Skocz do zawartości
Nerwica.com

Verinia

Użytkownik
  • Postów

    1 550
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Verinia

  1. oczywiście, że wolna wola, ale czyjaś wola może być dla mnie brakiem jakichkolwiek zasad, ale tak - mogą robić co chcą i niech robią. i czasem taka dziewczyna budzi z nienawiścią do siebie i facetów, albo bierze więcej kresek przed kolejną porcją pracy i się kręci, ale ważne że mogę kupić. Myślisz, że to normalna praca i obejdzie się bez rys na psychice?
  2. to obejrzyj wywiad, co wkleiłam. Może Cię natchnie do przemysleń. jak dla mnie mechaniczny seks jest wypaczony, ale to moja własna opinia. Według mnie seks za pieniądze, to już nędza. Możliwe, ale to tylko twoje jedyne twoje obserwacje?
  3. Tak, ona nienawidzi mężczyzn i jej się nie dziwię wcale.
  4. a co bierzecie? ja przeważnie xanax, tylko nie moge wziąć za dużo w pracy, bo widać po mnie bardzo, mama się wkurza i już podejrzewa... no nie da się ukryć, że po tym jestem inna.
  5. jakby podarowano mi pudełko, to bym zarobiła 6 zer i bym świeciła jak diament.
  6. Nerwica i szpital? Oj..ale taki normalny psychiatryczny, czy jakiś konkretnie od danego zaburzenia? Ja 10 idę ponownie i jeszcze nie wiem, co powiem. Będę się obserować, ale raczej zostaję przy danych lekach, bo nie mam żadnego wyboru. Dla mnie już nie ma "lepszych" opcji. Czyli - lepie nie będzie, więc nie myślę o żadnej zmianie.
  7. A ile to długo? Ja biorę... kurde może pół roku.
  8. Rozumiem. Jeśli masz jakiś wspomagacz, to weź, gdy jest bardzo źle. Może się poprawi z czasem. a lęk jest okropny chyba gorszy od depresji wg mnie
  9. Verinia

    Co teraz robisz?

    Idę wlewać wodę do wanny, żeby się otulić.
  10. Mnie to zawsze bawi, jak ktoś chce dyskusji i się pojawiają opinie odmienne, to jest taki bulwers. Jak ktoś w ogóle śmie oceniać te osoby. Nie ma o niczym pojęcia! To po co w ogóle rozmawiać? A teraz te prostytutki przecież przebierają się za dzieci. Tak właśnie jest. Fajna gra. I ten klient mówi do prostytutki, że wyobraża sobie ją jako jej córkę. No i widzicie... jakoś nie wszystko jest takie właściwe. A może jest? Może niedługo to wszystki będzie normalne?
  11. No ale właściwie nie napisałeś/łaś niczego nowego. I dlaczego nie możemy oceniać? Normalne pytania? Czyli jakie? Takich jakich się spodziewasz i chcesz usłyszeć? No to sobie może rozmawiaj tylko z tymi, co mają takie samo zdanie ja ty. powodzenia.
  12. modlitwa nigdy nie czułam się bardziej samotna niż w dzień urodzin w nocy się przebieram nie wiem, co mogę dalej zrobić życie odlatuje nie mam siły szukać go po kątach to w porządku czuję się źle to dobrze czuję znowu ból tylko cierpienie które ma uszlachetniać stworzona do melancholii dostaję czarną koronę nie chcę wracać na ziemię to nie moje miejsce nie chcę tu być zostawiam was, moi drodzy lecę do gwiazd przytulam brata tu jestem widziana to co mnie rani to obojętność nie widzę nic na twarzy umarlaka moja sztuka, gdy płaczę w uśmiechu pozdrawiam cię możesz być z siebie dumna następnym razem dam ci ignora choć chcesz mojego gniewu karmisz się to miłe odłączam się wyciągam zasilanie tu nic nie jest prawdziwe nawet moje szaleństwo więc szaleję każdego dnia leżę na ziemi nikt nie widzi nie jestem pewna jak powstać i po co skoro już nie ma nic dno mnie otula dlaczego wyrosłam z innej gliny w gwiazdach mała impreza polewają moje wino modlą się, bym wytrwała modlą się modlą się o moją walkę łzy napełniają filiżankę piję powoli wymiotuję depresję w wannie zmywam cały syf tego świata nie należę nie chcę nie wrócę z pokładu jeszcze nie bliski koniec nasz, moi mili. to będzie wyzwolenie zagubieni połączmy się ulga na horyzoncie. TYLKO NIE MÓW NIKOMU.
  13. haha. No ja marzę o kociaku. Fajnie masz. Psy są mi obojętne, dopóki nie zaczną szczekać, to wtedy wkurzają Ale spoko rodzinka...
  14. jestem wyczerpana, gorzej czuję się od środy i jakoś tak depresyjnie. Zmarnowana, zrezygnowana. Czuję się zawiedziona tymi wszystkimi ludźmi... Czuję znowu niechęć do ludzi. A jednocześnie brakuje mi kogoś bliskiego. Ech... padam na ryj.
  15. wow, 9 zwierzaków a psy grzeczne? zwierzęta to tak terapia
  16. nie było łatwo. to było coś, co mi sprawiało ból, do tego fobia społeczna i ataki paniki. Więc uwierz, łatwo nie było. a do tego ChAD, więc wybuchowa mieszanka.
  17. Londyn jest fajny. Byłam dwa razy I miałam fotkę na tle namalowanego Johna Lennona na jakimś murze. zajebisty był sklep z techno ciuchami szok. Jak w klubie. Ruch na ulicach, tętni życiem i to wszystko takie... no normalnie na ulicy ludzie się spotykają, stoją i gadają. Super to wygląda. Coś tam pozwiedzałam, ale niewiele. Wtedy mieszkałam w Coventry. Dzisiaj: Kawa, śniadanie, kawa, makijaż. Leżę w swetrze i nie mam siły na nic. Trochę posprzątałam i zrobiłam pranie. Nie wiem, co dalej.
×