Hans
Użytkownik-
Postów
3 747 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Hans
-
scaremonger - alarmist
-
amphibious warfare - desant morski
-
decapitate - behead
-
Weźcie pod uwagę religię, która miała wpływ na mentalność ludzi na terenach Niemiec i Polski. Katolicyzm promuje świecidełka, 'zastaw się, a postaw się', uwielbienie do złotych łańcuchów, wożenia się po wiosce, a protestantyzm to skromność i codzienna praca.
-
Na TVP Kultura w ogóle można natknąć się na różne perełki, a i "Hala odlotów" stanowi odtrutkę na siekę serwowaną gdzie indziej pod postacią tych wszystkich X-factor itp.
-
intel, poza nieodwzajemnioną miłością do Niemców, to z resztą można się mniej lub bardziej zgodzić. Ładnie to podsumowałeś. Nikogo nie poznaje się tak dobrze jak w walce, a Bismarck, który znanym polakożercą był, miał powiedzieć, że jak się sami będziemy rządzić, to się sami wykończymy. Choć raczej demografią niż czym innym. :-)
-
O temat dla mnie. Uwielbiam tzw. nerd girls, tylko teraz pełno podrób w 'kujonkach'.
-
Kalebx3, i tak muszą pracować za granicą i nie niewolniczo. Niewolniczo to trzeba pracować w tej Twojej wolnej i niepodległej Polsce, wypruć z siebie żyły za 1200 - 1400 zł i dostać kopa w dupę, bo takie są uroki polskiej wersji kapitalizmu. Polska to dla mnie język, kultura i historia, a czy jest jakieś terytorium, czy go nie ma, to już ist mir scheissegal... śląskiej gałęzi mojej rodziny też lepiej było za zaborów. Nigdy z siebie Polaka nie wykorzenię i nie zamierzam, ale jakiś taki wojowniczy patriotyzm w czasach pokoju jest trochę dziwny.
-
[videoyoutube=o-hZaIbjC9k][/videoyoutube]
-
Tak mi się przypomniał Twój temat o krematoriach, dokładnie ten sam schemat. Co byś chciał i jak dużo wiesz, ale jesteś tu gdzie jesteś, bo okoliczności były wyjątkowe.
-
Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)
Hans odpowiedział(a) na nadin-1 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Bonus, to miałeś zajebistą wyjściową sytuację, żeby laskę gdzieś na kolację wysłać albo, żeby sobie gdzieś poczekała na kogoś, kto nigdy nie nadejdzie -
Absolutny hit! [videoyoutube=TlWKrmXaN1I&feature=fvwrel][/videoyoutube]
-
raze to the ground
-
Candy14, możliwe, ale to co potem, to przyzwyczajenie i nadal biochemia oraz pozostałości tego co na początku. Zresztą jeśli nawet początki bywają burzliwe, to się to przyjemnie wspomina. Potem biochemia ustępuje i zaczynamy widzieć wady, ale wiesz, rozmawiasz z kimś skrzywionym jeśli chodzi o związki. Zatem dla rozluźnienia: [videoyoutube=P6ox2HUMbz4][/videoyoutube]
-
Czy pisałem już w tym temacie, że miłość to nic poza biochemią? :)
-
A rozpatrzyłeś 'za' i 'przeciw'? http://www.pilarz.net.pl/viewtopic.php?f=26&t=132
-
sprytnie chcesz sie podpierać statystyką, która nie istnieje w tym temacie Mowa o statystyce w ogóle. Sprowadziłaś/łyście statystykę do rangi zaplutego karła rekacji, żeby w razie czego i tak obśmiać niekorzystne dane? :) żywiciel, jak to brzmi... kobiety to pijawki ? I zapewniam Cię, niezależnie ile ma sie kasy, zawsze można chcieć więcej. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Więc "żywiciel" powinien być zawsze w cenie, nawet wśród niezależnych finansowo kobiet. Zawsze znajdzie sie ktoś zasobniejszy, z kogo mozna by ciągnąc korzyści, nieprawdaż ? Nie było żywiciela? Patriarchat nie istniał? To byłby zwyczajny brak samodzielności i ucieczka pod czyjeś skrzydła, tego by koleżanki z Ligi nie wybaczyły. nie mam do czego, Brechta nie lubię. Gdybym chciała sie do niego odwoływać, podałabym go jako autora cytatu. Tylko tekst mi sie podoba i już Chcąc nie chcąc jest autorem cytatu, ale ja nie o nim, a o przesłaniu, które negujesz w swoich postach pisząc o sposobach nieistniejących i niemożliwych? Bajerka, pilnowanie rocznic/imienin i innych dupereli, regularne wpływy z pracy, czasem kwiatek, w miarę przeciętny wygląd oraz regularne mycie się i to są te niewykonalne i niemożliwe sposoby, które są kluczem do rozumowania kobiet. Dobranoc, pchły na noc!
-
Tomcio Nerwica, oddałbym życie za sztacha.
-
Koniec świata to nie będzie akt łaski, w postaci wyparowania nas w kilka sekund. Świat będzie kończył się długo i nie płaczem, a skomleniem.
-
cudak, trzimajcie mnie bo nie wytrzimam! Ja się wykręcam od konkretów? A kto o statystyce nie chciał rozmawiać? Czyż jest jakaś inna, bardziej obiektywna prawda niż liczby? Jeżeli nawet pobieżnie przeczytasz moje posty, to znajdziesz tam fragmenty o emancypacji i samotności z wyboru wśród kobiet, którym nie jest potrzebny żywiciel. Dodatkowo w której mojej teorii opieram się na systemie PRAWDA - FAŁSZ? A Ty nie ustosunkowałaś się do Brechta.
-
Stwierdzam ze smutkiem, że moje zacne interlokutorki z dnia wczorajszego już nie chcą lać wody na mój młyn.
-
L.E., dla pieniędzy z pewnością, ze strachu przed samotnością, z powodu chemicznych związków w ciele zwanych miłością i można by wymienić jeszcze kilka powodów. W pytaniu chodzi ile pięniedzy jest w miłości, bo że życie we dwoje jest bardziej ekonomicznie i energetycznie opłacalne, to tego nie trzeba tłumaczyć.
-
cudak, to ma próbować Was zrozumieć, czy to była ironia?
-
L.E., gdzie założyłem losowość? W dodatku zadaję jedno pytanie lub stawiam jeden problem, a nie mam zamiaru tworzenia modelu, który uwzględni wszystkie parametry. Nie zamknę człowieka w równaniach od A do Z. I to jest w Nas piękne.