant to the results. When these movements are removed, what remains is a broadly therapeutic interaction and deceptive marketing.[50][54] " Za angielska wiki. Czyli jakiś typ robi kasę na cierpieniu. -
Nie potrafię sobie poradzić z depresją lekooporną
MicMic odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Za taki tekst powinien być kamień młyński u szyi i do wody. Podaj nazwiska tych ludzkich odpadów, jeśli będę chciał kiedyś się odjebać, to zamiast tego wyrwę chwasta. -
Nie potrafię sobie poradzić z depresją lekooporną
MicMic odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Tutaj przyda się @domek i jego wszechmogący bóg. @loranabardzo Ci współczuję. Może to naiwnie zabrzmi, ale skoro nic innego nie pomogło, to może pomogłaby miłość? W sensie relacja romantyczna? -
Nie wiem jak można w ogóle oceniać smartfony w kategoriach ciekawości bądź nie. Czy odczuwasz jeszcze radość?
-
Chujowo. Smutek i brak sił. Widziałem się z bratem i siostra, ale wcale mi to nie poprawiło humoru. Gdy rozmowa przeszła na tematy okołopracowe musiałem wyjść z pokoju, nie jestem w stanie tego słuchać.
-
Ja dopiero po pierwszej. Zaznałem koło 3 dooiero, ostatnio coraz dłużej siedzę w nocy.
-
Ok, jakoś to przeżyję. Nie mam nic przeciwko.
-
Wez ten judaszowy pocałunek Nie obrażam się, po prostu nie lubię gadać z kimś, kto gada głupoty i jest hipokrytą.
-
Uwagi na temat czyjegoś słownictwa w Twoich ustach brzmią trochę śmiesznie. A wolałabyś żebym się z Tb bił?
-
Co lubi? I kto? Napierdalać się?
-
Xd No będziesz się napierdalał z kimś z forum, bo ma inne zdanie? Dajcie spokój już, no.
-
Byłem z kimś okropnym - opowieść ku przestrodze
MicMic odpowiedział(a) na Futility temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ok,nie ze wszystkim się możę zgadzam, ale postawmy tu kropkę, bo zaraz to pójdzie to kosza i tak.- 158 odpowiedzi
-
- dziewczyny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Byłem z kimś okropnym - opowieść ku przestrodze
MicMic odpowiedział(a) na Futility temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Wskaż dokładniej ten organ. Podaj też źródła, na podstawie postulujesz istnienie owego ośrodka akurat tam. Równie dobrze możnaby powiedzieć, że w dupie Ok, może nie przeczy, ale postulujesz istnienie czegoś, co miałoby działać niedeterministycznie na poziomie makro. To wymaga uzasadnienia. Twierdzisz, że istnieje narząd, którego działania (czyt. decyzji). Przecież to ty użyłeś w wątku pojęcia woli, założyłeś jej istnienie bez dowodu. Zacząłeś więc rozważania filozoficzne pisząc o podejmowaniu decyzji. Jeśli zakładasz istnienie pewnego tajemniczego konceptu, ciężar udowodnienia jego istnienia leży po twojej stronie. To tak samo jakbyś używał w swojej wypowiedzi smoków, magii, duszy, bozi czy czegokolwiek innego. Dokładnie tak samo robiono w średniowieczu, żeby wyjaśnić trudne, niezrozumiałe fenomeny - tak więc trochę tam się sytuujesz, po stronie naiwnej wiary Jedynym naturalnym, uczciwym sposobem rozwiązania tego problemu jest po prostu domyślne przyjęcie braku wolności - tylko ma to trudne dla nas samych konsekwencje. Bo nagle okazuje się, że nie mamy żadnego wpływu na nic. Że samobójcy nie mieli wpływu na swoje samobójstwo. Najwięksi złoczyńcy również. Ze nie jesteśmy ani lepsi, ani gorsi od jakiegokolwiek innego egzemplarza naszego gatunku. Ze w zasadzie rozpada się pojęcie odpowiedzialności, winy, kary, sprawiedliwości, zła i dobra. Rozpada się wszystko, na czym zbudowane jest nasze codzienne życie. Ale racjonalności nie obchodzi to, jak się poczujemy - niestety. Nawiasem mówiąc są już eksperymenty, które są mocnym potwierdzeniem tego, że nie podejmujemy świadomie decyzji - przynajmniej tych prostych. Innymi słowy, świadomość podjęcia decyzji jest późniejsza w czasie niż ich fizykalny korelat. To taki offtop trochę zaraz i tak pójdzie do kosza.- 158 odpowiedzi
-
- dziewczyny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Byłem z kimś okropnym - opowieść ku przestrodze
MicMic odpowiedział(a) na Futility temat w Problemy w związkach i w rodzinie
No ok, gdzie się znajduje ten ośrodek wpływu? To mityczne 'ja', gdzie podejmowane są decyzje? Rozumiem, że to jakiś mechanizm, który przeczy prawom fizyki? Jest jakoś komponent, jakieś serce systemu, tajemnicza skrzynka będąca centrum dowodzenia, której nie da się rozbić na części i zbadać jej działania? Nie da się zbudować praw nią rządzących? Innymi słowy to jakiś niedeterministyczny element rzeczywistości? Dusza?- 158 odpowiedzi
-
- dziewczyny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Byłem z kimś okropnym - opowieść ku przestrodze
MicMic odpowiedział(a) na Futility temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Co to znaczy to sformułowanie? Jak to rozumiesz? Kojarzy mi się to z formułkami psychologów, gdy nie wiedzą co powiedzieć. Albo paplaniną pseudocoachy na insta czy innym tiktoku. Spróbujemy rozbić ową "twoja decyzje" na czynniki pierwsze? Co tak naprawdę ma ono przekazać?- 158 odpowiedzi
-
- dziewczyny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jak to rozumieć? Tak źle u Cb?
-
Kto chętny ze mną na dno piekła?
-
Byłem z kimś okropnym - opowieść ku przestrodze
MicMic odpowiedział(a) na Futility temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Albo bóstwa nie ma, albo jest złe. Innej opcji nie widzę. My Ci tutaj wierzymy.- 158 odpowiedzi
-
- dziewczyny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jakbym wszystkich i wszystko już rozjebał, to już bym i tak nie miał co robić. Niestety będąc sam czuję zbyt dużą pustkę i bezsens. Może lepiej by było nic czuć. To na co w to grasz?