MicMic
Użytkownik-
Postów
2 043 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez MicMic
-
Spoko. Dzięki
-
No tak, dlatego mówię, że ja mało jeżdżę. No i mamy też prognozę pogody.
-
Nie chce mi się tłumaczyć. Skoro wiesz lepiej, jak się czuje, to w porządku. Może nie umiem się dysocjować. Może nie umiem się dysocjować.
-
Przecież tu nie trzeba analizować. To tak jakby ktoś Ci napluł na twarz a Ty postanowisz sobie tego nie analizować. Przynajmniej ja to tak subiektywnej odczuwam.
-
No jak mam iść do miejsca publicznego i ich nie słyszeć? Musiałbym non stop w słuchawkach chodzić chyba, albo w zatyczkach.
-
Nie było tak źle, zmusilem się i poszedłem na ściankę. Ale jak słucham ludzi i tego, że podniecają się filmami albo tym, albo jakąś trudna ścieżka, gdzie trzeba odpowiednio dostawić nogę, to mi się pogarsza.
-
Tak jest. Ale oponiarze oczywiście o tym nie będą wspominać i hajs leci strumieniem.
-
Bo letnie są lepsze niż wielosezonowe przy suchej nawierzchni i w lecie. Jak pisałem wcześniej, nie jeżdżę w zimie na mokrej nawierzchni.
-
Dokładnie tak. Średnia temperatura poniżej 7 stopni jest wzięta z dupy. Nie znam żadnych niezależnych badań, które potwierdzałyby wydłużenie drogi hamowania na suchej nawierzchni dla opon letnich. Czat gpt również nie znajduje. W wyższych temperaturach - 10 stopni, opony letnie są wręcz sporo lepsze niż zimowe. No, ale jak sobie pomyślimy jaki to jest biznes... To już wiadomo, skąd się owe 7 stopni wzięło. Ale jeśli ktoś ma jakieś wiarygodne źródło, to chętnie się zapoznam. Dokładnie tak. Średnia temperatura poniżej 7 stopni jest wzięta z dupy. Nie znam żadnych niezależnych badań, które potwierdzałyby wydłużenie drogi hamowania na suchej nawierzchni dla opon letnich. Czat gpt również nie znajduje. W wyższych temperaturach - 10 stopni, opony letnie są wręcz sporo lepsze niż zimowe. No, ale jak sobie pomyślimy jaki to jest biznes... To już wiadomo, skąd się owe 7 stopni wzięło. Ale jeśli ktoś ma jakieś wiarygodne źródło, to chętnie się zapoznam. Dokładnie tak. Średnia temperatura poniżej 7 stopni jest wzięta z dupy. Nie znam żadnych niezależnych badań, które potwierdzałyby wydłużenie drogi hamowania na suchej nawierzchni dla opon letnich. Czat gpt również nie znajduje. W wyższych temperaturach - 10 stopni, opony letnie są wręcz sporo lepsze niż zimowe. No, ale jak sobie pomyślimy jaki to jest biznes... To już wiadomo, skąd się owe 7 stopni wzięło. Ale jeśli ktoś ma jakieś wiarygodne źródło, to chętnie się zapoznam.
-
Dopóki nie ma śniegu czy lodu, to nie ma tak wielkiego znaczenia. A na śnieg nie wyjeżdżam.
-
Niby trochę lepiej niż wczoraj. Teraz dla odmiany martwię się przyszłością i kończącymi się pieniędzmi.
-
Na letnich.
-
Ja tam pierdole wymianę na zimowe, jak co roku. Ale ja mało jeżdżę
-
Byłem z kimś okropnym - opowieść ku przestrodze
MicMic odpowiedział(a) na Futility temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Z tego co czytam, to póki co stan psychiczny autora i tak jest bliski samobójstwa...- 158 odpowiedzi
-
- dziewczyny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ale inba się zrobiła omg.
-
Obejrzyj filmik, tam jest odpowiedź. I potem kolejny jesszcze się do niego odnosi.
-
Prawda wielka literą jest zarezerwowana tylko do niektórych sytuacji. Nie wiem na jakim świecie żyjecie, że płaca jest proporcjonalna do umiejętności. Może w pismach Smitha tak było? Pewnie jeszcze najwięcej zarabiają ci, których praca jest najbardziej potrzebna? Xd Xddd Xddd
-
Masz rację, nie wszyscy tak mają jak ja. Niepotrzebne uogólnienie. Ale to o czym piszesz jest właśnie dosyć zwierzęce (jakkolwiek to rozumiesz), bo ma ewolucyjną genezę. A jak wiadomo mechanizm ewolucji nie jest procesem śledzącym prawdę. Ciekawe, że masz większą chęć pobłażać osobom, które popełniły zło (bo tłumaczysz to zło jakimiś motywami czy cokolwiek) niż tym, którzy mają mniejsze umiejętności (i tu już nieważne, co do tego doprowadziło). To oczywisty bias I niespójność, zapewne wynikającą z osobistych doświadczeń, więc nie nadająca się na uogólnienie.
-
Trochę lepiej ogólnie. Zawsze po wstaniu jest najgorszej. Trwa już około tygodnia.
-
A. Czyli jak powinno być? Tzn. kto nie powinien być równo traktowany? Pewnie w danej chwili czasu niekoniecznie, bo niektórzy czynili zło. Ale myślę, że wszyscy mamy potrzebę sprawiedliwości, czyli z grubsza biorąc równej całce z traktowania licząc po czasie od początku narodzin.
-
Niestety nie są równi, ale wszyscy w głębi czujemy, że powinni być. Tylko ze światem jest co nie tak. Równi, w sensie nie identyczni, ale tak samo traktowani, tak samo szczęśliwi, uważani za tak samo wartościowych itp.
-
Ogólnie to jest dosyć skomplikowany, filozoficzny problem, ale znany już od dawna. Tj. jak pogodzić boską wiedzę na temat zdarzeń przyszłych z winą i odpowiedzialnością, np. takiego Judasza. Pisał o tym między innymi Lebniz w 17 wieku. W nowoczesnej filozofii problem ten wyraża się w sporze o prawdziwość tzw. kompatybilzmu. W tym temacie polecam: To jeden z moich wykładowców z, wydziału. Chyba najinteligentniejszy człowiek jakiego znam. Niestety filmik jest trudny, czasem ciężko nadążyć. Z resztą podobnie było na zajęciach No, ale może komuś się przyda.
-
Kiepsko, przygnębienie, brak sił. Leżę. Niespodziewane dźwięki wywołują we mnie silny lęk. O tej porze zazwyczaj byłem już po kawie i po śniadaniu
-
Po spotkaniu z koleżanką w sumie jest gorzej niż było. Większy smutek.
-
Może bym został stomatologiem. Albo terapeutą. A Ty?